komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Uznanie DRL i ŁRL. Czy realizacja porozumień mińskich by coś zmieniła

© Sputnik . Maksim Zakharov / Przejdź do mediabankuEwakuacja dzieci z Ługańska
Ewakuacja dzieci z Ługańska - Sputnik Polska, 1920, 22.02.2022
Wbrew pozorom uznanie przez Rosję niepodległości dwóch donbaskich republik może się stać powodem do zintensyfikowania prac Ukrainy nad wdrożeniem porozumień mińskich.
Mińskie porozumienia, które miały zapoczątkować proces reintegracji Ukrainy i dać DRL i ŁRL specjalny status, od początku były sabotowane przez Kijów. 7 lat to kawał czasu, w którym nie zrobiono faktycznie nic, by wdrożyć je w życie.
Jedyną zaletą tych porozumień było ustabilizowanie sytuacji, odsunięcie od granic konfliktu ciężkiego sprzętu, nie pozwalające na pełnowymiarowe działania zbrojne. Zdarzały się ekscesy, ale trzeba przyznać, że jakieś większe walki przez te lata tam się nie toczyły. Przynajmniej do czasu, gdy dozbrojony przez Zachód i Polskę, Kijów nie postanowił rozwiązać sytuacji za pomocą siły. Polityczna część porozumień nigdy jednak nie ruszyła z miejsca.

Co zmienia uznanie DRL i ŁRL przez Rosję?

Znany rosyjski pisarz Zachar Prilepin napisał w mediach społecznościowych, że to była pierwsza noc, gdy w Doniecku zapanowała cisza. Słychać było tylko monotonny warkot motorów i dźwięk gąsienic wozów bojowych rosyjskich sił pokojowych, zmierzających w kierunku zachodnim. To już bardzo dużo, jeśli na miasta przestały spadać artyleryjskie pociski. Już samo to jest potwierdzeniem słuszności podjętej decyzji. Nie giną ludzie.

Faktycznym końcem mińskich porozumień byłaby teraz prośba o przyjęcie tych republik w skład Federacji Rosyjskiej i zgoda na to Rosji. To się raczej nie stanie w chwili obecnej. Rosja nie chce tego kosztu dla siebie.

Już i tak od lat wypłaca tam ludziom emerytury i inne socjalne świadczenia, ponieważ nie robi tego Ukraina.
Parada z okazji Święta Wojska Polskiego. Warszawa - Sputnik Polska, 1920, 22.02.2022
Polska
Kaczyński komentuje decyzję Putina ws. Donbasu i zapowiada radykalną rozbudowę armii
Doniecka i Ługańska Republiki Ludowe są sygnatariuszem porozumień w Mińsku. Republiki podpisały te porozumienia już po jednostronnym ogłoszeniu swojej niepodległości. Z uznaniem Rosji czy bez jej uznania status ich, jako członków porozumienia z Ukrainą, w żaden sposób się nie zmienił. Zmieniło się tylko ich bezpieczeństwo. Jeśli po obu stronach będzie wola ku temu, by wznowić miński proces, nic nie stoi temu na przeszkodzie. Nie ma żadnej formalnej przeszkody ku temu i potrzebna jest tylko wola obu stron konfliktu.
Uznanie przez Rosję proces ten może nawet ruszyć z miejsca i przyśpieszyć. Bo albo stanie się to teraz, albo już nigdy. Wraz z uznaniem przez Rosję, DRL i ŁRL mogą zdobyć uznanie i innych państw.
Na razie mamy do czynienia z nerwowymi reakcjami, a Ukraina nawet grozi zerwaniem stosunków dyplomatycznych z Rosją. Jednak dla umowy między DRL, ŁRL i Ukrainą, rosyjskie uznanie nic nie zmienia, nie daje którejkolwiek ze stron prawa do zerwania tych porozumień. Ukraina ochłonie i przejdzie jej. A wtedy musi na trzeźwo pomyśleć, czy chce jeszcze, by te republiki wrócił w granice Ukrainy? Teraz jest ostatni na to moment, by zachować Ukrainę w jej granicach.

Kilka scenariuszy

Jest kilka scenariuszy rozwoju sytuacji i każdy poza powrotem do mińskich porozumień jest dla Ukrainy zły.
1. Kijów może odpuścić i na zawsze zrezygnować z prób włączenia z powrotem w granice Ukrainy 1/3 Donbasu, którego od 7 lat nie kontroluje i do czego Ukraina się już powoli przyzwyczaiła. Ale problem w tym, że to nie zażegna konfliktu, bo ani DRL, ani ŁRL, ani ludność tych obwodów, która mieszka na terenach kontrolowanych przez Kijów, nie zrezygnują z połączenia. Obie stolice obwodów, największe miasta regionu, są przecież poza Ukrainą a są one naturalnymi ośrodkami łączącymi ludność zamieszkującą te obwody.
2. Kijów może nadal próbować rozwiązać problem za pomocą siły, ale to wydaje się mało prawdopodobne, gdy są tam już rosyjskie wojska.

Próba siłowego rozwiązania się nie powiedzie, a może spotkać się z kontrofensywą republik i odbiciem terenów, które uważają za okupowane przez Ukrainę.

A trzeba zauważyć, że Rosja deklaruje uznanie Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych „w granicach ich faktycznej kontroli”. To dosyć płynne określenie. Gdy ta „kontrola faktyczna” zostanie rozszerzona na całe obwody przez wojska republik, bez udziału Rosji, sytuacja „faktycznej kontroli” stanie się zupełnie inna i też zyska uznanie… i ochronę integralności, którą Rosja tym republikom obiecała. Faktyczna to faktyczna. Demarkacji granic nikt nie dokonał.
3. Najrozsądniejsza jest oczywiście realizacja mińskich porozumień. Tymi najmniej zapewne zainteresowany jest protektor Ukrainy, czyli Stany Zjednoczone. Nie są one zresztą członkiem tych porozumień. Podpisy złożyli przedstawiciele trilateralnej grupy kontaktowej – ambasador Rosji na Ukrainie Michaił Zurabow, były prezydent Ukrainy Łeonid Kuczma, wysłanniczka OBWE Heidi Tagliavini oraz przywódcy Donieckiej i Ługańskiej Republik Ludowych – Aleksandr Zacharczenko i Igor Płotnicki. Gdyby realizacją tych porozumień USA były zainteresowane, to dawno już swojemu protegowanemu w Kijowie nakazałyby przygotować regulację specjalnego statusu Donbasu. Na spotkaniu z Putinem Rady Bezpieczeństwa jeden z wypowiadających się wprost powiedział, że o Ukrainie trzeba rozmawiać z USA, bo na południowym wschodzie Rosja faktycznie graniczy z Ameryką. Ale tylko te porozumienia mogą zagwarantować trwały pokój i stabilizację w regionie.
Palnik kuchenki gazowej. Zdjęcie archiwalne - Sputnik Polska, 1920, 22.02.2022
Gospodarka
Miedwiediew: Europa będzie wkrótce płacić 2 tys. euro za tysiąc metrów sześciennych gazu

Dlaczego USA nie chcą realizacji mińskich porozumień?

Realizacja porozumień oznacza, że w skład Ukrainy na specjalnym statusie wraca prorosyjska ludność Donbasu, radykalnie różniąca się w poglądach na politykę międzynarodową Ukrainy, język i kulturę od ludności jej zachodnich obwodów. Powrót Donbasu na takim statusie, i to całego Donbasu, a więc i 2/3 jego obszaru, który Ukraina odbiła, oznacza koniec antyrosyjskiej polityki. Koniec zachodnioukraińskich pomysłów o wstąpieniu Ukrainy do NATO czy rozmieszczaniu na jej terytorium natowskich wojsk i rakiet. Realizacja tych porozumień sprawi, że rosyjskie obawy przed zagrożeniem z Zachodu staną się nieaktualne. Zyska Rosja, zyska Ukraina, w której zapanuj pokój, ale warunkiem tego jest kapitulacja USA i ich rezygnacja z ręcznego sterowania Kijowem.
Obecne status quo nie jest na dłuższą metę do utrzymania. Nie odpowiada nikomu. Ani ludności Donbasu, ani Ukrainie, ani Federacji Rosyjskiej. Zamęt, niepewność, słaba Ukraina uwikłana w wewnętrzne walki, jest wyłącznie w interesie USA, bo takim krajem łatwiej sterować, by realizował amerykańskie interesy. Ukraina musi na nowo przemyśleć swoje narodowe interesy i zdobyć się na suwerenność. Tylko czy jest w stanie?
Fajerwerki w Doniecku po decyzji Putina o uznaniu donbaskich republik - Sputnik Polska, 1920, 21.02.2022
Uznanie przez Rosję donbaskich republik – DRL i ŁRL
Fajerwerki w Doniecku po decyzji Putina o uznaniu donbaskich republik – wideo
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала