Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres

Kto będzie następcą Łukaszenki? Najwyraźniej nie posiadacz Karty Polaka

Karta Polaka - Sputnik Polska, 1920, 29.12.2021
Subskrybuj nas na
Nawet jeśli strona polska nadal będzie wydawać Białorusinom Kartę Polaka, Białoruś może zabronić jej otrzymywania. Jak to się ma do ewentualnych zmian w Konstytucji Białorusi opublikowanych w poniedziałek? Sputnik rozmawiał z białoruskim politologiem.
Przed dwoma dniami na Białorusi opublikowano projekt nowelizacji Konstytucji. Na szczególną uwagę zasługuje art. 80, określający wymagania, które spełniać musi przyszły kandydat na prezydenta. Na to stanowisko może być wybrany obywatel Republiki Białorusi, który „nie posiada i nie posiadał wcześniej obywatelstwa obcego państwa lub zezwolenia na pobyt lub innego dokumentu obcego państwa uprawniającego do ulg i innych przywilejów” .
W związku z tym niektórzy białoruscy eksperci sugerują, że Białorusini z Kartą Polaka nie będą mogli kandydować na prezydenta. Nawet jeśli w tej chwili nie jest ona utożsamiana z zezwoleniem na pobyt, to w pełni podlega zapisowi o dokumentach obcego państwa, które uprawniają do przywilejów (przypomnijmy, że jej posiadacze na Białorusi mogą wnioskować o bezpłatną długoterminową wizę polską, legalną pracę w Polsce bez specjalnego zezwolenia, zdobycie wyższego wykształcenia itp.).
Białoruski politolog Jurij Szewcow podzielił się ze Sputnikiem swoimi przemyśleniami na ten temat.
– Wcześniej polskie media, komentując inicjatywę białoruskiego posła Igora Chłobukina o zakazie wydawania Białorusinom Kart Polaka, przekonywały, że Alaksandr Łukaszenka celowo ogranicza w ten sposób możliwości niektórym swoim obywatelom. Podobno Białorusini z kartą Polaka nie będą mogli kandydować na prezydenta. Co Pan o tym sądzi?
– Do tej pory nikt nic nie zdecydował. Projekt Konstytucji został opublikowany do dyskusji. Nie została jeszcze przyjęta i można do niej wprowadzić dowolne poprawki. Ale w zasadzie te interpretacje są jak najbardziej poprawne. I najprawdopodobniej posiadacze Kart Polaka mogą podlegać artykułowi w projekcie Konstytucji, który mówi o tym, że prezydentem Białorusi nie może być osoba, która w przeszłości posiadała obce obywatelstwo lub zezwolenie na pobyt w innym kraju lub inny dokument, który daje przywileje. Karta Polaka najprawdopodobniej podpada pod tego rodzaju przywilej.
© Zdjęcie : BelTABiałoruski politolog Jurij Szewcow
Białoruski politolog Jurij Szewcow - Sputnik Polska, 1920, 29.12.2021
Białoruski politolog Jurij Szewcow
– Jak należy interpretować obecną sytuację: czy Karta Polaka będzie zakazana na szczeblu państwowym, czy posiadacze takich kart będą zachęcani do ich zwrotu?
– Jeszcze nie wiem. Nie analizowałem jeszcze statusu prawnego Karty Polaka. Ale to oczywiste, że jest to decyzja państwa polskiego – czy dać przywileje cudzoziemcom, jeśli nie dostaną obywatelstwa. A co w tym kontekście może zrobić państwo białoruskie?
Na przykład zakazać wydawania tych kart na terytorium Białorusi. Oznacza to, że Polacy nie będą mogli prowadzić rozmów z Białorusinami, potencjalnymi petentami chcącymi uzyskać taką kartę. Jest to teoretycznie możliwe. Podobnie jak zastosowano to wobec Białorusinów pracujących w służbie cywilnej czy wojskowych – nie mogą oni posiadać Karty Polaka. Podczas rozmowy konieczne jest wykazanie osobistego związku z polską kulturą i tradycją. Oznacza to lojalność wobec państwa polskiego.
Czy może to sięgać dalej? Prawdopodobnie tak. Z drugiej strony teoretycznie Kartę Polaka można wystawić poza granicami Białorusi. A jeśli nie udostępnimy jej do wglądu, nikt się o tym nie dowie. Samego przyznania karty nie da się skontrolować.
Karta Polaka - Sputnik Polska, 1920, 10.12.2021
Opinie
Białoruś: Należy wprowadzić odpowiedzialność karną za posiadanie Karty Polaka
– Prasa polska dość nieprzyjaźnie pisze na temat zmian w Konstytucji. Na przykład politolog prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski pomysł referendum w sprawie poprawek do Konstytucji uważa za „pewne manewrowanie wobec opinii publicznej, (które – red.) natomiast o niczym w przyszłości nie rozstrzygnie”. Jak skomentowałby Pan to stanowisko i jak wytłumaczyłby naszym polskim czytelnikom, dlaczego te poprawki są potrzebne?
– Co Polacy mają na myśli, mówiąc o zmianach? Obalenie Łukaszenki i zmianę ustroju państwowego na Białorusi. Dlatego patrząc na projekt Konstytucji, właśnie tego tam szukają. To niemożliwe. Projekt Konstytucji powstał nie po to, by niszczyć białoruską państwowość, na co nastawiona jest większość polskich mediów, ale by ją wzmocnić. Przede wszystkim zapewnić bezbolesną lub możliwie najmniej bolesną zmianę pokoleń u władzy. Dziś do władzy w naszym kraju dochodzą ludzie, którzy urodzili się około 40 lat temu, dojrzeli, rozwinęli się, po rozpadzie Związku Radzieckiego stali się ludźmi zauważalnymi społecznie w ramach państwa białoruskiego na czele z Alaksandrem Łukaszenką.
Dziś powtarza się sytuacja ze zmianą pokoleń, jaka miała miejsce na Białorusi i w całym Związku Radzieckim na przełomie lat 80. i 90., gdy pokolenie, które doświadczyło wojny, z racji wieku odchodziło od władzy, a do władzy dochodzili już ci, którzy ukształtowali się w polityce w warunkach pokoju. Drugim zadaniem, które rozwiązuje ten projekt Konstytucji, jest przejście władzy z Łukaszenki na kolejnego przywódcę. Łukaszenka jest już niemłody i prawdopodobnie za niedługo będzie chciał odstąpić od władzy. Kluczowe jest, by w tym momencie nie wybuchł kryzys. Takie niebezpieczeństwo było.
Do władzy mogła dojść osoba o nastawieniu antypaństwowym, gdyby w zeszłym roku zamieszki uliczne doprowadziły do ​​objęcia prezydentury przez nacjonalistycznego przywódcę. Mając taką władzę, jaką dziś ma Łukaszenka, taki przywódca mógłby tak wiele „nawywijać” w naszym kraju, że odkręcenie tego zajęłoby bardzo dużo czasu. Dlatego sam Łukaszenka rozpoczął ten proces zmiany władzy, aby uchronić kraj przed rozpadem i osłabieniem.
Emil Czeczko - Sputnik Polska, 1920, 29.12.2021
Kryzys migracyjny na granicy Białorusi i UE
Sąd wydał wyrok ws. polskiego żołnierza, który zdezerterował na Białoruś
– Prasa polska snuje rozważania, czy znowelizowana konstytucja nie ma być przypadkiem „swoistym spadochronem dla Łukaszenki”?
– Polacy chcą w to wierzyć – tak czy inaczej chcą odsunąć go od władzy. I teoretycznie prędzej czy później Łukaszenka się zestarzeje i odejdzie. Ale sam przygotowuje proces zmiany władzy, tak jak zrobił to Nazarbajew w Kazachstanie. Jak dotąd nie ma jednak żadnych przesłanek, by Alaksandr Grigoriewicz przeszedł na emeryturę.
Sam wielokrotnie uczestniczyłem w spotkaniach z nim, potrafi utrzymać liczne, krytyczne audytorium nawet przez osiem godzin. Jest w dobrej, powiedziałbym, doskonałej formie fizycznej. Myślę, że nie chodzi o to, by on dzisiaj odchodził. Mowa o przygotowaniu instrumentów prawnych do przekazania władzy, gdy nadejdzie właściwy czas.
To znaczy, że ​​ten proces przekazania władzy nie służy jako „spadochron”?
– Te alegorie są podobne, ale nie tożsame. Ze względu na egzaltację swojej kultury politycznej i wrogość wobec Łukaszenki, bo Polacy uważają go za „sowieta”, „Rosję” itd., Polska szuka w ten czy inny sposób szczeliny w strukturze władzy na Białorusi. Szukają tego, co chcą zobaczyć. Stąd ta nieadekwatna do białoruskich realiów retoryka polskich mediów.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала