Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Polski historyk: To jest wojna wewnątrzunijna

© Sputnik . Viktor Tolochko / Idź do banku zdjęćEskalacja na polsko-białoruskiej granicy
Eskalacja na polsko-białoruskiej granicy - Sputnik Polska, 1920, 22.11.2021
Subskrybuj nas na
Po opuszczeniu przez migrantów okolic Kuźnicy sytuacja na granicy polsko- białoruskiej nieco się uspokoiła. Oczekuje się, że 1 grudnia zakończy się stan wyjątkowy. Czy nadchodząca zima przyniesie ze sobą odwilż?
Tymczasem polskie władze powtarzają, że Alaksandr Łukaszenka będzie nadal próbował destabilizować sytuację na granicy Unii Europejskiej, co może doprowadzić nawet do III wojny światowej.
„Wprost” poprosiło United Surveys o sondaż, sprawdzenie, czy ostatnie wydarzenia na granicy budzą realne obawy Polaków o przekształcenie się kryzysu na granicy w otwarty konflikt zbrojny z Białorusią. Wśród ankietowanych zaledwie 3,2 proc. uznało, że „zdecydowanie” dojdzie do konfliktu.
Takich obaw nie podziela blisko 70 proc. ankietowanych: 51,2 proc. z nich udzieliło odpowiedzi „raczej nie”, a 17,1 proc. – „zdecydowanie nie”. Zdania w tej sprawie nie ma 10,4 proc. (odpowiedź „nie wiem/trudno powiedzieć”).
Kryzys migracyjny - Sputnik Polska, 1920, 22.11.2021
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
MSZ Białorusi omówiło z KE temat migracji
Obawy przed ewentualną wojną wykazuje 21,3 proc. respondentów: „raczej tak” odpowiedziało 18 proc. badanych, a „zdecydowanie tak” – zaledwie 3,2 proc.
Sputnik Polska poprosił polskiego historyka, profesora Czesława Partacza o skomentowanie sytuacji na granicy z Białorusią.
Panie Profesorze, coraz głośniej słychać alarmistyczne głosy, że Polska przygotowuje się do wojny. Władze twierdzą, że Łukaszenka nadal będzie próbował destabilizować sytuację na granicy z Polską, a więc z Unią Europejską. W ocenie rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Stanisława Żaryna Polska jest teraz wrogiem numer jeden dla Białorusi. Czy Polsce rzeczywiście grozi realny konflikt zbrojny?
– Opinia generalnie w Polsce jest taka, że taki „maleńki królik-dyktator”, jak Łukaszenka, na pewno by nie fikał, gdyby nie miał poparcia Moskwy albo nie wykonywał jakichś poleceń, które płyną zza granicy. On jest za mały i za słaby. Spotkałem się również z takim dziwnym przypuszczeniem, że Łukaszenka pracuje na zlecenie Niemiec.
Ponieważ Niemcy usiłują się dobrać do Polski. Bo bardzo im Polska wadzi, za szybko się rozwija, staje się konkurencją dla Niemiec, więc pani Merkel kupiła sobie takiego królika Łukaszenkę, który robi zamieszanie na wschodniej granicy Polski, żeby pomóc Niemcom zrobić porządek w Polsce.
Brzmi dość konspiracyjnie…
– Może konspiracyjnie. Ale nie bez powodu w Polsce ambasadorem jest super szpieg niemiecki. On nie został powołany na to stanowisko w celach pokojowych. On ma tu do realizacji pewne zadania. Przecież doskonale Pan wie, że i Niemcy, i Francja idą gospodarczo w dół. Nie mają szans na podniesienie się. Coraz więcej krajów tak zwanego Trzeciego Świata dobrze produkuje, lepiej i taniej niż Niemcy. Stanowią ogromne zagrożenie dla niemieckiego eksportu, a przecież Niemcy żyją z eksportu.
Ten numer, który pani Merkel zrobiła latem, że podpisała umowę o ogromnym imporcie wołowiny z Ameryki Południowej w zamian za niemieckie samochody, z całkowitym pominięciem Unii, to jest uderzenie w kraje sąsiednie – w Polskę, Belgię, Holandię, Francję, które produkują wołowinę. To jest taki niemiecki egoizm. Francja też się ugięła pod ciężarem swoich obciążeń socjalnych, migracyjnych itd.

Oni się Polski boją i dlatego usiłują Polskę wszelkimi dostępnymi i nielegalnymi działaniami pogrążyć w kryzysie. Tak że jest to wojna wewnątrzunijna. Ja wiem, że Moskwa z tego się cieszy. Sankcję unijne są dla niej bardzo bolesne: sankcje sankcjami, a połowa kraju handluje dalej z Rosją. Polska nawet kupuje zielone warzywa z Rosji.

– Ostatnio informowano, że sprowadza ogórki?
– U nas wszystko kwitnie, a mówią, że niby wojna… Taka jest propaganda i mydlenie oczu maluczkich.
– Panie profesorze, prezydent Duda i premier Morawiecki głośno przekonują, że trzeba wzmocnić flankę wschodnią, że Polska jest forpocztą Europy i trzeba rozbudować potencjał wojskowy NATO na terytorium Polski. Czy to świadczy o przygotowaniu do wojny?
– Jestem bardzo przerażony polskim rządem, który wykonuje polecenia innych państw, a za mało dba o swoje własne interesy. Polska ma ogromne zasoby bogactw naturalnych, które można by było wyciągać na powierzchnię, sprzedać i mieć z tego ładną kasę. Ktoś to hamuje, ktoś chce to w przyszłości zagarnąć i uczynić z Polski państwo niewolnicze. O tym się nie mówi. Jestem wkurzony tą kłamliwą propagandą i przymykaniem oczu na pewne zjawiska, które się dzieją. To całe TVN i inne takie pokrewne stacje radiowe i telewizyjne, które takie głupoty pieprzą, jakby im Pan Bóg rozum odebrał.
 Kreml moskiewski - Sputnik Polska, 1920, 22.11.2021
Polityka
Kreml: Amerykańska kampania informacyjna to kamuflaż dla agresywnych zamiarów Kijowa
Czyli działają na zlecenie kogoś. Tutaj operują wywiady izraelski, niemiecki, ukraińskich itd. Ilu tych agentów jest? Gdyby tak się przyjrzeć pochodzeniu poszczególnych ministrów, wiadomo by było, na czyje zlecenie oni działają, bo nie działają w interesie Polski. Taka jest, niestety, prawda. I tutaj w tym kontekście to nie jest dobre ani dla nas, ani dla Rosji czy dla Białorusi. Bo ten zachłanny imperializm, z którego myśmy kiedyś śmiali się w socjalizmie… Okazuje się, że to rzeczywiście jest krwiożercza bestia, która w ogóle nie może się zatrzymać.
Podczas konferencji prasowej po spotkaniu z premier Estonii Kają Kallas Mateusz Morawiecki poinformował, że oprócz kryzysu migracyjnego na polsko-białoruskiej granicy mamy do czynienia z presją militarną na Ukrainę za strony Rosji. Analitycy polityczni komentują publikacje zachodnich mediów, według których amerykańskie służby wywiadowcze ostrzegają sojuszników USA przed „zamiarem Rosji”. Szef Głównego Zarządu Wywiadu MO Ukrainy Kirył Budanow wyraził przekonanie, że Rosja „przygotowuje się do ataku na przełomie stycznia i lutego 2022 roku” i poprosił USA o dalszą pomoc wojskową. Według niego Waszyngton powinien dać Ukrainie „wszystko, czego wcześniej nie otrzymała”. Co Pan na to?
– Ukraińcy są mistrzami w żebraniu o wszystko: dajcie, dajcie… To jeszcze złom atomowy im dać! A co, w Polsce dolary niby rosną na drzewach? Ale z jakiegokolwiek zobowiązania wywiązać się nie chcą. I nie robią nic. Żeby coś od siebie, ale nie – ciągną tylko do siebie. Niby zrozumiałe, bo jest to najbiedniejszy kraj w Europie obok Mołdawii i Albanii. Jak tak dalej pójdzie, to za 10 lat zostanie 15 mln Ukraińców.
Dziękuję Panu za rozmowę.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала