Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Poseł Kowalski „bierze się” za Niemców

© AP Photo / Petr David JosekГолосование на втором туре президентских выборов в Польше
Голосование на втором туре президентских выборов в Польше  - Sputnik Polska, 1920, 15.12.2021
Subskrybuj nas na
Największa mniejszość w Polsce, mniejszość niemiecka – może stracić część środków na naukę języka, a jej poseł może zostać pozbawiony swojej funkcji w Sejmie. Janusz Kowalski chce zmieść „nieuprawniony przywilej wyborczy”, pozwalający komitetom mniejszości narodowych na zwolnienie z obowiązku przekroczenia 5-procentowego progu wyborczego.
Mniejszość niemiecka w Polsce to około 150 tys. osób, głównie z Opolszczyzny, z tego samego regionu, z którego pochodzi poseł Kowalski. Zainicjował poprawkę, za sprawą której mniejszość może stracić część z rocznej budżetowej dotacji na naukę języka niemieckiego (to 236 mln zł, poprawka zabrałaby im około 39 mln).

Kwestia symetrii

– To nic więcej jak działanie na rzecz symetrii w traktowaniu Niemców w Polsce i Polaków w Niemczech – powiedział Kowalski w rozmowie z „Rz”.
Poparł go Przemysław Czarnek, który jest orędownikiem rozwiązania zaproponowanego przez Kowalskiego, a oszczędzone w ten sposób pieniądze chce przekazać na naukę polskiego w Niemczech:
Jeśli nie wywiązują się z zobowiązań, to my musimy zadbać o Polaków w Niemczech i dlatego posłowie chcą, żeby część środków z tej puli została przekazana, czyli 39 mln, właśnie do Niemiec na organizacje polonijne, naukę języka – stwierdził szef MeiN.
Czarnek mówił też w TVP Info, że „jest bardzo duża presja” wśród posłów Zjednoczonej Prawicy na przyjęcie tej poprawki.
Mińsk - Sputnik Polska, 1920, 07.04.2021
Polska
„Mniejszość polska jest celem działań władz Białorusi”: KE interweniuje ws. zatrzymanych Polaków

Skandal, korzysta mniejszość!

Kowalski w uzasadnieniu swojego projektu poruszył jeszcze jeden temat: „W praktyce przywilej zawarty w art. 197 ordynacji działa na korzyść nie mniejszości jako takich, ale jednej mniejszości – mniejszości niemieckiej”. Natomiast inne mniejszości „nie są w stanie z tego przywileju skorzystać”, a „obowiązująca w polskim prawie regulacja nie znajduje odzwierciedlenia w zdecydowanej większości państw europejskich”.

„Czujemy się zakładnikami”

Ryszard Galla, poseł mniejszości niemieckiej, zaprotestował w Sejmie przeciwko pomysłowi posła Kowalskiego:
Nie mam nic przeciwko temu, aby dokładać pieniądze na naukę języka polskiego w Niemczech. Ale jestem przeciwnikiem, aby zabierać środki z subwencji oświatowej i to jeszcze zaznaczając, że to środki, których należy pozbawić mniejszość niemiecką, patrz dzieci uczące się języka niemieckiego jako języka ojczystego.
Oświadczył też, że środowisko mniejszości niemieckiej staje się właśnie zakładnikiem Polaków mieszkających w Niemczech, mimo że są „lojalnymi patriotami, zamieszkującymi ziemie na terenie Polski”.

„Łamanie kręgosłupa”

W wywiadzie dla lokalnej opolskiej „GW” Galla wypowiedział się już w mocniejszych słowach. Określił Kowalskiego jako polityka, „którego sposób pracy jest taki, że zabiega o elektorat poprzez konflikty, które sam wznieca”, ale też zwrócił uwagę na fakt, że „retoryka antyniemiecka przybiera na sile. Przecież nieustannie jest jakaś IV Rzesza albo Niemcy jako kraj, który rządzi samodzielnie Europą, albo którego polityka jest z założenia wroga Polsce”.
Zupełnie szczerze przyznał też, że właśnie na marne idzie cały wysiłek reprezentantów mniejszości niemieckiej, którzy przez ostatnie 30 lat wkładali wysiłek w budowanie dobrych sąsiedzkich relacji. Jego zdaniem nauka języka i tak będzie kontynuowana, ale de facto na całej sprawie stracą samorządy.
Jak mam zagłosować za pomysłem ministra Ziobry, żeby sędziami mogły być tylko osoby, które mają obywatelstwo wyłącznie polskie. Zanim się obejrzymy, to będzie dotyczyło także strażaków, policjantów, to już przeżywaliśmy – mówi Galla.
Tłumaczy też, że „przywilej” zwolnienia z 5-proc. progu wyborczego to nie jest gwarancja mandatu dla jakiejkolwiek mniejszości. To kwestia zebrania elektoratu, który jest w stanie zagłosować na mniejszościową listę.
Zaś kwestia dostępu np. do nauki języka to w Niemczech kwestia organizacji landów, a nie polityki centralnej. Według posła mniejszości to dobrze, że rządzący upominają się o Polonię, ale nie mogą robić tego kosztem obywateli żyjących na ich terenie.
Opinia autora jest niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала