Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Беженцы под контролем белорусских военнослужащих во время получения гуманитарной помощи в лагере нелегальных мигрантов на белорусско-польской границе - Sputnik Polska, 1920
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
Litwa, Łotwa i Polska w ciągu ostatnich miesięcy zmagają się ze wzrostem liczby nielegalnych migrantów na granicy z Białorusią, oskarżając Mińsk o wywołanie kryzysu migracyjnego w odpowiedzi na unijne sankcje.

Białoruś wszczyna śledztwo ws. działań polskich służb na granicy

© REUTERS / Irek Dorozanski / DWOTSytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Polscy funkcjonariusze (policja i żołnierze) strzegą granicy
Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej. Polscy funkcjonariusze (policja i żołnierze) strzegą granicy - Sputnik Polska, 1920, 16.11.2021
Subskrybuj nas na
Mińsk rozpocznie dochodzenie w sprawie incydentu z użyciem przez Polskę specjalnych środków na granicy polsko-białoruskiej - powiedział rzecznik MSZ Anatolij Głaz w wywiadzie dla kanału telewizyjnego Rossija 24.
Według niego stosowne apele zostaną wysłane m.in. do organizacji międzynarodowych. - Wszystkie fakty są oczywiste. Ale nie będziemy się zgadzać na te prowokacje - powiedział rzecznik MSZ. Dodał, że strona białoruska udziela pomocy humanitarnej migrantom, podczas gdy polskie władze „oblewają ich armatkami wodnymi”.
Na terytorium Białorusi stosowane są specjalne środki. Bezbronni ludzie są truci gazem i uciszani granatami hukowymi. Co więcej, mamy informacje, że polscy stróże prawa zaczęli już rzucać w ludzi kamieniami. Są poszkodowani - powiedział Głaz.
Jednocześnie zapewnił, że Mińsk jest zainteresowany cywilizowanym rozwiązaniem sytuacji, uwzględniającym interesy ludzi na granicy.
Według niego strona polska chce „jeszcze bardziej zaostrzyć sytuację, zdusić u podstaw jakikolwiek ruch w kierunku normalnego rozwiązania sytuacji”.
Głaz zapytał, jak daleko mogą posunąć się polskie władze w celu eskalacji konfliktu.
„Humanitarny ostrzał artyleryjski kobiet i dzieci na granicy?” - powiedział, dodając, że Mińsk nadal obserwuje bezpośrednie prowokacje i nieludzkie traktowanie osób pozbawionych środków do życia ze strony polskiej.
- Oczywiście, to zastraszanie musi się skończyć - podkreślił rzecznik MSZ.
Migranci na przejściu granicznym w Kużnicy - Sputnik Polska, 1920, 16.11.2021
Piszą dla nas
Wodolejstwo

Mińsk ponosi koszty

Rzecznik MSZ Białorusi zwrócił uwagę, że kraj ponosi koszty pobytu uchodźców na swoim terytorium, udzielając im pomocy humanitarnej. - To są znaczące koszty. Wystarczy spojrzeć na dziesiątki ton pomocy humanitarnej dla migrantów - powiedział.
Chodzi zwłaszcza o wydatki związane z instalacją namiotów do ogrzewania, dostarczaniem drewna opałowego dla migrantów itp.
Zawsze bardzo ostrożnie podchodziliśmy do kwestii nielegalnej migracji i nadal to robimy. W obecnej sytuacji już kilka miesięcy temu znacznie zaostrzyliśmy nasze podejście do wydawania wiz, kontroli migracji i innych procedur - powiedział Głaz, nazywając absurdalnym oskarżenia w kierunku strony białoruskiej o stymulowanie napływu migrantów.
Przypomniał również, że w ostatnim czasie z terytorium republiki wydalono lub nie wpuszczono do kraju około 8 tysięcy cudzoziemców, którzy naruszyli przepisy migracyjne.

Białoruscy śledczy badają, co się stało na granicy

Komitet Śledczy Białorusi poinformował, że prowadzi śledztwo w sprawie użycia przez polskich funkcjonariuszy specjalnych środków wobec migrantów, którzy próbowali przedostać się przez granicę.

Komitet Śledczy pracuje na przejściu granicznym Bruzgi... prowadzi śledztwo w sprawie użycia specjalnych środków i amunicji wobec nieuzbrojonych obywateli i zadawania im obrażeń ciała na terenie białorusko-polskiego przejścia granicznego Bruzgi. Wśród rannych są kobiety i dzieci - podał Komitet na swoim kanale w Telegramie.

Podkreślono, że "w momencie użycia granatów hukowych i armatek wodnych przez państwo sąsiednie, poszkodowani znajdowali się m.in. na terytorium Republiki Białorusi".
Prace będą kontynuowane w nocy przy użyciu sprzętu oświetleniowego. Rozpoczęto oględziny miejsca zdarzenia i prowadzone są czynności z poszkodowanymi. Trwa rejestrowanie sytuacji na miejscu zdarzenia, badane są ślady i przedmioty, planowane jest przeprowadzenie ekspertyzy - dodano w Komitecie Śledczym.
- Po zastosowaniu przez Polskę specjalnych środków na granicy z Białorusią o pomoc medyczną zwróciło się sześć osób: trzech uchodźców i trzech dziennikarzy - poinformowała we wtorek naczelnik Głównego Wydziału Zdrowia Grodzieńskiego Obwodowego Komitetu Wykonawczego Ludmiła Kieda. - Liczba rannych, a raczej tych, którzy zgłosili się po pomoc medyczną, wzrosła do 6 osób. Troje z nich to uchodźcy, troje to dziennikarze. Niezwłocznie reagujemy na zaistniałą sytuację - powiedziała w rozmowie z SB Belarus Segodnya.
Jak dodano, najpierw do grodzieńskich medyków zgłosiło się dwóch dziennikarzy białoruskiego kanału telewizyjnego ONT i agencji Sputnik Belarus, a później o pomoc poprosił 48-letni dziennikarz z Kataru, reprezentujący kanał telewizyjny Al-Jazeera. - On, podobnie jak inni koledzy, skarżył się na nieznośny ból i pieczenie w oczach, a także trudności z oddychaniem. Wszystkim udzielono fachowej pomocy medycznej - podkreślono.

Polska donosi o rannych funkcjonariuszach

Podczas szturmu na ogrodzenie dzielące granice polsko-białoruską ucierpiało trzech funkcjonariuszy. Najpierw Polska Policja poinformowała, że jeden z funkcjonariuszy został poważnie ranny. Następnie MON przekazał, że podczas starć jeden z żołnierzy został uderzony kamieniem, a Straż Graniczna podała, że poszkodowana została funkcjonariuszka Straży Granicznej z Placówki z Kuźnicy - uderzył ją jeden z kamieni.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала