komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Wojsko chce zabrać Twój samochód? Owszem, ma prawo

© Zdjęcie : Bremach Inc.Samochód terenowy Bremach Taos.
Samochód terenowy Bremach Taos. - Sputnik Polska, 1920, 31.01.2022
Wojsko może przejąć nasz samochód i wykorzystać go do swoich działań, zarówno podczas wojny, jak i podczas pokoju. Reguluje to artykuł 208 ustawy o powszechnym obowiązku obrony Rzeczpospolitej Polskiej. Jeśli jeździsz SUV-em, wzrasta prawdopodobieństwo, że będziesz mieć przechlapane. Ale nie panikuj.
Wojsko Polskie ma prawo „zmobilizować” nasze nieruchomości, ciężarówki, motocykle, przyczepu, sprzęt budowlany oraz auta. „Mobilizowanie” w czasie pokoju obejmuje sytuacje takie, jak klęski żywiołowe i zwalczanie ich skutków, a także ćwiczenia, które mają na celu sprawdzić gotowość sił zbrojnych do ewentualnej walki (art. 61 par. 4 kodeksu postępowania administracyjnego).

Na jak długo zabiorą?

Nasza armia ma prawo zająć tylko pojazdy wpisane do wojskowej ewidencji. „W tym celu Wojskowa Komenda Uzupełnień wysyła do wójta/burmistrza/prezydenta prośbę o wpisanie konkretnego pojazdu do ewidencji. Zwykle dotyczą one samochodów ciężarowych, autobusów i pojazdów do prac ziemnych (spychacze, koparki), ale także aut terenowych i, coraz częściej, SUV-ów” – czytamy na portalu Wybór Kierowców.
Na jak długo wojsko może przejąć nasz wehikuł? Zwykle wygląda to tak:
– na 24 h – do ćwiczeń w obronie cywilnej,
– na 48 h – do sprawdzenia gotowości mobilizacyjnej wojska
– do 7 dni – na potrzeby ćwiczeń wojskowych lub organizowanych w jednostkach przewidzianych do militaryzacji.
Żołnierze polskiej armii - Sputnik Polska, 1920, 29.10.2021
Opinie
Wielka, dobrze uzbrojona polska armia awangardą w obronie Europy czy do tłumienia rozruchów w kraju?
Za użytkowanie auta właściciel dostaje od wojska rekompensatę – za każdy przejechany kilometr (osobówka do 2 ton z silnikiem powyżej 900 cm3 za każdą dobę kosztuje wojsko 156,8 zł, a za każdy przejechany pojazdem kilometr armia zapłaci właścicielowi 52 grosze). Odszkodowanie przysługuje za zniszczenie samochodu podczas działań wojskowych.
Ponadto od otrzymanego pisma o „mobilizacji auta” można odwołać się w ciągu 7 dni.
„Informujemy o wszczęciu postępowania w sprawie przeznaczenia jego samochodu do oddania w używanie na rzecz I Podlaskiej Brygady Terytorialnej w Białymstoku w ramach świadczeń rzeczowych planowanych do wykonania w razie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny przez okres do czasu ustania potrzeby użytkowania” – takie pismo otrzymał właściciel Toyoty RAV4, który zgłosił się z tym do „Faktu”. Nie tylko on dostał wezwanie. Posiadacze takich aut jak Dacia Duster, Peugeot 3008, Renault Kadjar, Toyota RAV4, Volkswagen Tiguan, Hyundai Tucson czy Kia Sportage również otrzymują pierwsze pisma z Komend Uzupełnień na wschodzie kraju.

Chodzi o Ukrainę czy o rutynę?

Sam przepis stosowany jest od dawna, obowiązywał jeszcze w przedwojennej Polsce. Niektóre media piszą wprost, że szykujemy się na wojnę na Ukrainie.
„Obecnie, po raz pierwszy w historii powojennej Polski, groźba mobilizacji jest realna. Ma to związek z sytuacją na Ukrainie, która jest zagrożona atakiem wojsk rosyjskich. Wzrost napięcia w regionie wymusza działania sztabu polskiej armii, który prawdopodobnie przygotowuje się do ogłoszenia mobilizacji” – pisze portal francuskie.pl.
„Armia próbuje się zabezpieczyć na przyszłość, szukając możliwych rozwiązań, które mogłyby znaleźć zastosowanie w razie eskalacji konfliktu rosyjsko-ukraińskiego” – dodaje WP Autokult.
„Widmo konfliktu na linii Rosja-Ukraina to prawdziwy test skuteczności działania polskiej armii” – informuje z kolei Wybór Kierowców.
MON wypowiada się ogólnikowo: „Aktualnie realizowane wnioski w sprawie przeznaczenia środków transportowych na rzecz obrony w czasie ogłoszenia mobilizacji i w czasie wojny, stanowią stały element planowego przygotowania jednostek wojskowych do działań, zgodnie z ich przeznaczeniem i nie są uzależnione od sytuacji geopolitycznej”.
Wojsko Polskie, Żagań 30 stycznia, 2017 rok - Sputnik Polska, 1920, 29.10.2021
Polska
Dlaczego Polska nie może mieć największej armii w Europie? Generał: „Po prostu nas nie stać”

A niech biorą, za dużo pali

Polacy na Facebooku reagują z humorem na doniesienia o „wcielaniu” aut do armii. Prawdopodobnie dlatego, że mało kogo zwyczajnie stać na terenówki. Są drogie w utrzymaniu, sporo kosztują. Zresztą Polacy kupują głównie używane samochody z niższej półki – wybierają to rozwiązanie znacznie częściej niż kredyt albo leasing na „nówkę”. Ma to swoje odbicie w komentarzach:
„Niech sobie wezmą 100 tysięcy elektryków od matołusza”; „Jakie wojsko, takie potrzeby. Większość suvów w terenie jest tak samo przydatna, jak zwykła osobówka”, „A niech biorą, pali 20 na 100”; „Już podaję do kogo wysłano pierwsze wezwania: Paweł Kukiz - Audi Q7, Beata Szydło - Ssangyong Korando”; „Matiz z gazem może być?”, „Przede wszystkim zarekwirować powinni wszystkie pojazdy tym co głosowali na PiS” – to niektóre komentarze rodaków.
Polscy żołnierze - Sputnik Polska, 1920, 27.10.2021
Polska
„Chcemy armii silnej, dobrze uzbrojonej”. Rzecznik rządu o ustawie ws. obronności
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала