Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Migranci zarobkowi z Ukrainy: czy porzucą pracę w Polsce, by stanąć na froncie walki?

© AFP 2022 / Wojtek RadwanskiUkraińcy w Polsce, protest w Warszawie 2022 rok
Ukraińcy w Polsce, protest w Warszawie 2022 rok - Sputnik Polska, 1920, 23.02.2022
„Otwarty konflikt między Rosją a Ukrainą może zwiększyć liczbę obcokrajowców przyjeżdżających do Polski z Ukrainy, również tych z poszukiwanymi kwalifikacjami oraz posiadających doświadczenie w danej dziedzinie” – wyjaśnia w komentarzu dla Sputnika Natalia Myskova, dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych w Grupie Progres.
Polska wciąż jest dla Ukraińców atrakcyjnym kierunkiem migracji zarobkowej – z roku na rok chętnych do pracy w sąsiednim kraju znacznie przybywa. Legalnie pracujących w Polsce Ukraińców może być nawet 850 tysięcy i są to szacunki dotyczące osób, które odprowadzają składki w Polsce. Jak podaje polsatnews.pl, z danych ZUS wynika, że jest to o 100 tys. osób więcej niż w 2020 roku.
Tymczasem Andrzej Kubisiak z Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazuje na to, że w Polsce jest mnóstwo nielegalnych imigrantów lub osób, które pracują w szarej strefie. „Szacunki mówią, że może być ich dwa razy tyle w stosunku do tego, jaką mamy legalną migrację, więc jest to około 1,5 miliona” – cytuje Kubisiaka portal.

Ukraińcy przestają zwlekać z decyzją o przyjeździe do Polski

Przedstawiciele agencji pracy Grupa Progres, która działa w branży usług HR od 2002 roku w ponad 20 oddziałach na terenie Polski i Ukrainy, zwracają uwagę na to, że kryzys w stosunkach rosyjsko-ukraińskich przyspiesza decyzję wschodnich sąsiadów o przyjeździe do Polski w celach zarobkowych. Sytuację obserwują również pracodawcy, którzy zatrudniają obcokrajowców i widzą zmiany ich imigracyjnych postaw.
W skierowanym do redakcji Sputnika komunikacie prasowym spółki zaznaczono, że
niepewna sytuacja i widmo realnego konfliktu powodują, że obecnie wielu wschodnich sąsiadów przestaje zwlekać z decyzją o przyjeździe do Polski w celach zarobkowych. Jak wynika z badania Grupy Progres, ponad połowa z nich (54 proc. Ukraińców) deklaruje, że jest gotowa do podjęcia pracy od zaraz, mimo że wcześniej potrzebowali na to więcej czasu.
– Przełom lutego i marca już tradycyjnie wiąże się z większym ruchem rekrutacyjnym wśród Ukraińców chcących pracować w Polsce. Pierwszy pik widoczny jest, gdy kończą się prawosławne święta. Obserwujemy go również w tym roku, jednak to, co się zmienia to chęć do podjęcia przez nich pracy w Polsce od zaraz.
Osoby, które planowały wyjazd w ciągu kilku tygodni, proszą o przyspieszenie procesu ich zatrudniania i możliwość rozpoczęcia pracy jak najszybciej. Obawiają się bowiem, że dynamiczna sytuacja w ich ojczyźnie uniemożliwi im bezproblemowy wyjazd. To dobra wiadomość dla pracodawców, którzy są gotowi dawać pracę obcokrajowcom praktycznie od ręki
– mówi Natalia Myskova, dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych w Grupie Progres.
Flaga Ukrainy i flaga Polski, Warszawa, Polska - Sputnik Polska, 1920, 19.02.2022
Zaostrzenie sytuacji w Donbasie
Polska ma plan pomocy Ukraińcom, jeśli wybuchnie konflikt. Rząd przyjął specjalną uchwałę
Odpowiadając bezpośrednio na pytania Sputnika, Natalia Myskova dodaje, że pracowników tymczasowych jej spółka rekrutuje dla firm działających w bardzo różnych branżach tj. handel, logistyka, przetwórstwo, produkcja czy szeroko pojęty przemysł.
– Nasi pracownicy mogą liczyć na etat w największych polskich magazynach czy zakładach produkcyjnych. Zatrudniamy też specjalistów, m.in. spawaczy, operatorów CNC, operatorów maszyn i wózków widłowych, elektryków, zbrojarzy, monterów etc. Deficyty kadrowe w tych zawodach i mała liczba kandydatów posiadających wymagane umiejętności sprawiają, że kompetencje specjalistyczne są na wagę złota – wyjaśnia Natalia Myskova w komentarzu dla Sputnika.
Sądzi, że rosnące napięcie pomiędzy Ukrainą a Rosją może mieć znaczny wpływ na ten rynek pracy.
Uważam, że otwarty konflikt między Rosją a Ukrainą może zwiększyć liczbę obcokrajowców przyjeżdżających do Polski z Ukrainy, również tych z poszukiwanymi kwalifikacjami oraz posiadających doświadczenie i specjalizujących się w danej dziedzinie, a także ekspertów wyższych szczebli, tj. lekarze czy programiści. Najbardziej restrykcyjną przeszkodą migracji byłoby formalne zamknięcie granic i brak możliwości wyjazdu z Ukrainy, ale miejmy nadzieję, że do tego nie dojdzie
– podkreśla Natalia Myskova.

Do Polski razem z rodziną i to nie tylko do pracy w rolnictwie

Jak uważają w Grupie Progres, spór rozgrywający się na wschodzie Europy nie tylko przyspiesza decyzję o przyjeździe do Polski, ale też zbiega się z rosnącą liczbą Ukraińców, którzy chcą sprowadzić się do Polski razem z rodziną.
„Trend widoczny był już w ubiegłym roku, gdy 52 proc. Ukraińców – biorących udział w badaniu Grupy Progres i planujących przyjazd do Polski w celu zarobkowym – chciało zamieszkać nad Wisłą z bliskimi.
Deklarowali, że zrobią to, gdy tylko ich sytuacja finansowa będzie ustabilizowana, obecnie coraz częściej wybierają wspólną przeprowadzkę niż rozłąkę. Pary obcokrajowców przyjeżdżające do Polski mogą liczyć na wspólną pracę, którą oferuje coraz więcej firm”
– zaznaczono w komunikacie prasowym Grupy Progres.
W rozmowie ze Sputnikiem Natalia Myskova, dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych spółki, przypomina, że rolnictwo – tak samo, jak inne branże – wciąż jest atrakcyjnym sektorem dla Ukraińców.
– Jest jednak mocno związane z sezonowością. Dlatego kandydatami do pracy w rolnictwie są ludzie nie tylko przyzwyczajeni do specyfiki takiej pracy, ale też planujący migrację zarobkową raczej w trybie tymczasowym. Tacy kandydaci regularnie przyjeżdżają do Polski w określonych miesiącach, pracują bezpośrednio u właściciela danego gospodarstwa. Jeśli praca im odpowiada, to zachęcają innych do jej podjęcia i przyjeżdżają ze znajomymi czy rodziną.
Po sezonie wracają na Ukrainę z zaoszczędzonymi środkami finansowymi, które pozwalają utrzymać się przez kolejny rok. Natomiast – już od dłuższego czasu – rolnictwo nie jest branżą wiodącą i najbardziej popularną wśród emigrantów zarobkowych. Bardzo dużym zainteresowaniem cieszą się inne sektory tj. logistyka, przetwórstwo, produkcja, budowlanka, hotelarstwo czy oraz obsługa sklepów
– wymienia Natalia Myskova.
Pracownicy przy wyjściu ze stacji metra Rondo Daszyńskiego w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 29.04.2019
Opinie
W poszukiwaniu lepszego życia, czyli z Białorusi do Polski na stałe

„Problemem mogą okazać się nie zarobki, a raczej baza mieszkaniowa”

Rozmówczyni Sputnika nie sądzi, że skala przyjazdów Ukraińców do Polski wpłynie na zarobki, tzn. doprowadzi do ich zmniejszenia.
Obecnie rynek pracy jest bardzo chłonny, bardzo duże deficyty kadrowe sprawiają, że pracodawcy konkurują o pracowników, oferują np. atrakcyjne zarobki – podnoszą je, a nie obniżają. Co więcej, fala przyjazdów podzieli się na inne kierunki – Ukraińcy wyjadą nie tylko do Polski, ale też do innych krajów europejskich, w których będą mogli liczyć na dobrą pracę i wysokie wynagrodzenie
– uważa Natalia Myskova.
Przedstawicielka Grupy Progres wskazuje jednak na inne trudności, których mogą napotkać jak pracodawcy, tak i sami migranci z Ukrainy.
Jeśli chodzi o dużą liczbę migrantów z Ukrainy, to problemem mogą okazać się nie zarobki, a raczej baza mieszkaniowa oraz liczba kwater dla pracowników. Brakuje ich zwłaszcza w miejscach sąsiadujących ze strefami przemysłowo-ekonomicznymi, które często oddalone są od osiedli mieszkaniowych czy hoteli pracowniczych
– zaznacza Natalia Myskova.
Ukraińscy uchodźcy - Sputnik Polska, 1920, 13.02.2022
Polska
Polska szykuje się na napływ uchodźców z Ukrainy. Kamiński mobilizuje wojewodów do liczenia miejsc

Czy Ukraińcy są gotowi do powrotu w rodzinne strony?

Powołując się na wyniki badania przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, w Grupie Progres zwracają też uwagę na to, że od grudnia ubiegłego roku stosunek Ukraińców do Rosjan uległ pogorszeniu – pod koniec roku 39 proc. Ukraińców pozytywnie postrzegało mieszkańców Rosji, obecnie – 34 proc.
Sytuacja polityczna na linii Rosja – Ukraina jednak nie odzwierciedla się w relacjach zawodowych między obywatelami tych krajów, którzy pracują w Polsce.
– Od wielu lat zatrudniamy tymczasowo osoby pochodzące z ponad 40 krajów. Każda z nich ma swoje poglądy i oczywiście może dochodzić do wymiany zdań dotyczących również polityki. Jednak nie jest to zjawisko powszechne, a raczej jednostkowe. Takie nieporozumienia od razu łagodzimy i wyjaśniamy z pracownikami.
Nie otrzymujemy sygnałów, by obecnie konflikt między Rosją a Ukrainą powodował spory w kadrze międzynarodowej
– zaznacza Natalia Myskova.
Dodaje, że sporadyczne są też głosy mieszkających w Polsce Ukraińców i dot. ich gotowości do powrotu w rodzinne strony i wstąpienia do armii, „gdy Rosja użyje siły wobec ich kraju”.
Zdarza się, że pracodawcy pytają o tego typu reakcje oznaczające nagłe porzucenie pracy, jednak mogą być spokojni. Obecnie nie spodziewamy się masowego odpływu Ukraińców, którzy wyjadą, by stanąć na froncie walki. Z pewnością wielu z nich podejmie taką decyzję, jeśli będzie to konieczne, jednak sądzę, że nie będzie takiej potrzeby, a Ukraińcy nadal będą mogli koncentrować się na swoim życiu w Polsce
– konkluduje Natalia Myskova, dyrektor ds. rekrutacji międzynarodowych w Grupie Progres.
Sputnik jest już w Telegramie! Dołącz do naszego kanału i jako pierwszy otrzymuj ciekawe informacje o tym, co się dzieje na świecie! Więcej na temat możliwości aplikacji Telegram tutaj.
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала