Президент Польши Анджей Дуда на границе - Sputnik Polska, 1920
Polska
Najnowsze wiadomości i najważniejsze wydarzenia z Polski. Czytaj aktualne informacje i komentarze o polskiej polityce i gospodarce. Prezentujemy najciekawsze fakty i świeże newsy z kraju.

Dyrektorka Rosyjskiego Domu w Gdańsku: z każdą wywiezioną rzeczą czuje się, jak to miejsce umiera

Widok na Motławę, Gdańsk
Widok na Motławę, Gdańsk - Sputnik Polska, 1920, 23.03.2022
Na początku marca wiceprezydent Gdańska Piotr Grzelak poinformował na swoich mediach społecznościowych, że wezwał Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury, nazywane Rosyjskim Domem, do niezwłocznego opuszczenia lokalu przy ul. Długiej 35. Sputnik porozmawiał z jego dyrektorką Aleksandrą Gołubową.
Jak podają media, powodem były wydarzenia na Ukrainie. W szczególności, jak pisze Natemat.pl, Rosyjski Dom na swoim oficjalnym facebookowym profilu szerzył „putinowską propagandę, publikując treści o uciśnieniu Rosjan i zmanipulowane filmiki o pomocy rosyjskich żołnierzy ukraińskim cywilom”.
Czy z tego powodu Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku zostanie zamknięte? Sputnik porozmawiał z jego dyrektorką Aleksandrą Gołubową.
– Czy przedstawiciele Rosyjskiego Domu w Gdańsku byli przygotowani na to, że pojawią się problemy z przedłużeniem dzierżawy lokalu przy ul. Długiej 35?
– Sama w sobie ta sytuacja jest nie do końca fair. Umowa wygasła 28 lutego. Zgodnie z warunkami umowy, jeśli chcemy przedłużyć najem, musimy o tym powiadomić z trzymiesięcznym wyprzedzeniem, co zrobili przedstawiciele naszego centrum w listopadzie ubiegłego roku. Zostaliśmy poinformowani, że zawiadomienie zostało przyjęte i zostaniemy powiadomieni o stosownej decyzji. W lutym objęłam stanowisko dyrektora ośrodka.
I pierwszy list, który podpisałam i wysłałam, był adresowany do wiceprezydenta Gdańska Piotra Grzelaka, który zajmował się sprawami najmu. Ale nie otrzymaliśmy odpowiedzi i wysłaliśmy je ponownie dwa tygodnie później.
Pismo z oficjalną odmową otrzymaliśmy dopiero na początku marca, do 18 marca zobowiązano nas do opuszczenia pomieszczenia, które centrum zajmowało od 1985 roku. A propos poprosiliśmy władze miasta o przedłużenie terminu wyprowadzki do końca marca, gdyż trzeba było zorganizować wywóz obszernych materiałów wystawienniczych, dużego funduszu bibliotecznego – ok. 10 tys. książek. Ale również dostaliśmy odmowę. W efekcie w piątek 18 marca przekazaliśmy klucze oddelegowanej komisji i niestety pożegnaliśmy tę epokę.
© Sputnik . Michaił WoskresieńskiDyrektor Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku Aleksandra Gołubowa w siedzibie Sputnika
Dyrektor Rosyjsko-polskiego centrum dialogu i porozumienia w Moskwie Aleksandra Gołubowa w siedzibie Sputnika - Sputnik Polska, 1920, 23.03.2022
Dyrektor Rosyjskiego Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku Aleksandra Gołubowa w siedzibie Sputnika
– Czy w związku z tym można powiedzieć, że Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury w Gdańsku zawiesiło swoją działalność?
– Nie. Obecnie pracujemy tymczasowo w warunkach domowych – zdalnie. Kursy języka rosyjskiego są kontynuowane online.
– Czy planujecie wynająć inne pomieszczenie?
– Nasze kierownictwo w Moskwie, reprezentowane przez Rossotrudniczestwo, postanowiło, że się tak wyrażę, przeczekać. Mamy nadzieję, że do jesieni będziemy mogli poszukać innych opcji, bo nie chcielibyśmy stracić tej wysepki kultury rosyjskiej w Gdańsku. Nie chciałabym, aby doszło do dysproporcji w liczbie polskich przedstawicielstw w Rosji i rosyjskich w Polsce – polskie ośrodki działają w Moskwie i Sankt Petersburgu, ważne jest, aby rosyjskie ośrodki pozostały w Warszawie i Gdańsku.
– Czyli nie ma mowy o powrocie pracowników gdańskiego centrum do Rosji?
– Na razie nie. Zobaczmy, jak dalej będzie się rozwijać sytuacja. Poza tym tylko ja jestem z Moskwy. Inni pracownicy mieszkali w Polsce już wcześniej.
– Chyba lepiej nie pytać o nastroje w zespole...
Do wszystkiego staramy się podchodzić z pewnym optymizmem, to bardzo pomaga. Ale nawet ja się smucę, mimo że pracowałem w tym centrum zaledwie miesiąc, to przyjeżdżałam tu w latach 2016-2017. Moim zdaniem jeden z naszych pracowników bardzo trafnie wyraził swój stosunek do tego, co się dzieje: z każdą rzeczą wywiezioną z centrum czuje się, jak to miejsce umiera. Ale przez prawie 40 lat istnienia ośrodka to mienie nigdy nie było wywożone. Na przykład w archiwach znaleźliśmy materiały z roku otwarcia ośrodka, mnóstwo fotografii, płyt winylowych, taśm magnetycznych.
– Przypuszczam, że Rosyjskie Centrum Nauki i Kultury nie pozostało bez wsparcia?
– Po tym, jak poinformowaliśmy ludzi, że ośrodek przestanie działać w lokalu przy ul. Długiej, słowa wsparcia rzeczywiście do nas docierały. Ci, którzy napisali do nas maile i wiadomości na portalach społecznościowych, mówili, że bardzo im przykro z powodu tej decyzji, wspomninali że w ośrodku było wiele ciekawych wydarzeń, że uczyli się tu rosyjskiego. O ile mi wiadomo, grupa inicjatywna niezwiązana z ośrodkiem rozpoczęła akcję zbierania podpisów na rzecz Rosyjskiego Domu, krytykując władze. Pragnę zaznaczyć, że w przeprowadzce pomogli nam wolontariusze, którym pragnę bardzo podziękować. Wśród nich byli też Polacy.
Spotkanie rzeczniczki MSZ Federacji Rosyjskiej Marii Zacharowej z grupą dziennikarzy z Polski. Wrzesień 2021 r. - Sputnik Polska, 1920, 28.09.2021
Piszą dla nas
Pytanie w Soczi: „Czy Polska może być drzwiami Rosji do Europy?”
– A czy któryś z Polaków próbował krytykować decyzję władz Gdańska, które odmówiły wam dzierżawy?
– Wśród setek komentarzy na różnych polskich portalach internetowych niewiele jest takich, które wzywają do głosu rozsądku, przypominając, że polityka i kultura to dwie odrębne rzeczy. Ale nawet jeśli Polacy wspierają Rosyjski Dom, wielu boi się to zrobić otwarcie. W obecnej sytuacji nie jest to tak bezpiecznie. Przecież (antyrosyjskie – red.) protesty odbywają się regularnie w pobliżu Konsulatu Generalnego Rosji w Gdańsku.
Kilka takich „akcji” odbyło się i u nas, drzwi oblano nam farbą i podrobami pochodzenia zwierzęcego. Ale jeśli się nad tym zastanowić: budynek w centrum miasta przy ul. Długiej 35 to wartość historyczna samych Polaków. Nawet nie wiem, komu bardziej zaszkodzili – nam czy samym siebie. Oczywiście negatywne wypowiedzi i komentarze wybrzmiewają ostro, agresywnie, ale najczęściej nie są uzasadnione. Bardziej przypomina to pewnego rodzaju histerię.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала