Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Zboże to nowy rosyjski gaz. Czy Rosja będzie nim manipulować dla osiągnięcia celów politycznych?

© Sputnik . Vitaliy TimkivZbiór pszenicy w Kraju Krasnodarskim
Zbiór pszenicy w Kraju Krasnodarskim - Sputnik Polska, 1920, 03.11.2021
Subskrybuj nas na
Rolnicze sukcesy Rosji odbierane są według zwyczajowego szablonu stworzonego przez tych, którzy postrzegają Moskwę jako skrajnie egoistycznego, siedzącego na gigantycznych rezerwach zasobów Prometeusza, wydzielającego zamarzniętym Europejczykom gazowy ogień po zawyżonych cenach i we właściwym momencie politycznym.

Czy światu grozi uzależnienie od rosyjskiego zboża?

W jednym z artykułów „Rzeczpospolita” wysnuła przypuszczenie, że rosyjskie zboże może zostać nowym narzędziem szantażu ze strony Federacji Rosyjskiej. Czyli Kreml wykorzysta go „w rozgrywkach politycznych, podobnie jak wcześniej inne surowce – gaz i ropę”.
Według autora artykułu nie ma się czemu dziwić – „renesans rosyjskiego rolnictwa przyspieszył od 2014 roku wraz z nałożeniem na Moskwę zachodnich sankcji”. Doprowadziło to m.in. do tego, że brak zagranicznej konkurencji umożliwił rosyjskim rolnikom znaczne zwiększenie produkcji.
O ile w 2013 roku wielkość urodzaju zbóż według Rosstatu (Federalna Służba Statystyczna) wynosiła 92,4 mln ton, w 2015 roku – 104,3 mln ton, o tyle 2017 rok był rekordowy – 135,5 mln ton. W 2020 roku zbiory były troszkę mniejsze – 132,9 mln ton, jak informuje gazeta „Wiedomosti”.
Według rbc.ru w 2020 roku rosyjski eksport produktów rolnych po raz pierwszy w historii przewyższył import.
Na koniec 2020 roku wielkość eksportu zboża z Rosji wyniosła 57,5 ​​mln ton, czyli o 20 proc. więcej niż rok temu. Według Rosselchoznadzoru (Federalna Służba Weterynaryjna i Fitosanitarna) większość eksportu przypadła na pszenicę – 38,3 mln ton, jęczmień – 6,1 mln ton, kukurydzę – 3,7 mln ton, makuchy – 2,2 mln ton, słonecznik – 1,4 mln ton.
W ubiegłym roku Rosja eksportowała zboże do 138 krajów świata. Jej głównymi odbiorcami są Egipt, Iran, Arabia Saudyjska, Chiny, Bangladesz, Kazachstan. Ubiegły rok pokazał również, że dostawy rosyjskiego zboża do Iranu, Sudanu, Pakistanu i Tajlandii znacznie wzrosły. Kluczowym odbiorcą jest Turcja, która zakupiła 11,3 mln ton zbóż, co w całym okresie eksportu produktów z Rosji stało się najwyższym wskaźnikiem dostaw do kraju.

Zawrzyj umowę, a potem ją zerwij

Doktor nauk ekonomicznych, profesor, były wiceminister rolnictwa i żywności Federacji Rosyjskiej Leonid Chołod nie wierzy, że Rosja będzie wykorzystywać możliwości eksportu zboża do szantażowania innych krajów. Punkt widzenia, o którym mowa w artykule „Rzeczpospolitej”, nazywa „egzotycznym”.
Zboże ma inne właściwości niż gaz i olej, i wątpię, czy można je nazwać „narzędziem”. Handel zbożem odbywa się w ramach długoterminowych kontraktów spotowych z wysyłką statkiem lub koleją. Na „drugim końcu” tych operacji znajduje się los i dochody rosyjskich producentów produktów rolnych, których jest więcej niż pracowników firm wydobywczych lub gazowniczych, a którzy, nawiasem mówiąc, wcale nie są milczący – nie pozwolą na manipulowanie przesyłkami w jakimś celu geopolitycznym. Jeśli coś się nie uda, będzie krzyk. Jak widać, to „narzędzie” skierowane jest w przeciwnym kierunku – zauważa Leonid Chołod w komentarzu dla Sputnika.
© © Screenshot: SputnikLeonid Chołod
Leonid Chołod - Sputnik Polska, 1920, 03.11.2021
Leonid Chołod
Ekspert przypomina, że ​​Rosja nie jest monopolistą na światowym rynku żywności, na którym obowiązują surowe zasady, i od dawna nie jest jej głównym graczem.
W jakim stopniu Rosja mogłaby złamać zasady międzynarodowego handlu zbożem, np. zawrzeć umowę długoterminową, a potem ją zerwać, nie wiem. Jeśli Rosja zacznie grać w ten sposób, to przepraszam, ale na jej miejsce wejdą inni gracze. Dlatego wcale nie jestem pewien, czy poza ogólnym wpływem handlu międzynarodowego na normalne stosunki między krajami, handel zbożem może być wykorzystywany do jakichś agresywnych celów – argumentuje Leonid Chołod.
W zeszłym roku Moskwa, by chronić swoje zapasy, czasowo nałożyła kwoty eksportowe na pszenicę, zmniejszając tym samym jej dostawy na światowym rynku.
– Ale to wcale nie znaczy, że te środki zostały podjęte, aby na kogoś wpłynąć. Kraj po prostu uchronił się przed presją cenową na rynku krajowym – wyjaśnia Leonid Chołod.

Czy Rosja skorzysta na zmianach klimatu?

Rozmówca Sputnika uważa, że ​​spodziewane jest aktywne wsparcie Kremla dla rolnictwa (np. w 2019 roku finansowanie rolnictwa w Rosji po raz pierwszy przekroczyło 300 mld rubli), co również wywołało nieufność wśród autorów artykułu w „Rzeczpospolitej”...
Niemal wszystkie kraje troszczą się o wspieranie własnych producentów, także tych na rynkach światowych. To normalna praktyka. Ponadto, jeśli kraj eksportuje więcej produktów pozasurowcowych, czyli nie ropy czy gazu, oznacza to, że więcej nadwyżki produktu pozostanie w kraju – mówi Chołod.
Jego zdaniem nadal trudno jednoznacznie stwierdzić, czy w przyszłości rynek zbożowy w Rosji będzie mógł zarobić na zmianach klimatu (co również zauważono we wspomnianym artykule).
– Sądzono tak do zeszłego roku: kraje południowe będą stawać się gorętsze, północne mogą zostać zalane z powodu topnienia lodowców. A Rosja znajduje się w stabilnej strefie centralnej, gdzie nie będzie ani powodzi, ani strasznego upału. Jednak ostatnie suche lato poważnie nas zaniepokoiło (Ministerstwo Rolnictwa Federacji Rosyjskiej spodziewa się zbiorów zbóż w 2021 r. na poziomie 127,4 mln ton - red.) – przyznaje Leonid Chołod.

Podczas produkcji zboża „wypala się całą cysternę mazutu”. Kto w to uwierzy?

Ekspert przyznaje, że rosyjskie zboże może okazać się jeszcze atrakcyjniejsze dzięki realizacji w UE programu tzw. neutralności klimatycznej. Podczas gdy europejscy rolnicy muszą stawić czoła kosztownym normom środowiskowym, rosyjskie ceny zboża nie będą się zbytnio wahać.
Tak, wygra Rosja, bo w Europie od dawna trwa nieprzejednana walka z zanieczyszczeniami wszystkiego, wprowadzane są kolosalne podatki ekologiczne. Jeśli chodzi o produkcję zboża, nie widzę problemu.
Środki mechanizacji – kombajny i ciągniki – napędzane są olejem napędowym, ale w porównaniu z innymi branżami pozarolniczymi są moim zdaniem bardziej „przyjazne dla środowiska” – mówi Leonid Chołod.
Według niego światowy rynek zbóż jako całość jest dziś zbilansowany. Istnieje tendencja do wzrostu popytu nad podażą.
– Myślę, że rozwój ludzkości i wspomniane wyżej problemy ze zmianami klimatycznymi doprowadzą do tego, że ci producenci, którzy nie byli jeszcze reprezentowani na rynku światowym lub pojawili się kilka lat temu, uzyskają przewagę. W przyszłości rosyjskie zboże będzie poszukiwane – uważa rozmówca Sputnika. Krytycznie patrzy na możliwe wojny handlowe związane z jakością zboża z Rosji.
Konkurenci mogą stosować różne sztuczki, ale kto zwróci na nie uwagę? Długo i niezmordowanie można mówić, że podczas produkcji zboża „wypala się całą cysternę mazutu”, ale zboże to produkt, który pozostawia w przybliżeniu taki sam ślad węglowy. Rynek światowy jest wymagający, panują tam surowe warunki. A gdyby ich nie przestrzegano, nie byłoby handlu – podkreśla dr hab. nauk ekonomicznych, były wiceminister rolnictwa i żywności Federacji Rosyjskiej Leonid Chołod.
Zbiór zboża. - Sputnik Polska, 1920, 08.10.2021
Gospodarka
Drożeje nie tylko gaz. Europie grozi kryzys z cenami żywności
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала