Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Amerykosceptycyzm

© Sputnik . Igor Zarembo  / Idź do banku zdjęćAmerykańscy żołnierze w Polsce
Amerykańscy żołnierze w Polsce - Sputnik Polska, 1920, 08.11.2021
Subskrybuj nas na
Przekleństwo amerykosceptycznego symetrysty: kiedy członkini administracji USA, która zalegalizowała tortury, zaczyna pouczać nas, jak powinna wyglądać demokracja, odruchowo staję po stronie polskiego rządu, choćby pisowskiego. Choć z drugiej strony – gdyby Biden jej posłuchał i zabrał z Polski amerykańskich żołnierzy – byłabym zachwycona.
Heather A. Conley była naczelną ekspertką, wypowiadającą się na odbytym parę dni temu posiedzeniu Komisji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie Kongresu USA – czyli tzw. Komisji Helsińskiej – poświęconym sytuacji w Polsce i na Węgrzech. Była też – jak przystało na kolaborantkę Busha – czołowym jastrzębiem tej dyskusji.

Siła dobra na świecie

„Stan demokracji w Polsce i na Węgrzech stale się pogarsza. USA powinny rozważyć zmiany w rozmieszczeniu wojsk w tych krajach lub sankcje gospodarcze. Musimy ocenić, czy stacjonowanie naszych sił w tych miejscach jest właściwe. Musimy zacząć rozważać nałożenie na te państwa kosztów ekonomicznych. To jedyny sposób, w jaki możemy potencjalnie powstrzymać to zachowanie” – ogłosiła Conley. I dodała skwapliwie, że uważa Polskę za ważnego sojusznika USA i bardzo boli ją, że musi zgłaszać takie pomysły, ale „tylko poruszenie kwestii bezpieczeństwa może mieć jakikolwiek wpływ na zachowanie polskiego rządu”.
 Kongres USA - Sputnik Polska, 1920, 28.10.2021
Polityka
Wysłuchanie ws. erozji demokracji na Węgrzech i w Polsce. Komisja Helsińska chce rozwiać wątpliwości
Obecnie Conley jest aktywistką kilku think thanków – między innymi wiceszefową CSIS, który sam o sobie pisze, że powstał dla „znalezienia sposobów na podtrzymywanie prominentnej pozycji i dobrobytu Ameryki jako siły dobra na świecie”. Jednak za czasów Busha była zastępczynią sekretarza stanu, odpowiedzialną za kontakty z krajami północnej i centralnej Europy.

Przysługa dla George'a

Nie był to najszczęśliwszy czas dla tych kontaktów. Co – trzeba trafu – kilka dni temu przypomniał „Washington Post” w tekście zatytułowanym długo i wymownie: „Poprosiliśmy Polskę o przyjęcie naszych tajnych więzień. Potem wystawiliśmy ją do wiatru. To lekcja tego, w jaki sposób Waszyngton czasami traktuje i zawodzi sojuszników”.
John Pomfret, autor książki o kolejnym przydługim tytule „Ucałowania z Warszawy: polscy szpiedzy, CIA i wykuwanie niezwykłego sojuszu”, poświęconej głównie wydobywaniu amerykańskich szpiegów z Iraku przez UOP w 1990 roku – przypomina rozmowę, którą w roku 2002 odbyli ówcześni prezydenci USA i Polski, podczas oficjalnej wizyty Kwaśniewskiego w Stanach.
„Chciałem prosić o przysługę” – zaczął niewinnie Bush.
Byliśmy całkiem sami w Gabinecie Owalnym. Bush wziął mnie na bok i szeptał. Powiedział, że to ważne – opowiadał Kwaśniewski dziennikarzowi. Przyznał też, że z miejsca się zgodził.
Tajne więzienie CIA w Polsce - Sputnik Polska, 1920, 16.06.2016
Polska
USA odtajniły dokumenty dotyczące tajnych więzień CIA i przesłuchań więźniów

Toaleta dla tygrysa

Ciąg dalszy znamy dzięki śledztwu Parlamentu Europejskiego, które wykazało, niestety, że ówcześni lewicowi władzy Polski, Aleksander Kwaśniewski i Leszek Miller, pozwolili Amerykanom torturować ludzi na polskiej ziemi, żeby nie kalać ziemi amerykańskiej. W 2014 roku Europejski Trybunał Praw Człowieka przyznał dwóm torturowanym w Kiejkutach mężczyznom, Abu Zubajdzie i Abd al-Rahimowi al-Nashirii po 100 tysięcy euro odszkodowania od RP.
Tekst Pomfreta przypomina inne aspekty tej historii – tak groteskowe, że gdyby nie były tragiczne, byłyby bardzo śmieszne. Np. fakt, iż w ręce polskich służb wpadła wystawiona na Amerykanów faktura za budowę stalowej klatki. Kiedy zapytali sojuszników, po co im klatka, tamci odrzekli, że na tygrysa – co nie tłumaczyło, dlaczego na jej wyposażeniu miała się znaleźć chemiczna toaleta.

Konsensus wiszenia u klamki

W tekście Johna Pomfreta ważniejsze jest jednak co innego: opis racjonalizacji, jaką przedstawił Aleksander Kwaśniewski dla zezwolenia na amerykańskie bestialstwo na polskiej ziemi: „Stany Zjednoczone, a zwłaszcza CIA, odegrały kluczową rolę w transformacji Polski z sowieckiego satelity na amerykańskiego sojusznika. Administracja George'a H.W. Busha poparła zjednoczenie Niemiec pod warunkiem, że nowy rząd w Berlinie uzna zachodnie granice Polski – co było niezwykle ważne dla polskiego bezpieczeństwa.
Administracja Clintona doprowadziła do przystąpienia Polski do NATO w 1999 r., przełamując opór Rosji. A nowa administracja Busha nadal wspierała Polskę w trudnych negocjacjach dotyczących wejścia do Unii Europejskiej, do czego w końcu doszło, mimo oporu Francji, w 2004 roku”...
Żołnierze polskiej armii - Sputnik Polska, 1920, 29.10.2021
Opinie
Wielka, dobrze uzbrojona polska armia awangardą w obronie Europy czy do tłumienia rozruchów w kraju?
Tę litanię zasług odmówił do amerykańskiego dziennikarza prezydent wywodzący się z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, ale podejrzewam, że w wykonaniu pisowskich czy platformerskich głów państwa wyglądałaby podobnie. Ów dziwaczny klientelizm, wiszenie u amerykańskiej klamki, często na złość Europie, postrzegane jako polska racja stanu, to jedyny „konsensus w polityce zagranicznej”, który łączy polską klasę polityczną.

Amerykańscy zakładnicy

A nie, przepraszam, jeszcze żarliwa rusofobia. Ale to dwie strony tego samego medalu. Musimy żebrać o amerykańskie wojska na polskiej ziemi, bo wtedy Rosja będzie się bała nas zaatakować – to, w największym skrócie, definicja polskiej strategii militarnej.
Parę lat temu przeczytałam w jednym z prestiżowych amerykańskich magazynów poświęconych polityce międzynarodowej, że Polacy tak naprawdę nie chcą współpracy z amerykańską armią – chcą amerykańskich zakładników.
Wielkiej amerykańskiej bazy, a w niej jak największej populacji ludzi z amerykańskimi paszportami, amerykańskiego sklepu, knajpy i boiska do koszykówki – czegoś, czego Ameryka będzie musiała bronić w razie rosyjskiego ataku.

Posłuchajcie jastrzębicy

Ta wyrafinowana strategia łączyła różne rządzące formacje przez ostatnie trzy dekady.
Ale po Afganistanie powinniśmy sobie zdać sprawę z faktu, że jest ona zasadniczo błędna: gdyby absurdalne majaczenia polskich rusofobów się spełniły i Rosja zaatakowała Polskę, amerykański prezydent wynegocjuje z Putinem dwa tygodnie zawieszenia broni, żeby ewakuować obsadę takiej bazy, bez żalu porzucając jej wyposażenie.
Teraz już doprawdy nie ma żadnego powodu, żeby suwerenny kraj, dumny ze swojej niepodległości, żebrał o stacjonowanie armii obcego mocarstwa na swoim terenie. Gdyby administracja Bidena posłuchała republikańskiej jastrzębicy i zdecydowała się zabrać z Polski swoje zabawki, byłaby to niewątpliwa korzyść płynąca z obrzydliwej skądinąd polityki PiS wobec sądów, kobiet, gejów i uchodźców.
Obawiam się wszakże, że marne szanse.
Amerykański czołg Abrams - Sputnik Polska, 1920, 08.10.2021
Polska
MON: Kupujemy Abramsy, by odstraszyć agresora
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала