Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Andrzej Walicki kontra zbiorowe ogłupienie

© Zdjęcie : PrzeglądAndrzej Walicki. "O Rosji inaczej"
Andrzej Walicki. O Rosji inaczej - Sputnik Polska, 1920, 19.11.2021
Subskrybuj nas na
Zmarły w 2020 roku Andrzej Walicki był jednym z najwybitniejszych – może najwybitniejszym – współczesnym polskim myślicielem; jednym z dwóch polskich laureatów nagrody Balzana, czyli odpowiednika Nobla w humanistyce. Jako historyk idei, zainteresowany był głównie myślą rosyjską. Jak nietrudno zgadnąć, w Polsce się raczej o nim nie wspomina.
Próbą zakłócenia tej zmowy milczenia jest napisana przez prof. Pawła Kozłowskiego książka „Spotkania z Andrzejem Walickim” wydana niedawno przez „Książkę i Prasę”. Tej książce – i osobie jej bohatera – poświęcona była zorganizowana przez Centrum Europejskie Uniwersytetu Warszawskiego debata w Pałacu Kazimierzowskim – pierwsza z cyklu z okazji obchodów 30-lecia Centrum.

Obowiązek rusofobii

O książce, z jej autorem, rozmawiali: politolog Stanisław Bieleń, filozof Janusz Dobieszewski i historyk Leszek Zasztowt. Wymieniam tych zacnych gości, ponieważ niezwykle rzadko zdarza się publiczna debata, w której rozmówcy zgadzają się co do postawy wobec Rosji – i nie jest to postawa rusofobiczna.
Rusofobia – pisał o tym bardzo szeroko prof. Andrzej Walicki – jest postawą w Polsce nie tylko powszechną, ale też obowiązującą. Wyłamanie się z niej naraża człowieka w najlepszym razie na ostracyzm; w najgorszym na brutalne napaści, o czym ten wybitny uczony przekonał się osobiście, kiedy w biblii liberalnych demokratów, na łamach „Gazety Wyborczej”, zaatakował go były poseł ultrademokratycznej Unii Demokratycznej Mirosław Czech. Czech, postać mikrego kalibru, swój tytuł do występowania jako autorytet w sprawach Rosji czerpie z faktu, iż jest pochodzenia ukraińskiego. Co wystarczyło, aby „Gazeta Wyborcza” opublikowała jego obrzydliwy, wymierzony w intelektualistę paszkwil, gdzie były poseł nazywa esej profesora na temat konserwatyzmu rosyjskiego prezydenta „hymnem pochwalnym na cześć Putina, którego nie powstydziliby się najgorliwsi propagandyści Kremla”.
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 20.10.2020
Polska
Prof. Walicki: Nie chcemy zobaczyć, że Rosja Stalina i Putina nie jest taka sama

Poczucie porażki

O tym sposobie patrzenia na dyskusję o stosunkach polsko-rosyjskich – i o tym, jak bardzo martwiło to i niepokoiło prof. Walickiego – mówili uczestnicy dyskusji w Pałacu Kazimierzowskim.
Prof. Janusz Dobieszewski z Wydziału Filozofii zauważył, że życiu Walickiego w ostatnich latach towarzyszył niepokój – a nawet poczucie porażki – a jednym z jego źródeł była dominacja nacjonalistycznej, etnicznej idei narodu, zaprzepaszczona szansa polsko-rosyjskiego pojednania i towarzyszące temu wypychanie Rosji z Europy.
Andrzej Walicki starał się temu przeciwstawić – mówił prof. Dobieszewski. I w jakimś, kadrowym wymiarze mu się to udało: to dzięki niemu powstała w Polsce sieć uczonych, którzy patrzą na Rosję inaczej. Niewielka – może dwie czy trzy osoby na każdym uniwersytecie, które z jego inspiracji zajmują się myślą rosyjską, pisząc książki, monografie, poważne prace naukowe. Co wymaga dziś – czego Dobieszewski już nie dodał – wielkiej odwagi.
Prof. Paweł Kozłowski, wspominając swoje rozmowy z Andrzejem Walickim, mówił o smutku, z jakim patrzył on na kształt stosunków polsko-rosyjskich. „Ja mówiłem, że może to nie jest na długo; on mówił, że wydaje mu się, że na długo. On miał rację” – podsumował niewesoło Kozłowski, dodając, że obydwaj zgadzali się z opinią, iż cała polska polityka zagraniczna po 1989 roku jest oparta na fałszywych podstawach – a stosunek do Rosji jest tylko częścią tego zjawiska.
Polski profesor Andrzej Walicki podczas wygłoszenia referatu - Sputnik Polska, 1920, 20.08.2020
Polska
Pamięci Andrzeja Walickiego: odszedł jeden z wielkich

Upraszczanie rzeczywistości

Prof. Stanisław Bieleń z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych zwracał uwagę na syndrom myślenia grupowego, skupionego na „imperialnej agresji Rosji” i demonie w osobie Władimira Putina. Syndrom ten – mówił prof. Bieleń – czasami złośliwie nazywany „syndromem zbiorowego ogłupienia” został dobrze opisany w literaturze amerykańskiej w związku z kubańskim kryzysem rakietowym z 1962 roku; w 2021 widzimy jego intensyfikację w czasie kryzysu migracyjnego na granicy z Białorusią. Ale efekt jest zawsze ten sam: do wszystkich środowisk z trudem przebija się argumentacja racjonalna.
Psychologia – o tym też chętnie pisał prof. Walicki – opisuje pojawiający się w sytuacjach kryzysowych mechanizm zakłóceń w postrzeganiu: pod wpływem napięć percepcja rzeczywistości jest ograniczona, racje schodzą na dalszy plan, a intelektem rządzą emocje. Upraszczanie rzeczywistości prowadzi do jej fałszowania. Następuje przyspieszenie akcji i reakcji – co oznacza brak czasu na namysł i analizę informacji; świat postrzegany jest w kategoriach czarno-białych, a selektywność postrzegania i tak zwana ślepota poznawcza są na porządku dziennym.
Kreml - Sputnik Polska, 1920, 10.11.2021
Rosja
Kreml komentuje oskarżenia Morawieckiego: To absolutnie niedopuszczalne

Samouwielbienie i dehumanizacja

Typowymi zjawiskami w tym mechanizmie są autogloryfikacja – czyli samouwielbienie; aksjologizacja konfliktu – czyli nasycenie sporu wartościami aksjologicznymi, i wreszcie dehumanizacja oponentów. Odczłowieczenie sprawia, że jesteśmy coraz mniej zdolni, by zrozumieć położenie drugiej strony; nie tylko przestajemy rozumieć racje oponenta, ale uznajemy, że oponent żadnych racji po prostu mieć nie może. Druga strona jest z założenia pozbawiona wszelkiej moralności, dąży do wygranej za wszelką cenę. Pozbawiając ją cech ludzkich sprawiamy, że nie jest to partner do rozmów.
Profesorowi Walickiemu zawdzięczamy – przynajmniej niektórzy z nas, część środowiska naukowego – postrzeganie Rosji i państw na wschodzie jako realnych geopolitycznych bytów, istniejących tu i teraz, nie jakichś abstrakcyjnych pojęć ideologicznych – mówił Bieleń.

Nie powód do wstydu

I przypomniał, jak poskarżył się kiedyś, że jego katedrze i prowadzonym w niej badaniom politologicznym przyklejana jest łatka „rusofilii”. „Przyznawanie się inteligentnego, wykształconego człowieka do sympatii wobec wielkiego narodu rosyjskiego i jego kultury nie jest ani zbrodnią, ani powodem do wstydu” – odpowiedział prof. Walicki.
Powiedział także, że nie należy się spodziewać, że państwa poradzieckie – z własnej woli, czy pod naciskiem zewnętrznym – ulegną „uniwersalnym” wzorcom zachodnim. Należy im życzyć powodzenia w dziele budowania własnej tożsamości.
Odejście Andrzeja Walickiego to wielka strata dla polskiej humanistyki – a szczególnie dla racjonalności polskiej dyskusji o Rosji. Fakt, że powstają książki i odbywają się dyskusje poświęcone jego poglądom – to jednak jakieś światełko w tunelu.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала