Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

2021: Polityk i fajtłapa roku w Polsce

© REUTERS / Alkis Konstantinidis Fajerwerki z okazji Nowego Roku 2021 w Grecji
Fajerwerki z okazji Nowego Roku 2021 w Grecji - Sputnik Polska, 1920, 29.12.2021
Subskrybuj nas na
W mijającym roku nie pozostaje mi już nic innego, jak zaprosić czytelników na mój – oczywiście subiektywny – ranking polityków, w którym nagradzam lub ganię konkretne osobistości za ich osiągnięcia lub porażki datowane na 2021.

Komu i za co rok temu?

No właśnie, tu pozwalam sobie przypomnieć, że nie jest to ranking moich ani redakcyjnych aktualnych sympatii. Przeciwnie. Czasem muszę przyznać, że ktoś, kogo autentycznie nie cierpię, osiągnął w polityce tak dużo, że należy go wymienić z imienia i nazwiska. Jasne, pełen obiektywizm nie istnieje, ale jako wnikliwy obserwator wydarzeń w kraju i na świecie przypisuję sobie prawo do stworzenia takiego rankingu i liczę na to, że stanie się on tradycją łamów Sputnik Polska. A może kiedyś będziemy wręczać nagrody wzorem wielu innych redakcji?
Dla przypomnienia, za 2020 rok piątka w konkursie „Polityk Roku” wyglądała tak:
1.
Zbigniew Ziobro
2.
Szymon Hołownia
3.
Marta Lempart
4.
Michał Kołodziejczak
5.
Andrzej Duda
Zaś „fajtłapa”, czyli przeciwieństwo, a więc ranking tych, którzy kompletnie zawalili rok mimo posiadanych możliwości (ich skala też się liczy), ostatecznie uporządkował się w następujący sposób (im wyżej, tym większy fajtłapa):
1.
Rafał Trzaskowski
2.
Jarosław Kaczyński
3.
Stanisław Dziwisz
4.
Jacek Sasin
5.
Władysław Kosiniak-Kamysz

Nominacje 2021. Fajtłapa Roku

Zacznijmy odwrotnie jeśli chodzi o kandydatów za mijający rok. Najpierw „Fajtłapa Roku”:
5. Borys Budka – Za spektakularną przegraną na stanowisku przewodniczącego Platformy Obywatelskiej.
Jego porażka była oczywiście czymś bolesnym i dodatkowo nieco złamała obraz Platformy Obywatelskiej jako tej najbardziej demokratycznej z demokratycznych partii, ale inni kandydaci go po prostu przebijają. Budka skompromitował się w być może najważniejszej roli jaką przyszło mu w życiu pełnić, ale ponieważ podporządkował się tuskowej woli – z polityki raczej trwale nie wypadnie.
Sejm Rzeczpospolitej Polski - Sputnik Polska, 1920, 16.12.2021
Piszą dla nas
PPS na miarę naszych możliwości
4. Włodzimierz Czarzasty –Za fatalne zarządzanie zjednoczeniem Wiosny i SLD, i spowodowanie rozłamu na lewicy.
Tu również, konkurenci byli „lepsi”, natomiast trzeba jednak osiągnięcia dawnego lidera SLD docenić. Lewica jako duża koalicja balansuje na progu wyborczym, a w efekcie dosyć brutalnej polityki czystek prowadzonej przez Czarzastego, z tego „wielkiego zjednoczenia” zrobił się raczej… „wielki podział”. Piątka parlamentarzystów opuściła klub i stworzyła koło Polskiej Partii Socjalistycznej. Nasz fajtłapa szczycił się, że dotrzymał słowa danego Robertowi Biedroniowi, ale ewidentnie przeholował. Przestał istnieć Sojusz Lewicy Demokratycznej, który do czasu zjednoczenia z Wiosną nosił znamiona partii masowej. Za tę stratę przyjdzie jeszcze Czarzastemu zapłacić.
3. Mariusz Kamiński – Za obrzydliwą konferencję prasową prezentującą pornograficzne treści zoofilskie.
Nie mogło go zabraknąć na podium. Zdjęcia z tej obrzydliwej konferencji obiegły cały świat. Minister polskiego rządu – jak się niedługo później okazało – pokazuje się w towarzystwie fragmentu zoofilskiego filmu pornograficznego, który ma być dowodem na krwiożerczość imigrantów chcących dostać się do Polski. Wiele dehumanizujących kampanii względem uchodźców się pojawiło na przestrzeni ostatnich lat, także na Zachodzie, ale Kamiński przebił wszelkie wyobrażenia. Ten obrazek się już od niego nie odklei.
2. Marek Suski – Za kilkumiesięczne firmowanie swoją twarzą ustawy medialnej, która ostatecznie nie przeszła.
Wygrałby, gdyby nie to, że jednak pozostaje nadal żołnierzem w armii Jarosława Kaczyńskiego. Natomiast rolę przyjął niewdzięczną i niezbyt sobie w niej poradził. Retorykę stosował miejscami fatalną. O „uzyskaniu wpływu na TVN” mówił, gdy jego partyjni koledzy zasłaniali się Chinami i Rosją. Projekt zdążył przegrać dwa razy, także za sprawą prezydenta popieranego przez PiS, a Marek Suski tak przyrósł do tej ustawy, że w jej rogu można by było spokojnie przypiąć jego legitymacyjne zdjęcie.
1. Jarosław Gowin – Za kompletną porażkę w politycznej grze, która skończyła się dla niego prywatną tragedią.
Miał się za wielkiego politycznego gracza, z krótkimi przerwami od 2007 roku był przy władzy. Po wyborach w 2015 roku nieco urósł we własnych oczach i chciał rozgrywać rząd Zjednoczonej Prawicy, jednocześnie puszczając oko do opozycji. To on zablokował próbę opodatkowania mediów. Przez kolejne kilka miesięcy udanie lawirował, by w końcu zostać z rządu odwołanym przy pełnym przekonaniu, iż oto klub Prawa i Sprawiedliwości traci parlamentarną większość. Nic z tych rzeczy. Ludzie uciekli, dali się udobruchać za różne stołki, a Gowin został z kilkoma szabelkami bez żadnych perspektyw. Opozycja też nie bardzo chce się z nim pokazywać. Ostatnie doniesienia mówią o tym, że popadł w depresję. Z tego nie ma się co śmiać ani bagatelizować, bo to poważna choroba i byłemu wicepremierowi należy życzyć zdrowia, pytanie czy to jednak bardziej nie jest „syndrom odstawienia od władzy”?
Święty Mikołaj. Moskwa - Sputnik Polska, 1920, 06.12.2021
Piszą dla nas
Św. Mikołaj Putin

Polityk Roku w Polsce

A teraz już kandydaci na „Polityka Roku” i słowo wyjaśnienia. Tak, to w części gorzkie kandydatury i wątpliwe etycznie osiągnięcia, ale to tylko dowodzi jak niemoralnym zajęciem bywa polityka i jak bardzo stoczyła się ona do poziomu rynsztoka właśnie nad Wisłą.
5. Donald Tusk – Za triumfalny powrót na stanowisko szefa największej partii opozycyjnej i uratowanie jej miana największego konkurenta PiS.
Mógłby i Tusk wygrać ten ranking, ale jednak fala poparcia po jego powrocie okazała się dość krótka, a słaniający się na nogach PiS wcale nie przegrywa w sondażach. Być może Tusk ma jednak większy elektorat negatywny niż może się wydawać. Docenić jednak należy, że wejście miał z przytupem, a i to że powstrzymało ono wzrost notowań Polski 2050 kosztem PO.
4. Andrzej Duda – Za wybicie się na niezależność w przypadku ustawy medialnej.
Cóż, veto to po prostu za mało by od razu awansować do rangi niezależnego polityka. Pewnie zresztą znaczenie miały kuluary i „opinia międzynarodowa”, czyli mówiąc po polsku: to co powiedzą w Waszyngtonie, natomiast jednak Prezydent RP zaznaczył istotę swojego stanowiska i to na sam koniec roku w sprawie, która dla jego politycznej Alma Mater mogła mieć znaczenie. Trzeciej kadencji nie będzie, ale być może właśnie kupił sobie bilet na salony świata?
3. Paweł Kukiz – Za kolejny niespodziewany transfer i sukcesywne dołączenie do obozu władzy.
Jako człowiek powinien się znaleźć w rankingu negatywnym, ale jako polityk? To właśnie jest skuteczność. Nie mógł osiągnąć swoich celów w PSL, nie było go widać, no to o sobie przypomniał i usiadł obok Jarosława Kaczyńskiego. Kukiz i tak już wyczerpał swoją formułę i nie miałby szans niczego więcej osiągnąć po następnych wyborach, tak więc zdyskontował w stopniu maksymalnym to co mu zostało. Mniejsza teraz o to, czy lider PiS faktycznie zrealizuje jakieś jego pomysły, czy po prostu dał mu dostęp do fruktów, ale Kukiz osiągnął dokładnie tyle, ile jeszcze mógł. Zasłużone podium.
2. Monika Pawłowska – Za dwa transfery w krótkim czasie i to ze skrajności w skrajność, również z sukcesem polegającym na dołączeniu do większości rządowej.
A skoro o takich transferach mowa, to podwójna skoczkini Pawłowska musi być od artysty wyżej. Najpierw przeszła z Lewicy do Porozumienia, czyli w zasadzie na antypody, bo potem już odnaleźć się w klubie PiS. Nie chciała wylądować na politycznym aucie razem z Gowinem, powodowała nią chęć zaczepienia się u władzy no to… udało się to jej w 100%. Drugie miejsce dla Pawłowskiej to oczywiście smutna prawda o stanie polskiej sfery publicznej, ale to temat na zupełnie inną okoliczność.
Młodzi ludzie z szampanem - Sputnik Polska, 1920, 28.12.2021
Piszą dla nas
Zdradzający i zdradzani 2021
1. Konrad Fijołek – Za wygraną w jedynych istotnych wyborach w 2021, odniesioną dodatkowo w trudnych okolicznościach.
Prezydent Rzeszowa wygrywa trochę słabością innych kandydatów i tym że 2021 rok był w Polsce rokiem bez wyborów na szczeblu centralnym. No właśnie, a Fijołek wygrał i to w pierwszej turze wybory w Rzeszowie. Na uwagę zasługują trzy rzeczy: po pierwsze fakt, iż nie miał wsparcia absolutnej legendy Tadeusza Ferenca (poparł kandydata… Solidarnej Polski), po drugie, że miało to miejsce na Podkarpaciu, a więc w bastionie PiS (co prawda w mieście, ale i tam PiS miał 33% poparcia) i po trzecie, że dokonał się ten sukces za sprawą zjednoczenia kilku formacji. To jednak było to „coś”, a Fijołek dla parlamentarnej opozycji został symbolem jedynego wyborczego sukcesu w mijającym roku.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала