komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Wydoić Unię i odrzucić

© Nikolay GrigorievEmisja substancji szkodliwych do atmosfery
Emisja substancji szkodliwych do atmosfery - Sputnik Polska, 1920, 20.01.2022
Polska musi odrzucić unijny pakiet klimatyczny, wtedy rachunki za prąd spadną o 60 proc.. Za szaleńczą politykę klimatyczną UE odpowiada Europejska Partia Ludowa, na czele której stoi przywódca krajowej opozycji – napisał ostatnio na Twitterze minister sprawiedliwości. Powtórzył to w wypowiedzi dla „Rzeczpospolitej”.
Pod koniec ubiegłego roku zapowiedział już, że zamierza wystąpić z wnioskiem do władz swojej partii o podjęcie uchwały o wycofaniu się Polski z pakietu klimatyczno-energetycznego UE. Z kolei, jak pisze OKOpress minister aktywów państwowych szuka spisku i twierdzi, że Polska na handlu emisjami CO2 traci, a bogate kraje zyskują. Dwa stanowiska i oba bez sensu.

Z traktatów nie wybiera się rodzynków

Już wcześniej przedstawiciele rządu wprost wskazywali, że podwyżkom cen energii winna jest właśnie unijna polityka klimatyczna, a dokładniej – obciążenia, jakie nakłada system handlu emisjami CO2 na polską energetykę. O wyjście z tego mechanizmu od dawna apeluje rządząca koalicja partyjna, ale resort aktywów państwowych, odpowiedzialny między innymi za nadzór nad spółkami energetycznymi, jak dotąd unikał tak ostrych deklaracji. Być może dlatego, że wypowiedzenie pakietu klimatycznego przez Polskę jest po prostu niemożliwe.
Państwa członkowskie nie mogą zrezygnować z części dorobku prawnego UE, na które dobrowolnie się zgodziły i w kształtowaniu których brały udział– odpowiadają służby prasowe Komisji Europejskiej na pytania Busienss Insider.
– Polska, na przykład, niedawno uczestniczyła w przyjęciu prawa klimatycznego UE i wiążącego zobowiązania do ograniczenia emisji gazów cieplarnianych w UE o co najmniej 55 proc. do 2030 r. oraz do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r. – przypomina KE. Prezeska Forum Energii dodaje: wypowiedzenie jednego z elementów prawnych UE w istocie oznaczałoby rozpoczęcie procesu wychodzenia z Unii. - Nie możemy selektywnie wybierać sobie przepisów, których chcemy przestrzegać, a których nie respektujemy – kwituje szefowa Forum.
Jeżeli nasz kraj ma pozostać w Unii Europejskiej, to musi pozostać w ETS (EU Emissions Trading System; powołano go, by emitowanie zanieczyszczeń stało się nieopłacalne). Gdyby Polska chciała jednostronnie go zawiesić lub wystąpić, to nie ma innej drogi niż Polexit – wyjaśnia w rozmowie z green-news.pl szef zespołu klimatycznego WWF.
– System handlu uprawnieniami do emisji został ustanowiony na mocy dyrektywy. Polska z pełną świadomością przystąpiła do tego systemu również na mocy swojego traktatu akcesyjnego. Dlatego jakiekolwiek zmiany w ETS wymagałyby daleko idących zmian prawnych, na które nikt, oprócz naszego kraju, nie ma w UE chęci – ocenia ekspert.
Белхатувская ТЭС в Польше - Sputnik Polska, 1920, 03.01.2022
Polska
Polska chce, aby KE zmieniła system handlu uprawnieniami do emisji CO2

Zarabiamy, ale pieniądze znikają

Cała operacja z uprawnieniami do emisji CO2 ma zachęcić najbardziej emisyjne sektory do korzystania z „zielonej” energii, a nie tej wytwarzanej z węgla. Dzięki EU ETS mają również zwiększać efektywność energetyczną czyli mniej zużywać dzięki nowoczesnym technologiom. Ilość uprawnień co roku się zmniejsza, a wyprodukowanie dodatkowej tony dwutlenku węgla bez uprawnienia kosztuje wiele więcej niż jego nabycie.
Ministerstwo Klimatu pod koniec 2020 roku podało, że polski budżet przez ostatnie15 lat zyskał na sprzedaży uprawnień aż 20,5 miliarda złotych. Budżet państwa zakładał wtedy ponad 10 mld złotych zysku z systemu na 2021 rok. A wyszło ponad 25 miliardów(!) A to oznacza, że do budżetu wpłynęło dzięki systemowi ETS więcej niż w latach 2005-2019. W sumie ten zysk liczony jest na ponad 57 mld zł.
Na 2022 rok rząd podjął niezrozumiałą decyzję, by założyć zaledwie 5 mld złotych, czyli tyle ile w 2018 i 2019 roku, gdy cena za tonę emisji CO2 oscylowała wokół 20-30 euro. Dziś to raczej 80-90 euro. Można się domyślać, że rząd zakłada w budżecie fikcyjną kwotę, która potem pozwoli pochwalić się wyższymi dochodami.
Szczyt klimatyczny COP26 w Glasgow - Sputnik Polska, 1920, 02.11.2021
Świat
Szczyt w Glasgow: miliard euro na klimat i koniec z węglem do 2030 roku
W założeniu te pieniądze powinny zostać przeznaczone na transformację energetyczną i uwolnienia się od konieczności handlowania uprawnieniami. Nikt jednak nie sprawdza, na co dokładnie idą te środki. Brak odpowiednich inwestycji oznacza, że będziemy tkwić w węglu dłużej niż trzeba a w konsekwencji dalej za prąd płacić dużo.
Część z uprawnień jest rozdawana za darmo, ale jeśli liczyć te, które są dostępne na specjalnej giełdzie, to właśnie Polska sprzedała ich w 2020 roku najwięcej. I wówczas zdarzyło się tak pierwszy raz, wcześniej liderem byli Niemcy. Według danych Europejskiej Agencji Środowiskowej w 2020 roku Polska sprzedała uprawnienia do 130 mln ton CO2. Drugie w Unii Niemcy – 107,5 mln, trzecie Włochy – 52,5 mln. Więc opowieści ministra od aktywów państwowych to dyrdymały.
Ale problem jest właśnie w sensownym wykorzystaniu tych środków. Teoretycznie połowa tak pozyskanych pieniędzy powinna być przeznaczana na cele klimatyczne. W Polsce jednak jest to rozumiane bardzo szeroko. W raportach z wykorzystania środków ze sprzedaży uprawnień Polska wskazywała np. na pokrycie luki budżetowej z tytułu niższych wpływów z akcyzy z powodu wsparcia budowy odnawialnych źródeł energii czy wpływów z VAT z powodu wsparcia transportu publicznego. W praktyce pieniądze te wpływają po prostu do budżetu państwa i tam rozpływają się na bieżącą działalność. Jak mówią eksperci - to czarna dziura. Praktycznie na modernizację energetyki trafia niecałe 25 procent wpływów ze sprzedaży opłat. Były wicepremier i minister gospodarki w rozmowie z agencją Newseria Biznes przypomina, że środki pochodzące z opłat za emisję CO2 stanowią dochód polskiego rządu. To rząd dysponuje tymi środkami i powinien je przeznaczać na przeobrażenia krajowej elektroenergetyki a nie na transfery socjalne. Bo z tego tańszego prądu nie będzie. I kółko się zamyka...
25. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (COP-25) w Madrycie - Sputnik Polska, 1920, 15.12.2019
Polityka
Szczyt klimatyczny ONZ w Madrycie „rozczarował UE”. A Polskę?

Unia wylicza

W Business Insider można przeczytać wnioski z raportu Instytutu Ekonomii Energii i Analiz Finansowych. Czytamy: odejście od węgla w energetyce do 2030 roku pozwoliłoby Polsce zaoszczędzić przynajmniej 141 miliardów euro. Oszczędności z tego tytułu umożliwią wybudowanie źródeł czystej energii o mocy dwa razy większej niż jest to obecnie przewidywane w narodowym planie Polityka Energetyczna Polski 2040.
Kwota, jaką Polska traci nie zamykając elektrowni węglowych, może okazać się jeszcze wyższa, sięgając, czy wręcz przekraczając 200 mld euro, jeśli ceny uprawnień do emisji CO2 będą nadal rosły. Aktualnie Polska jest najbardziej uzależnionym od węgla państwem Unii Europejskiej — 70 proc. krajowej produkcji energetycznej opiera się na tym paliwie – wyliczają autorzy raportu. Niby wszyscy o tym wiedzą, ale łatwiej brać unijne pieniądze i rozdawać w kraju niż radykalnie ograniczyć strategię węglową.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Kopalnia KWB Turów - Sputnik Polska, 1920, 19.01.2022
Polska
Polska traci miliony euro przez Turów
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала