Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

„Panie Myćko, oddałby Pan życie za kasę?”

© Zdjęcie : TVP1 (2006-2020) Waldemar Myćko bohater serialu "Ranczo"
 Waldemar Myćko  bohater serialu Ranczo - Sputnik Polska, 1920, 01.12.2021
Subskrybuj nas na
Grymas na twarzy Myćki powiedział wszystko. „Ranczo” to wybitna socjologiczna diagnoza polskości, która w swojej formule trafiła „pod strzechy”, a w warstwie edukacyjnej na nikogo nie wpłynęła, nie licząc waloru rozrywkowego. Podobnie jak nie wstrząsnął polskim społeczeństwem film „Kler” czy filmy braci Sekielskich.

Stare porzekadło przestało być mądrością ludową

Większości Polaków - według badań dr hab. Przemysława Sadury - brakuje wyobraźni i wrażliwości, dlatego obce jest im współczucie i zdolność empatii. 57 procent badanych uważa, że działania rządu wobec pandemii „za bardzo skupiły się na zdrowiu, zapominając o gospodarce”.
Kto dziwi się, dlaczego PiS „odpuścił” pandemię, ma odpowiedź.
Polacy, jak twierdzą badający, to ewenement na skalę europejską. Po co im zdrowie, kiedy pieniędzy brakuje? Tak zostali przeformatowani, że stare porzekadło „co tam pieniądze, byle zdrowie było” przestało być mądrością ludową.
Naukowcy tłumaczą to między innymi tym, że jesteśmy społeczeństwem na dorobku. I zapewne dlatego jesteśmy zdolni sprzedać nerkę, bo… mamy drugą, a pandemia nam niestraszna, bo mamy drugie życie… pozagrobowe.
Trumna - Sputnik Polska, 1920, 30.11.2021
Opinie
Covidowe zwłoki jak bomba biologiczna. Czy są powody do niepokoju?
Niedawno w mojej wsi zmarł na COVID-19 starszy pan. Nie pierwszy, któremu syn – należący do „płaskoziemców” – nie pozwolił się zaszczepić. Wirusa do samotnie mieszkającego ojca przyniósł tenże syn, który przeszedł chorobę bez pobytu w szpitalu. W rezultacie własnego doświadczenia nie wezwał także pomocy medycznej dla swojego ojca. Zapytany po pogrzebie, czy zmienił zdanie na temat COVID-19, odpowiedział:
– Ale mnie nic, ja miałem tylko zwykłą gorączkę…
Kto uwierzył, na wiarę – żaden dowód go nie przekona – nawet śmierć ojca.

Zależy za ile?

Kiedy czytam badania i łączę je z prywatnymi obserwacjami, to przychodzi mi na myśl jedna ze scen serialu „Ranczo”, oglądanego przez wszystkich Polaków, gdzie młody artysta Łukasz, próbując zrozumieć naturę prostego Polaka, przeprowadza rozmowę z Myćko – jednym z bohaterów serialu.
– Panie Myćko, pyta, oddałby Pan życie za kasę?
– Zależy za ile – odpowiada Myćko.
Nie mogąc zrozumieć toku rozumowania i motywacji Myćki, młody artysta docieka dalej.
– Czego by Pan nie zrobił za 100 baniek?
– Za 100 baniek to ja bym zrobił wszystko – deklaruje Myćko.
– A zabiłby Pan mnie za 100 baniek? – próbował dalej zgłębić temat przerażony młody człowiek.
Grymas na twarzy Myćki, powiedział wszystko.
„Ranczo” to wybitna socjologiczna diagnoza polskości, która w swojej formule trafiła „pod strzechy”, a w warstwie edukacyjnej na nikogo nie wpłynęła, nie licząc waloru rozrywkowego.
Podobnie jak nie wstrząsnął polskim społeczeństwem film „Kler” czy filmy braci Sekielskich.
Polacy oglądają filmy o sobie, cokolwiek czytają o sobie, zaśmiewają się z własnych przywar podczas spektakli kabaretowych i… wracają do starych nawyków i przyzwyczajeń. Świat jest takim, jakim go sobie wyobrażają, a nie takim, jakim jest.
Koronawirus w Wiedniu - Sputnik Polska, 1920, 29.11.2021
Polska
Omikron coraz bliżej Polski. Rząd wprowadza nowe ograniczenia

Inni nie mają takiego prawa

Dla większości polskiego społeczeństwa nie istnieje problem uchodźstwa, bo uchodźcami to byliśmy kiedyś my. Inni nie mają – według naszej miary – takiego prawa.
Przekonujemy się wzajemnie, że PiS próbował odhumanizować uchodźców, przypisując im w swojej telewizji m.in. zoofilię. Dywagujemy o kryzysie na granicy z Białorusią, a „najbardziej empatyczni” spośród nas najwięcej mówią o perfidnej grze Łukaszenki, aby ukryć własne zakłamanie i obłudny humanitaryzm. Nikt nie chce, choć na chwilę, zapomnieć o Łukaszence i zadumać się nad prawdziwymi przyczynami problemów tych ludzi.

Ludzie uciekają, bo my zrobiliśmy im piekło

Gdybyśmy przestali poprawiać sobie samopoczucia działaniami białoruskiego prezydenta, to niechybnie doszlibyśmy do wniosku, że szlak Łukaszenki to ostatni, ale nie pierwszy korytarz dla uchodźców. Problem uchodźstwa wychodzi daleko poza możliwości białoruskiego prezydenta. Szukanie winnego – choćby był to sam Łukaszenko – na „końcu procesu migracyjnego” stawia w krzywym zwierciadle cały proces.
Zanim zaczniemy rozliczać Erdogana czy Łukaszenkę za sterowanie procesem migracyjnymi, powinniśmy postarać się rozliczyć – przynajmniej moralnie – tych, którzy przyczynili się do powstania fal migracyjnych.
Ludzie uciekają z Afryki, z Bliskiego Wschodu, bo my zrobiliśmy im tam piekło, tak w politycznym, jak i społecznym sensie. Zawłaszczanie i eksploatacja bogactw naturalnych oraz wielowiekowe kultywowanie niewolniczej struktury społecznej wykoleiło ogromne masy ludzkie, całe kontynenty, z procesu naturalnego rozwoju.

Proces wyrównywania rachunków

Europa i Ameryka nie tylko destruowała strukturę społeczną podbitych i zniewolonych społeczeństw, dodatkowo od dwóch stuleci zatruwa globalne środowisko, przyczyniając się do degradacji naturalnych siedlisk ludzkich.

Globalizacja wszystkim uświadomiła własne położenie. Bogatym, że bogacili się kosztem biednych, a biednym, że bogactwo bogatych zdobyte zostało ich kosztem. Ruchy migracyjne i zniszczone środowisko to proces wyrównywania rachunków. Biedni idą „odebrać” choćby cześć zagrabionego im majątku, a zatrute powietrze i zniszczone środowisko naturalne „zmuszają” wszystkich, niezależnie od zawartości portfela, do ponoszenia konsekwencji niekontrolowanego pędu ku bogaceniu się.

„Uniwersalne wartości”

Uczynienie z chciwości pierwszego przykazania życia ludzkiego sprowadziło etykę życia do poziomu przeszkody w osiąganiu finansowego celu.
Dlatego dochodzi do tak gorszących spektakli, jak ten ostatnio w Glasgow – rozpoznawany pod skrótem COP26, który wybitny polski naukowiec, prof. Tadeusz Klementewicz scharakteryzował tak: „Teatr marionetek biznesu odegrał w Glasgow kolejne przedstawienie troski o dobro planety i jego mieszkańców”.
Te same marionetki biznesu, kierując się równie szlachetnymi pobudkami, zaszczepiają swoje „uniwersalne wartości” w wygodnych im punktach globu, a jako argumentu używają bomb i karabinów. Dzisiaj z upodobaniem przenoszonych za pomocą śmiercionośnych zabawek/dronów.
Regułą stało się, że tam gdzie idzie walka o „uniwersalne wartości”, zaraz pojawiają się uchodźcy, którym na drodze wyrastają płoty kolczaste i betonowe mury.
Wszystko w imię wolności, która zniewala całe narody, aby nieliczni mogli być samowolni.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала