komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Zwierzęta zakładnikami naszych murów i lotnisk

© Zdjęcie : Pixabayżubry na terytorium Puszczy Białowieskiej
żubry na terytorium Puszczy Białowieskiej - Sputnik Polska, 1920, 19.02.2022
Założycielki azylu Fundacji Kraina Zwierząt w Baranowie alarmują: budowa CPK może oznaczać niepewną przyszłość dla ich podopiecznych. W związku z inwestycją długo ważyły się też losy modernizacji schroniska Na Paluchu. Budowa muru przy granicy wpłynie natomiast na ekosystem Puszczy Białowieskiej.
Ludzkie inwestycje ingerują w przyrodę: ekosystemy, które są naszym bezcennym dziedzictwem padają ofiarą bieżącej polityki, która tak modyfikuje prawo, aby ominąć zapisaną w traktatach i ustawach ochronę przyrody. Dlaczego uważamy, że życie zwierząt jest warte tak mało, że można je łamać?

Lotnisko, które wyciska łzy

Założycielki azylu dla zwierząt w Holendrach Baranowskich w Gminie Baranów wszczęły alarm już w październiku ubiegłego roku. Schronisko ma pod opieką około 50 zwierząt „po przejściach”: to psy, koty, króliki, konie, kozy. Działaczki prozwierzęce powiedziały mediom, że nie mogły wykupić dzierżawionej od 4,5 roku działki, na której prowadzą schronisko. Mimo, że wcześniej były zapewniane, że budowa CPK na to nie wpłynie, okazało się, że prawo pierwokupu ma spółka zajmująca się budową lotniska.
- Gospodarstwo wydzierżawiłyśmy cztery i pół roku temu i od razu spisałyśmy z właścicielką umowę z prawem pierwokupu na kwotę 150 tys. zł. Kiedy wybuchł COVID-19, postanowiła szybko sprzedać ziemię, więc potrzebną kwotę zebrałyśmy na internetowej zbiórce. Niestety, okazało się, że Centralny Port Komunikacyjny powiększył o naszą działkę obszar, który jest brany po uwagę pod budowę lotniska. A to zablokowało transakcję – mówiła w ubiegłym roku w wywiadzie dla warszawskiej „Wyborczej” Marta Olszewska. Na ewentualną wyprowadzkę miałaby 120 dni, więc na wszelki wypadek rozpoczęła poszukiwania miejsca, w które mogłaby się przenieść. Ceny na Mazowszu jednak zwalają z nóg.
Rzecznik spółki CPK w listopadzie zapewnił, że „działka ze zwierzęcym azylem od początku znajdowała się na terenie obszaru Programu Dobrowolnych Nabyć”. Oznaczało to, że jesienią 2021 nie było jeszcze jasne, czy działka ostatecznie wejdzie pod pierwszy etap inwestycji.
Niedawno Onet opublikował dalszy ciąg historii sporu o azyl. Jego założycielki twierdzą, że wciąż nie są pewne, czy będą mogły prowadzić tam swoją działalność i znajdują się w klinczu.
Z tego, co wiemy, wiele ludzi ma zostać wywłaszczonych i otrzymać kwoty, które nie starczą na zbudowanie czegoś nowego. Niemniej od lat wciąż nic się nie dzieje. Wciąż nie wiemy, czy to lotnisko na pewno powstanie, są tylko jakieś wprowadzane barwy na mapach i planach budowy, które też są pokazywane w taki sposób, że nie do końca widać co i kogo obejmuje, i dlaczego tak się dzieje. To jest jedna wielka niewiedza – mówią.
Dodają też, że obecne ceny wykupu gospodarstw wzrosły znacząco. - Ktoś zaraz przyjdzie, zapuka i powie, że mamy miesiąc na opuszczenie tego miejsca ale dla nas jest to po prostu niewykonalne.

„Nie jesteśmy obojętni na los zwierząt”

Spółka CPK twierdzi coś zupełnie innego. W odpowiedzi przesłanej portalowi pisze m.in.:
„W połowie grudnia przedstawiliśmy preferowany obszar Portu Solidarność. (…) Co bardzo ważne, azyl dla zwierząt znajduje się daleko poza obszarem preferowanej lokalizacji lotniska, nie ma więc obecnie przeciwwskazań dla jego funkcjonowania. (…) Rzut oka na mapę wystarczy, żeby zobaczyć, że azyl znajduje się poza tym terenem. (...) Oczywiście, nie jesteśmy też obojętni na los zwierząt z azylu na terenie PDN. To właśnie dlatego pozostajemy w kontakcie z Fundacją, a w sprawę zaangażowani są prawnicy i eksperci CPK. W listopadzie przedstawiciele Fundacji dostali od nas pełną informację w swojej sprawie, a od grudnia znane są szczegóły preferowanej lokalizacji. Jesteśmy gotowi do dalszej współpracy”.
Podsumowując: działka nie weszła w zakres „preferowanej lokalizacji lotniska”, nadal znajduje się jednak na terenie PDN”.
Co na to przedstawicielki fundacji? „Teren jest przeznaczony do wywłaszczenia i na infrastrukturę portu. Państwo z CPK nie udzielili nam żadnych gwarancji na zabezpieczenie azylu, mimo naszych próśb, a ich wypowiedzi medialne nie pokrywają się z rzeczywistością, z korespondencją mailową, którą z nimi prowadziliśmy”.

Nie tylko Baranów

Również przedstawiciele schroniska na Paluchu i warszawskiego ratusza musieli stoczyć bitwę o swoich podopiecznych w związku z budową nowego lotniska. Najbardziej znane warszawskie schronisko częściowo dzierżawi teren od Portów Lotniczych. Właśnie na 2 hektarach należących do spółki schronisko miało rozbudowywać się o część przeznaczoną dla starszych psów, wymagających otoczenia szczególną opieką. W tym celu jednak domagano się od spółki 10-letniej gwarancji, że tereny te nie zostaną odebrane. Starania o takie zapewnienie dyrektor schroniska zaczął już w 2017 roku. Jednak w 2019 okazało się, że Polskie Porty Lotnicze mogą zaoferować tylko 5-letnią gwarancją… w związku z budową CPK i ewentualną likwidacją lotniska na Okęciu.
Rozpoczęły się długie negocjacje i medialny spór. Dyrektor Palucha Henryk Strzelczyk i Justyna Glusman, ówczesna koordynatorka ratusza ds. zróżnicowanego rozwoju, zaapelowali do premiera, by pomógł rozstrzygnąć pozytywnie problem rozbudowy schroniska. Państwowa spółka najpierw zgodziła się na gwarancje do 2027, jednak szczęśliwie w czerwcu 2021 cel został osiągnięty. Paluch podpisał umowę z PPL i rozpoczęto budowę oddziału psiej "geriatrii". Ma się ona zakończyć w 2023.
Przypomnijmy, planowana data zakończenia działania lotniska na Okęciu to rok 2027. A jak będzie w praktyce? Czas pokaże.

Murem za Puszczą

Inna inwestycja – budowa południowego odcinka muru przy polsko-białoruskiej granicy, wpłynie natomiast na faunę i florę Puszczy Białowieskiej.
„Nawet jeśli centrum logistyczne w Puszczy nie powstanie, to i tak nie uda się uniknąć negatywnych skutków całej operacji dla przyrody. Sama budowa muru i wjazd ciężkiego sprzętu będą szkodliwe dla fauny i flory Puszczy” – pisze Oko.Press. To nie tylko kwestia rozjeżdżania dróg, odgradzania zwierzętom szlaków ale i przyniesienia na sprzętach budowlanych obcych, inwazyjnych gatunków roślin, które mogą zostać zaszczepione w trudno dostępnych do tej pory miejscach rezerwatu.
SG i Główny Konserwator Przyrody zaprzeczają również, jakoby zagrożone było stado około 20 żubrów, które utknęło między zasiekami, o czym doniósł w mediach społecznościowych Adam Wajrak. Władza zapewnia, że powstaną bramki dla zwierząt. Przyrodnicy pozostają sceptyczni – póki nie poznają szczegółów ich działania.
„„Diabeł tkwi w szczegółach – nie wiemy na razie, jakiej wielkości będą te przejścia. Muszą być odpowiednio rozmieszczone i zaprojektowane, bo nie wszystkie gatunki będą się wciskać w wąskie przesmyki między stalowymi elementami muru” – mówi prof. Michał Żmihorski z z Instytutu Biologii Ssaków PAN.
O petycji do władz oraz skardze do KE w związku z zagrożeniem dla dziedzictwa Puszczy Białowieskiej pisałam w tym tekście.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала