Dziękujemy! Rejestracja zakończona pomyślnie.
Skorzystaj z linku z wysłanego e-mailem na adres
komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Rosja, USA, NATO i jaja Radka

© Russia-NATOFlagi Rosji i NATO
Flagi Rosji i NATO - Sputnik Polska, 1920, 14.01.2022
Subskrybuj nas na
Po rozmowach NATO-Rosja w Brukseli, rzecznik Departamentu Stanu Ned Price przestrzegł dziennikarzy – oraz, jak rozumiem, ich czytelników, widzów i słuchaczy – żeby „nie dawali się nabrać na ciągłą rosyjską dezinformację”, jeśli chodzi o to, co Ameryka obiecała Rosji podczas spotkania. Po takim wstępie naprawdę bym chciała wiedzieć, co obiecała.
Niewiele jest na świecie instytucji, które budzą we mnie mniej zaufania, niż amerykański Departament Stanu. Cała najnowsza historia Polski to ciąg błędnych decyzji podejmowanych pod amerykańskie dyktando i w amerykańskim interesie.

Wąglik Powella

Najgorsze z nich to oczywiście udział w agresji i okupacji Iraku okraszony zgodą na to, żeby CIA torturowało ludzi na terenie Rzeczpospolitej.
Nikt inny, jak tylko sekretarz stanu USA, zmarły niedawno gen. Colin Powell, wymachiwał fiolką z rzekomym wąglikiem przed Radą Bezpieczeństwa ONZ, przekonując, że świat nie będzie bezpieczny, dopóki nie pozbędziemy się Saddama Husajna. Co z tego wyszło – nie tylko pamiętamy, ale odczuwamy do dziś.
Wszystkie kryzysy uchodźcze XXI wieku – łącznie z tym, co ciągle dzieje się na naszej wschodniej granicy – są mniej czy bardziej pośrednim efektem spowodowanego przez Amerykę i jej sojuszników upadku państwa irackiego i podpalenia Bliskiego Wschodu. Polityka USA nigdy nie brała pod uwagę niczego innego, poza amerykańskim interesem – a władze III RP nigdy nie zdobyły się na to, żeby odróżnić amerykański interes od polskiego.
W sumie, słowo Departamentu Stanu USA – w tym jego rzecznika – zbyt wiele nie waży w mojej opinii.

NATO chata z kraja

Z drugiej wszakże strony – to, co Waszyngton mówi obecnie wydaje się dość uspokajające.
Wszystkie groźby co do kosztu ewentualnego wkroczenia Rosji na Ukrainę, które posypały się ze strony waszyngtońskich urzędników w przeddzień rozpoczęcia rozmów – odcięcie rosyjskich instytucji finansowych od globalnych transakcji, nałożenie embarga na technologię i produkty amerykańskie potrzebne w rosyjskim przemyśle, uzbrojenie ukraińskich powstańców – tak naprawdę oznaczają coś innego.
USA – i NATO – zapowiedziały wyraźnie, że retorsje będą miały wyłącznie charakter polityczny i gospodarczy; że Zachód nie zaangażuje się zbrojnie w konflikt między Ukrainą i Rosją.
Osobiście mam małoduszne podejrzenie, że ostrzeżenia te nie były skierowane do Rosji.
Moskiewski Kreml - Sputnik Polska, 1920, 13.01.2022
Rosja
Kreml: Nowe amerykańskie sankcje to w zasadzie zerwanie stosunków

Polacy w głowie Putina

Szczerze powiedziawszy – nie przypuszczam, żeby którykolwiek z poważnych zachodnich polityków, biorących udział w tym przeciąganiu liny, na serio traktował zagrożenie atakiem Rosji na Ukrainę.
Władimir Putin nie ma żadnego interesu w podbijaniu kraju pełnego ludności wrogiej, uzbrojonej i niebezpiecznej; nie miałby też powodu, żeby z góry przestrzegać o zamiarze takiego ataku, na wiele tygodni gromadząc wojska nad granicą. Co więcej, do blitzkriegu potrzebne są siły 4-5 razy większe niż armia atakowanego kraju – i Rosja ma takie siły. Tymczasem zgrupowanie na granicy jest mniej więcej dokładnym odbiciem liczebności armii ukraińskiej.
To, że taki atak byłby kompletnie nieracjonalny przyznają nawet polscy komentatorzy, maszerujący równym krokiem w rusofobicznej orkiestrze – z tym, że zaraz dodają: „Ale kto może wiedzieć, co siedzi w głowie Władimira Putina”. To raczej słaby kontrargument dla całego logicznego wywodu.
Szef MON Mariusz Błaszczak i amerykański żołnierz na pikniku w Giżycku - Sputnik Polska, 1920, 13.01.2022
Polska
USA: Nie ma mowy o wycofaniu wojsk z Polski

Lekcja Saakaszwilego

Nieszczęście mogłoby nastąpić, gdyby Wołodymyr Zełenski postanowił pójść w ślady Michaiła Saakaszwilego i samodzielnie zaatakował zbuntowane tereny Doniecka i Ługańska, licząc na to, że Zachód włączy się w jego rodeo. To pozostawiłoby Putina bez możliwości manewru; dokładnie tak jak stało się to w Gruzji po ataku Saakaszwilego na stolicę Osetii.
Małodusznie przypuszczam, że to właśnie temu niebezpieczeństwu usiłują zapobiec amerykańscy politycy, kiedy starannie wyliczają ewentualne konsekwencje konfliktu, wyraźnie pomijając zaangażowanie militarne NATO. Mam też optymistyczne podejrzenie, że ostrzeżenie dotarło do Kijowa, co sprawia, że cały cykl spotkań Rosja-USA i NATO to nie są tak naprawdę rozmowy ostatniej szansy, tylko element nowego otwarcia.

Jaja Radka

To wszystko wiadomości dobre dla obu stron – tyleż Rosji, co „kolektywnego Zachodu”. Jedyne, co mnie martwi – to fakt, że z logiki tego Zachodu, który naprawdę nie chce konfliktu z Rosją, Polska wypisuje się na własne życzenie, sztandar dzierżąc wysoko.
Radek Sikorski, grożący Rosji „kopem w jaja” jest niewątpliwie postacią humorystyczną. Jednak istnieje w polskiej polityce zagranicznej dziwaczny konsensus, który stanowi, że w interesie bezpieczeństwa Rzeczpospolitej leżą jak najgorsze stosunki z sąsiadem, który jest atomowym mocarstwem. Gdybyśmy zabrali się za kopanie Rosji w jaja – możemy się przekonać, ile warte są nasze sojusze.
Radosław Sikorski - Sputnik Polska, 1920, 11.01.2022
Rosja
MSZ Rosji nazywa Radosława Sikorskiego „ofiarą koncepcji genderowej różnorodności”
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Od najnowszychOd najstarszych
loader
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала