Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

„Zielona transakcja” ze śmiercią. Kiedy zacznie się nas rozpuszczać, a nie chować?

Resomator - Sputnik Polska, 1920, 20.01.2022
Akwamacja mogłaby zaoszczędzić ziemię na cmentarzach, pieniądze bliskich zmarłych i nerwy ekologów. Ale ilu z nas jest gotowych zrezygnować z tradycyjnych pogrzebów, umieszczając ciało bliskiej osoby w resomatorze?
O akwamacji, tzw. kremacji ekologicznej – media pisały już wcześniej, ale ostatnio zainteresowanie tym tematem wzrosło, po tym jak w grudniu zeszłego roku powiadomiono o śmierci południowoafrykańskiego duchownego anglikańskiego Desmonda Tutu. Jako metodę pochówku 90-letniego laureata Pokojowej Nagrody Nobla w RPA z 1984 r., wybrano właśnie akwamację, pisze The Guardian.
Co ciekawe, już za życia Tutu wyraził pragnienie, aby na jego pogrzebie „nie było żadnej pokazówki ani ogromnych wydatków” i aby użyto najtańszej dostępnej trumny.

Dla ekologii i portfela

Akwamacja lub jak się ją jeszcze nazywa „resomacja” (z łac. re – odnowienie i gr. σώμα – ciało, dosłownie – „odrodzenie”) zasadniczo różni się od tradycyjnych sposobów chowania szczątków – w ziemi czy metody kremacji (gdy są spalane w piecu) .
Podczas akwamacji ciało zmarłego umieszcza się w specjalnym urządzeniu – resomatorze, w którym pod wpływem wrzącego roztworu zasadowego (temperatura 160 ° C) całkowicie rozpuszcza się w ciągu 3-4 godzin. Pozostają tylko kości, które są przerabiane na popiół i umieszczane w urnie, a pozostała woda spływa do kanalizacji.
Zwolennicy tej metody zwracają uwagę, że podczas akwamacji do atmosfery nie jest emitowany tlenek węgla, zużywa się mniej energii, a ziemia na cmentarzu jest „oszczędzana”. Dodatkowo na przykładzie Stanów Zjednoczonych można stwierdzić, że akwamacja jest tańsza od kremacji: 600 USD w porównaniu do 1700 (i więcej).
Trumna - Sputnik Polska, 1920, 30.11.2021
Opinie
Covidowe zwłoki jak bomba biologiczna. Czy są powody do niepokoju?

Ludzie nie są gotowi. To, co nowe jest przyjmowane z niechęcią

Akwamacja nie jest nową metodą pochówku. Jak wyjaśnia Onet.pl, została opatentowana już w 1888 roku jako sposób na przetwarzanie tusz zwierzęcych. W 2007 roku tę technologię rozpuszczania zwłok opracował szkocki naukowiec Sandy Sullivan, a założona przez niego firma Resomation Ltd promuje ją na światowym rynku usług pogrzebowych. Jednak akwamacja jest legalna tylko w niektórych krajach. Ani Polski, ani Rosji wśród nich nie ma.
Perspektywy tej technologii widzi dyrektor domu pogrzebowego „Nekropol” w Nowosybirsku Boris Jakuszyn, który wcześniej powiedział mediom, że jest gotów uruchomić pierwszy resomator w Rosji, jeśli nadarzy się taka okazja.
Potwierdzając, że akwamacja jako rodzaj pochówku rzeczywiście nie jest przewidziana w rosyjskim prawie, rozmówca Sputnika wskazuje na inny problem. Według Jakuszyna pojawienie się takiej oferty na rynku utrudnia przede wszystkim bariera mentalna wielu Rosjan.
Ludzie nie są gotowi, wolą tradycyjne pogrzeby. Istnieje określone wyobrażenie tego, jak powinien przebiegać rytuał pożegnania. Nowe jest odbierane z niechęcią. Zdarzają się przypadki, kiedy ludzie chcieli być zamrożeni po śmierci (zwolennicy metody wierzą, że w przyszłości można będzie reanimować ciało i człowiek ożyje - przyp. red.). Podpisywali stosowne umowy. Ale krewni uważali, że jest to nie do przyjęcia, pisali zgłoszenia na policję i oskarżali bliską osobę, że była nieświadoma w momencie podejmowania decyzji
– mówi Boris Jakuszyn.

Czy Covid-19 jest motorem akwamacji?

Rozmówca Sputnika przyznaje, że akwamacja przyciąga przede wszystkim działaczy na rzecz środowiska, ale jednocześnie może zainteresować zwolenników postępowych rozwiązań.
Może zabrzmi to trochę nietaktownie, ale mówimy o tych ludziach, którzy próbują być oryginalni. Znam wiele osób, które chciałyby być poddane resonacji, ale na pytanie „dlaczego” odpowiadają: „bo to niestandardowa metoda”. Myślę, że ekologiczne pogrzeby na pewno będą cieszyć się popularnością. Po prostu droga do tego może być długa. Choć są już klienci, którzy są nastawieni na produkty ekologiczne – co jakiś czas pytają o biodegradowalne urny na prochy
– mówi Boris Jakuszyn.
Zdaniem dyrektora domu pogrzebowego „Nekropol” w tak zwanej „epoce kowidowej” popyt na akwamację mógłby być wyjątkowo duży – Jakuszyn sam postawiłby u siebie resomator. Przyznaje jednak, że „na razie nie ma w Rosji poważnego gracza, który w sensie globalnym byłby zaangażowany w realizację tego projektu, a nie tylko chciałby na nim zarobić”.
Krowy w okularach VR na farmie w obwodzie moskiewskim - Sputnik Polska, 1920, 28.11.2019
Opinie
Nawet krowy nie mogą patrzeć na Rosję? Okulary VR dla krasul rozgrzały polskie media

Czy tłuste ryby morskie przeszkodzą akwamacji?

Z kolei szefowa sekcji ekologicznej Komitetu Rady Federacji ds. polityki rolno-żywnościowej i zarządzania przyrodą, ekolog Natalia Sokolowa dopuszcza możliwość, że akwamacja może nie być tak przyjazna środowisku, jak się wydaje.
– Trudno mi ocenić, bo nie przeanalizowałam dokumentacji. Ale to, co twierdzi producent, może być chwytem marketingowym i nie mieć nic wspólnego z rzeczywistymi konsekwencjami dla środowiska. Jeśli wziąć ten sam roztwór wodorotlenku potasu (silną zasadę - przyp. red.) do demineralizacji tkanek twardych. Jakie substancje pozostaną „na wyjściu”, biorąc pod uwagę, że ludzie mają różne organizmy?
Na przykład są tacy, którzy spożywają tłuste ryby morskie, organizm w tym przypadku zawiera polichlorowane bifenyle. Czy płyn, który powstanie w wyniku rozpuszczenia ciała takiej osoby, będzie bezpieczny? Producent oczywiście twierdzi, że jest bezpieczny dla środowiska. Ale moim zdaniem technologia nie została jeszcze przetestowana – ma dopiero około 15 lat
– mówi Natalia Sokolowa w komentarzu dla Sputnika.
Dyrektor domu pogrzebowego „Nekropol” Boris Jakuszyn przyznaje, że trzeba będzie poważnie zastanowić się nad utylizacją płynu, który pozostaje po hydrolizie szczątków – „oznacza to stworzenie np. jeszcze jednej kanalizacji do utylizacji odpadów przemysłowych”.
– Dla wielu ten czynnik może być dość nieprzyjemny — mówi Boris Jakuszyn.

Nie pożegnanie zmarłego, a proces chemiczny

Rozmówca Sputnika zauważa, że ze względów religijnych promocja akwamacji może również napotykać na przeszkody.
To jak argumentacja w przypadku kremacji, ale w jeszcze bardziej kategorycznej formie. „Połączenie” popiołu z ciałem jest mniej lub bardziej rozumiane, podczas gdy akwamacja jest interpretowana jako proces chemiczny. Niektórzy przywódcy religijni w ogóle nie akceptują tego typu pochówku
– przyznaje Boris Jakuszyn, dyrektor domu pogrzebowego „Nekropol” w Nowosybirsku.
Akwamacja jest zabroniona m.in. w religiach, które nie uznają kremacji: są to judaizm i islam.
Proboszcz petersburskiego kościoła rzymskokatolickiego św. Katarzyny Aleksandryjskiej Jurij Dorogin w komentarzu dla Sputnika wypowiada się na ten temat dość kategorycznie.
Taka metoda (pogrzebu - przyp. red.) jest niedopuszczalna. Bo to nie jest pochówek, a utylizacja
– uważa.
Natomiast wikariusz generalny archidiecezji Matki Bożej w Moskwie ks. Kirył Gorbunow podkreśla, że Kościół katolicki nie ma jeszcze zdania na temat akwamacji.
– Ja wstrzymam się od mojej osobistej opinii – powiedział w rozmowie ze Sputnikiem.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала