Stoisko agencji informacyjnej Sputnik na XX Międzynarodowym Forum Gospodarczym w Petersburgu 2016 - Sputnik Polska, 1920
Opinie
Opinie na temat najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj analizy i komentarze ekspertów o sprawach politycznych, gospodarczych i społecznych na portalu Sputnik.

Warszawski amok. Spotkanie z Agatą Kornhauser-Dudą w tle

Agata Kornhauser‑Duda - Sputnik Polska, 1920, 23.03.2022
Czasy się zmienią, przyjdzie chwila odpowiedzialności. Amok, fala nienawiści i represji, pomówienia, ataki, zwolnienia z pracy, groźby karalne, których nikt nie zamierza karać. Tak wygląda rzeczywistość w Polsce ostatnich tygodni. Jakiekolwiek próby prezentowania poglądów alternatywnych wobec głównego nurtu kończą się falą oszczerstw.
Tymczasem polski politolog i publicysta, dr Mateusz Piskorski pomagał uchodźcom z Ukrainy i znalazł się na ich spotkaniu z prezydentową Agatą Kornhauser-Dudą.
Zaskoczeni tym wszystkim, a także falą publikacji na jego temat, postanowiliśmy porozmawiać z samym zainteresowanym, znanym również z komentarzy na naszych łamach.
Z Mateuszem Piskorskim rozmawia komentator Sputnik Polska Leonid Swiridow.
- Trochę nie rozumiem, jak to się stało, że – według polskich mediów – tłumaczył Pan spotkanie ukraińskich uchodźców z żoną prezydenta Andrzeja Dudy. A może to kolejny ich fake news?
- Nie. Tylko warto opisać, co się naprawdę stało, a nie powtarzać medialny ściek znad Wisły.
W Polsce nie ma dziś, poza kilkoma niezależnymi tytułami, mediów. Są ordynarne szczekaczki propagandowe…
Słuchawki na pokładzie samolotu - Sputnik Polska, 1920, 29.12.2021
Piszą dla nas
Małpy z brzytwami. Pegasus – instrument wyjątkowo niebezpieczny
- Co się zatem wydarzyło naprawdę?
- Już dawno zaapelowałem, żeby osoby znające język rosyjski czy ukraiński zaangażowały się w pomoc uchodźcom z Ukrainy. Od razu chcę podkreślić, że chodzi o uchodźców z prawdziwego zdarzenia. Chodzi o matki z dziećmi, osoby chore czy niepełnosprawne, a przede wszystkim te niemające środków do życia. Z pobudek czysto humanitarnych sam również zdecydowałem się na udzielanie takiej pomocy, w miarę moich skromnych możliwości.
Przypominam, że w wyniku działań reżimu warszawskiego moje możliwości są istotnie nader skromne, jako osoby pozbawionej pracy i źródeł dochodów od prawie sześciu lat…
- Czyli pełnił Pan rolę tłumacza?
- Tylko w ten sposób mogę pomóc potrzebującym, przybywającym zza wschodniej granicy. Na marginesie, nie znam języka ukraińskiego, jak błędnie utrzymywały niektóre media.
Z uchodźcami komunikowałem się w języku rosyjskim, bo oni są zazwyczaj rosyjskojęzyczni. Pewnego dnia jeden z ośrodków pod Warszawą skontaktował się ze mną i poprosił o pilny przyjazd tego samego dnia. Ośrodek jest prowadzony przez księży i przyjął pod swój dach kilkadziesiąt kobiet i dzieci szukających schronienia w Polsce. Tych najuboższych, którzy dotarli tu z pierwszą falą uchodźców.
Nie chciano mi przez telefon powiedzieć, kto ma odwiedzić ośrodek. Ale z kontekstu wynikało, że nie ma to być żaden polityk, lecz ktoś z hierarchii kościelnej. Przynajmniej ja to tak zrozumiałem, byłem o tym przekonany.
Kajdanki  - Sputnik Polska, 1920, 25.11.2021
Piszą dla nas
Kogo wsadzi Sakiewicz
- I zobaczył Pan pierwszą damę.
- Gdy już byłem na miejscu. Innego tłumacza nie mieli.

Dla mnie to dość dziwne, bo zawsze sądziłem, że – zgodnie z protokołem – instytucje państwowe, w tym Kancelaria Prezydenta, korzystają z usług profesjonalnych tłumaczy zawodowych, których powinni chyba zatrudniać. Okazało się, że nie. Może przez ogólny chaos, który panuje obecnie we wszystkich instytucjach państwa polskiego.

Na wycofanie się było za późno, więc tłumaczyłem wypowiedź pani Kornhauser-Dudy dla uchodźców. Podkreślam: dla uchodźców, bo pani prezydentowa rozumie język rosyjski, więc jej nie trzeba było pomagać.
- Pogadał Pan z pierwszą damą o sytuacji?
- Nie miałem na to czasu. Doceniam to, że zajmuje się ona pomocą humanitarną. Nie interesują mnie jednak żadne kontakty z polskimi władzami.
Podkreślam: żadne. Byłem tam wyłącznie ze względu na uchodźców i im pomagałem.
- Natychmiast po spotkaniu wybuchła fala hejtu w mediach, która nie oszczędziła również redakcji tygodnika „Myśl Polska”, z którym jest Pan związany.
- Już mówiłem: nie interesują mnie polskie media, poza bardzo nielicznymi wyjątkami. Nie interesuje mnie radosna twórczość niejakiego Szymona Jadczaka, pseudodziennikarza, który rozdmuchał całe wydarzenie do rangi afery. Brzydzę się ludźmi takimi jak on, podobnie jak innymi wyrobnikami nędznego aparatu propagandowego III RP. Od ponad 20 lat współpracuję z niezależnymi, rzetelnymi mediami, w tym z tygodnikiem „Myśl Polska”.
Tygodnik Myśl Polska - Sputnik Polska, 1920, 15.12.2021
Opinie
@MyslPolska – najstarszy tygodnik na Telegramie
- To najstarszy tygodnik w Polsce, ukazujący się już od 81 lat. Jak to się stało, że jego strona internetowa jest dziś cenzurowana?
- Skończyła się iluzja wolności słowa. Mamy w Polsce reżim zamordystyczny, stosujący pomówienia, cenzurę i inne, znacznie cięższe represje.
Osobiście śmieszy mnie to, że najprawdopodobniej zastosowano wobec nas procedurę całkowicie bezprawną. Czyli jakiś „pan oficer” przychodził do „pana dyrektora” i mówił, że „wicie, rozumicie, kremlowska propaganda”. To jest przerażający poziom bezprawia. Będziemy próbowali wyciągnąć konsekwencje wobec operatorów posłusznie wykonujących zlecenia „oficerów politycznych”.
- Były też inne formy represji?
- One się w Polsce zdarzają codziennie.
Od 24 lutego w kraju zapanował w istocie terror, przynajmniej jeśli chodzi o środowiska osób głoszących inne od klasy rządzącej poglądy na temat polityki zagranicznej. Krystian Jachacy i Kamil Klimczak napadani byli przez agresywne grupy neonazistów. Medialną nagonkę rozpętano przeciwko Janowi Engelgardowi, Przemysławowi Piaście, Agnieszce Piwar. Mógłbym ciągnąć tę listę nazwisk w nieskończoność. Niektórzy chcą pozostać anonimowi, zaszyli się gdzieś na wewnętrznej emigracji.
Jestem jednak optymistą i uważam, że „spisane będą czyny i rozmowy”, jak w wierszu Czesława Miłosza. Przynajmniej ja osobiście doskonale pamiętam nazwiska i działania pewnego grona osób. Nie pałam żądzą zemsty. Chcę jednak, żeby zostały rozliczone z całą surowością za łamanie praw człowieka w dzisiejszej Polsce.
I wierzę, że tak się kiedyś stanie.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала