Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Węgla za mało. Nie – za dużo

© Sputnik . Valeriy Melnikov / Idź do banku zdjęćWęgiel
Węgiel - Sputnik Polska, 1920, 30.11.2021
Subskrybuj nas na
Od kilku tygodni można obserwować w mediach rodzaj histerii – brakuje węgla dla elektrowni i dla ludności. Trzeba powiedzieć uczciwie: dziennikarze są tylko w części odpowiedzialni za takie nastroje.
Według komunikatu PAP powołującego się na dane Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) na koniec sierpnia tego roku zapasy węgla na hałdach w całym polskim górnictwie wynosiły 4,4 mln ton. Jeszcze w lipcu było prawie pięć milionów, a w kwietniu prawie sześć. Tu warto przypomnieć, że latem ubiegłego roku górnicy podnieśli raban – duszą się węglem.
Na hałdach leżało już ponad 7 mln ton węgla i centralny magazyn węgla w Ostrowie Wlkp. wyczerpał swoje możliwości składowania. A kopalnie fedrowały dalej. Rządzący, różnymi wygibasami, wysupłali 130 milionów złotych na interwencyjny skup czarnego paliwa i nowe składowisko.
Teraz Polska Grupa Górnicza kończy wykup swojego węgla, nabytego w ubiegłym roku interwencyjnie przez ARP (wówczas ta instytucja nosiła nazwę Agencja Rezerw Materiałowych). Weźmie blisko 600 tys. ton za gotówkę i dostarczy go odbiorcom – głównie z sektora energetycznego i ciepłownictwa. Ale tak uspokajają tylko górnicy.
Ekskawator ERP-2500 wydobywa węgiel - Sputnik Polska, 1920, 23.11.2021
Okresowa hossa na węgiel czy agonia branży górniczej?
Do regulatora rynku wpłynęło już 20 zgłoszeń od firm energetycznych w sprawie spadku zapasów poniżej bezpiecznego minimum. To znaczy, że opału nie wystarczy na wyznaczone przepisami 30 dni. Informacje dziennikarskie mówią, że problemy z utrzymaniem rezerw w ostatnim czasie miały duże elektrownie, w tym Opole i Rybnik (obie należą do PGE) oraz Ostrołęka (Energa), a także szereg mniejszych elektrociepłowni, m.in. w Kaliszu, Elblągu, Bydgoszczy, Kraśniku, Zamościu czy Łowiczu. Urzędu Regulacji Energetyki nie martwią kilkuprocentowe spadki zapasów tylko fakt, że dzieje się to przed zimą – sezonem grzewczym. Ki diabeł...

Spisek na torach

Na pierwszy rzut oka można by sądzić, że to lobby górnicze pokazało gest „zyg zyg” - mówiliśmy, że bez węgla kraj nie ma szans, no i macie. Ale jak pokazano wyżej, węgla nie brakuje, mimo że kopalnie trochę zmniejszają jego wydobycie. Tylko aby elektrownia czy ciepłownia była syta, trzeba jej ten węgiel przywieźć.
A jak mówią w Polskiej Grupie Energetycznej: od kilku miesięcy trwają problemy logistyczne - brak wystarczającej liczby węglarek do przewozu paliwa. Domyślają się, że te specjalistyczne wagony są teraz – przed mrozami – wykorzystywane do przewozu kruszyw czy piasku na różne wielkie budowy, głównie drogi i autostrady. Ponoć są też kłopoty z obsługą pociągów.
No właśnie. Podstawowym, masowym transporterem węgla jest PKP Cargo. Niedawno przez media przewinął się raport, w którym ta firma „płakała”, że ma rosnące straty, bo spadły zamówienia na przewozy... węgla. Jednocześnie związkowcy – maszyniści z tej firmy stwierdzali, że dalej tak się nie da pracować: płace za niskie, a grafiki jazdy – bez sensu. Więc elektrownie jeszcze poczekają na miał energetyczny...

Winni klienci

Na braki węgla narzekają też ludzie kupujący opał przed zimą. Nie dość, że zdrożał: za orzech trzeba zapłacić 0,9 – 1,2 tys. zł, a ceny ekogroszku wahają się od 1 tys. do nawet 1,4 tys. zł, ale i nie zawsze jest co kupić. Ogólnie, w zależności od regionu kraju ceny węgla opałowego są obecnie o około 30 procent wyższe niż przed rokiem. Także tego dobrego rosyjskiego – albo brakuje, albo cena podskoczyła. Prezes Izby Gospodarczej Sprzedawców Polskiego Węgla tłumaczy: Rosjanie sprzedają na droższe rynki azjatyckie, ale nie to jest najważniejsze – winni są klienci. Spiralę popytu, tuż przed sezonem grzewczym nakręcali właśnie oni. W obawie przed brakiem węgla na składach i dalszymi podwyżkami cen kupowali oni więcej paliwa niż zazwyczaj.
Wpłynęło to na ograniczenie podaży surowca i wzrost jego cen. – Wystarczy bowiem, że każde gospodarstwo domowe kupi 250 kg węgla więcej niż zwykle, a przekłada się to na wzrost popytu o kilkaset tysięcy ton w skali kraju - wyjaśnia. Mogą kupować taniej na składach przy kopalniach (oczywiście raczej mieszkańcy Śląska). Ale tam jest jak za czasów PRL – kolei ciężarówek ustawiają się już w nocy, a kopalnie limitują sprzedaż do pięciu ton – aby dla wszystkich chętnych starczyło. Bo „gruby” węgiel, taki dla ludzi, to ułamek produkcji każdej kopalni. A w takiej „Silesii”, odkupionej niedawno od czeskiego właściciela, w ogóle nie sprzedają urobku prywatnym. Bardziej opłaca się eksport – wyjaśniają. Węgla na składach prawdopodobnie nie zabraknie (chyba, że kolejarze zastrajkują), ale ceny pewnie wzrosną.

To tylko ulotna chwila

A tymczasem w zespole portów Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia (ARA) – głównym zarządzającym handlem węglem w Europie - tona węgla kosztuje teraz 125,25 dol., czyli ponad dwa razy mniej od ostatniego rekordu: kiedy jeszcze 5 października tona węgla kosztowała 274,5 dolarów. I to tylko potwierdza spostrzeżenia raportu Instytutu Jagiellońskiego i ekspertów Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią Polskiej Akademii Nauk – prezentowanego w całości przez „Business Insider”, a we fragmentach przez portal Onet. We wstępie czytamy: aktualne problemy z dostępnością węgla energetycznego są przejściowe. W średnim i długim terminie Polska stoi w obliczu nadpodaży tego surowca, w wyniku czego krajowe kopalnie nie będą w stanie sprzedać swojej produkcji na rodzimym rynku. Więc niech się cieszą ci, którzy dziś zarabiają na zwyżce cen węgla, bo długo to nie potrwa...
Węgiel - Sputnik Polska, 1920, 04.11.2021
Gospodarka
Polska kończy z węglem
Autorzy raportu zwracają uwagę, że stopniowe wyłączanie elektrowni opalanych węglem, wzrost udziału OZE (paneli słonecznych, wiatraków, turbin wodnych) w strukturze wytwarzania energii oraz wysokie ceny uprawnień do emisji CO2 nieuchronnie prowadzić będą do redukcji zapotrzebowania na węgiel kamienny.
Mówiąc w dużym skrócie: brano pod uwagę i wariant dostosowywania się do wymogów UE (szybkie ograniczanie wydobycia) i uzgodniony ze związkowcami – wydłużone zamykanie kopalń do 2049 roku. Za każdym razem wychodzi, że kopalnie wydobędą więcej paliwa niż potrzeba.
Jeżeli, obok krajowego wydobycia będziemy jeszcze importować węgiel to będzie go więcej niż energetyka i ludność zużyją – już za trzy lata. Jeżeli bez zagranicznych zakupów – na początku lat trzydziestych. Do tego dochodzi ponura wizja spadku cen węgla na rynkach światowych, dlatego że, przynajmniej teoretycznie, większość będzie ograniczać jego spalanie. Tutaj, nawet przy chwilowych koniunkturach, nie mamy szans – fedrowanie w Polsce jest bardzo drogie, bo trzeba sięgać coraz głębiej. Już teraz krajowe górnictwo węgla kamiennego, pomimo zysków osiąganych przez niektóre kopalnie, jako całość przynosi straty – podkreślają autorzy raportu.

Co ludzie na to?

W ostatnich tygodniach dziennikarze zaobserwowali, że w historycznych kamienicach, w centrum Warszawy, mieszkańcy odkurzyli zabytki i zaczęli wykorzystywać stare piece i kuchnie opalane węglem. To prosty skutek wzrostu cen prądu i gazu. Pomysł dość niebezpieczny, bo nie ma gwarancji, że stare przewody kominowe dobrze odprowadzą spaliny i nie zatrują ludzi. A jak to się ma do walki władz stolicy z „kopciuchami”? Brzmi kuriozalnie, ale pewnie specjalne drony, badające dziś wyziewy z kominów na obrzeżach metropolii, gdzie są jeszcze stare piece, będą teraz miały zatrudnienie w centrum.
W „Polityce energetycznej państwa do 2040 r.” możemy przeczytać, że jeszcze w 2018 r. aż 88 procent gospodarstw domowych na wsiach wykorzystywało węgiel do ogrzewania pomieszczeń. W miastach kotły na węgiel miało niemal 25 proc. gospodarstw. To się stopniowo zmienia. W willach montują panele słoneczne czy pompy ciepła. Nawet podwyżka cen prądu czy gazu nie zmusi gospodarzy do codziennego wynoszenia popiołu z pieca. Więc kopalnie nie mają zbyt dużych szans...
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала