Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Nasze polskie sumienia. Miotamy się w kwestii uchodźców

© AFP 2021 / Leonid Shcheglov / BELTAObóz migrantów na granicy białorusko-polskiej
Obóz migrantów na granicy białorusko-polskiej  - Sputnik Polska, 1920, 09.11.2021
Subskrybuj nas na
Z najnowszego sondażu IBRiS dla „Rz” wynika, że Polki i Polacy są zagubieni w kwestii stosunku do migrantów. Chcą czuć się bezpiecznie i mieć świadomość, że granica ich państwa jest strzeżona. Jednocześnie jednak nie chcą zamykać oczu na cierpienie. Domagają się unijnej pomocy i jasnych procedur dla ubiegających się o azyl.
IBRiS na zlecenie „Rz” zapytał Polaków o push-backi i o to, czy ci migranci, którzy już przekroczą granice, powinni być poddawani procedurom azylowym po wyrażeniu takiego życzenia. Krótko mówiąc: sondaż wykazał, że boimy się obcych. Po prostu. Chcemy szczelnych granic, to kojarzy nam się z bezpieczeństwem, jednak w tym przypadku nie chcemy już być mitycznym przedmurzem chrześcijaństwa. 82 proc. chce zaangażowania się struktur UE – szef IBRiS, Marcin Duma, przyznaje, że to dowód na to, że mamy jednak moralny dylemat, skoro chcemy dzielić się zresztą wspólnoty europejskiej odpowiedzialnością. Jednak te nasze wyrzuty sumienia to swoisty „listek figowy”, jak nazwał to twórca sondażu. Nie chcemy uchodzić za bezduszne potwory. Ale obcy to obcy – a tych w Polsce nie witamy szczególnie gościnnie.

Za azylem, bo wiemy, że nie skorzystają

Ponad 60 proc. uważa też, „migranci, którzy przekroczyli granice i zwrócili się o ochronę międzynarodową, powinni być automatycznie poddani procedurom azylowym”.
54 proc. natomiast jest za push-backami i na to kładzie nacisk na przykład news o tym samym sondażu napisany przez redakcję TVP Info. Portal podkreśla i eksponuje, że „migrantów raczej u siebie nie chcemy”. Z kronikarskiego obowiązku podaje wprawdzie informację o 60 procentach głosujących za procedurami azylowymi, ale opatruje to zdanie dopiskiem „Co ważne, sondaż przeprowadzono w dniach 5-6 listopada, czyli przed poniedziałkową ofensywą na polskie granice”. Z boku natomiast w „polecanych” czytamy: „Po tym, jak Białoruś – przy aprobacie Rosji – zaatakowała Polskę falą migrantów...”
Co ciekawe, „Rz” też interpretuje zapał ankietowanych do przyznawania migrantom azylu w ten sposób: godzimy się na to tylko dla tego, że zdajemy sobie sprawę, że ich celem i tak są Niemcy. Uciekający z Bliskiego Wschodu i Afryki nie chcą zostawać nad Wisłą.

Strach przed Rosją?

O tym, że Polacy w całej tej sytuacji obawiają się Rosji, pisze też „Rzeczpospolita”.
- Napięcie w społeczeństwie wynika nie tylko z migracji, ale też z podskórnego lęku przed Rosją, nawet nie przed Białorusią, która jest uważana za ekspozyturę Putina. I dzisiaj, w obliczu prób forsowania granicy, te postawy raczej ulegną utrwaleniu. Nikt nie będzie pamiętał zdjęcia małej dziewczynki z Usnarza. Zastąpią ją ci, którzy forsują ogrodzenie na granicy – uważa szef IBRiS.
Czego się boimy? Prawdopodobnie tego, że „za migrantami na nasze terytorium przyjdą rosyjskie służby”.
O tym, że uchodźcy będą przybywać do Europy nie tylko z Afganistanu, ale i innych rejonów objętych konfliktami, w które zaangażowany był zachód, wiadomo było od dawna. Czujemy już, że to nie uprawnia do wyrzucania tych ludzi z powrotem na Białoruś ani do stosowania wobec nich przemocy czy patrzenia na ich powolną śmierć. Zwłaszcza, że chwalimy się imponującą liczbą obywateli Ukrainy przyjeżdżających do nas do pracy. Z sondażu jednak nie wynika, by była w nas refleksja dotycząca skutków konfliktów międzynarodowych (w 2020 r. Uniwersytet Browna przeprowadził badania, w których wykazał, że 37 milionów ludzi w sumie przesiedlało się w wyniku amerykańskiej wojny z terroryzmem po 9.11 2001 – z Iraku, Syrii, Libii, Afganistanu, Somalii, Jemenu, Libii...).

Chcemy Ukraińców, nie chcemy muzułmanów

Już od 2015 roku sondaże CBOS badają, jak fluktuuje stosunek Polaków do uchodźców – tych z Ukrainy, Bliskiego Wschodu i Afryki.
Na portalu uchodźcy.info możemy przeczytać, jak ten stosunek prezentował się podczas największego od dziesięcioleci napływu uchodźców. Wnioski? „Polacy chętniej przyjmą ludzi przyjeżdżających do kraju za pracą, niż uciekających przed wojenną zawieruchą. (…) Niechęć Polaków wobec „innych”, utożsamianych dziś przede wszystkim z muzułmańskimi uchodźcami, ujawniała się także w badaniach przeprowadzanych przez Centrum Badań nad Uprzedzeniami (CBU) Uniwersytetu Warszawskiego. Pokazały one, że niechęć wobec islamu utrzymuje się w Polsce na bardzo wysokim poziomie. Według badań, w zeszłym roku wyznawcy islamu byli najmniej lubianą grupą religijną w Polsce”.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала