komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Myśli o trzeciej wojnie światowej już opanowały umysły na Zachodzie

Wybuch jądrowy - Sputnik Polska, 1920, 15.04.2022
Trzecia wojna światowa już się rozpoczęła - zachodni politycy i media w ostatnim czasie codziennie konsekwentnie przygotowują opinię publiczną do takiego wniosku. Następnie przychodzi kolej na wmawianie jej myśli o tym, że w ogóle nie sposób uniknąć wojny nuklearnej Zachodu przeciwko Rosji.
Tym sugestiom towarzyszy również próba narzucenia poglądu, że obawy przed wymianą uderzeń nuklearnych są zbyt przesadzone i nie doprowadzi to do globalnej katastrofy.
Właściwie, podsuwanie ludziom przekonania o tym, że globalna wojna już się rozpoczęła, nie jest wcale czymś nowym. Na przykład, papież Franciszek jeszcze we wrześniu 2014 r. oświadczył, że obecnie trwa „fragmentarna trzecia wojna światowa”. Obecnie zaś, z chwilą rozpoczęcia przez Rosję operacji specjalnej na Ukrainie i po nasileniu przez Zachód kolektywnych wysiłków mających na celu niesienie pomocy reżimowi kijowskiemu, o tym zaczęło mówić wielu.

„Do ostatniej kropli krwi”

Na przykład kolumna redakcyjna brytyjskiej gazety The Independent, usiłując skłonić czytelników do wnioski o konieczności całkowitego zerwania stosunków handlowych z Rosją, powołuje się właśnie na to, że „trzecia wojna światowa już się rozpoczęła”. Podkreślić wypada, że nie jest to prywatna opinia jakiegoś analityka czy polityka, jest to zbiorowa opinia redakcji.
Każdego dnia media zachodnie podsycają atmosferę nienawiści do Rosji, ustawicznie podnosząc stawkę w wojnie informacyjnej. Wspólnym refrenem jest zaklęcie: „Rosja musi przegrać. USA i ich sojusznicy nie mają innego wyjścia, jak tylko eskalować sytuację”.
Zauważyć należy, że mówiąc o przegranej Rosji, nie biorą one pod uwagę kwestii wygranej Ukrainy, gdyż zdecydowana większość zachodnich polityków ma w nosie jej dalsze losy. Stąd właśnie wynika ogólne twierdzenie Borisa Johnsona: „Ukraińcy muszą walczyć do ostatniej kropli krwi”.
Analitycy różnych szczebli faktycznie odrzucają możliwość dalszego pokojowego współistnienia Zachodu i Rosji. Podburzające pytanie „Co zrobić, jeśli Rosja mimo wszystko wygra?” pada ostatnio coraz częściej. I jeśli początkowo podstawą wszystkich scenariuszy dalszych działań było założenie, że „przy tym nie wolno dać się wciągnąć w wojnę na wielką skalę z Rosją”, to teraz ten warunek jest coraz częściej w analizach pomijany.
Amasador Federacji Rosyjskiej w USA Anatolij Antonow  - Sputnik Polska, 1920, 09.04.2022
Operacja wojskowa w Donbasie
Rosyjski ambasador ostrzega przed ryzykiem „bezpośredniej konfrontacji wojskowej” z USA

Awanturnicze scenariusze

Jesteśmy świadkami nieodpowiedzialnych działań, podejmowanych ciągle przez niektórych polityków europejskich i amerykańskich w celu skłaniania do scenariuszy, które na pewno doprowadzą do bezpośredniego starcia militarnego NATO i Rosji, a tym samym do ewentualnej wojny światowej. W końcu właśnie to ma na celu wezwanie do „zamknięcia nieba nad Ukrainą”, czego domaga się uporczywie szef kijowskiego reżimu Wołodymyr Zełenski, który w trakcie swych wirtualnych odwiedzin parlamentów światowych właściwie błaga o rozpoczęcie trzeciej wojny światowej.
Promując takie awanturnicze scenariusze, ideolodzy politycznej rusofobii aktywnie starają się pomniejszyć w świadomości społecznej ryzyko takiego rozwoju wydarzeń.
Obywatelom Zachodu wmawia się starannie, że wojna światowa jest nie tylko nieunikniona, ale już trwa.
I wcale nie tak „fragmentaryczne”, jak stwierdził papież. Na przykład Stan Grant, czołowy analityk australijski, oświadcza, że dzieje się to już „w zwolnionym tempie” i ciągle wpływa na życie zwykłych obywateli – trzeba przecież jakoś wytłumaczyć spadek poziomu życia w krajach zachodnich. Swoje założenia autor ilustruje porównaniem do II wojny światowej, sugerując, że ona też zaczęła się wcale nie w 1939 roku niemiecką inwazją na Polskę, ale okupacją Chin przez Japonię.
Publiczność na Zachodzie oczywiście popada w egzaltację z powodu takich paraleli. Los Angeles Times, przeglądając listy czytelników do redakcji, również zwraca uwagę na ustawiczne przypominania wydarzeń z czasów II wojny światowej. Jeden z tych listów brzmi: „Biden musi wykorzystać przywództwo w stylu Churchilla, aby poprowadzić NATO do pełnego przywrócenia pierwotnej (sprzed 2014 roku) wschodniej granicy Ukrainy. (…) III wojna światowa już się rozpoczęła i nie możemy sobie pozwolić na przegraną. Biden musi użyć nasze nuklearne środki odstraszania, aby rozwiać blef Putina i poprowadzić NATO do całkowitego zwycięstwa Ukrainy”.
Flagi krajów członkowskich NATO - Sputnik Polska, 1920, 07.04.2022
Ukraina
Kraje NATO nie są gotowe do bezpośredniego konfliktu z Rosją dla Ukrainy

„Wojna nuklearna nie jest tak straszna”?

Prawdą jest, że idea użycia broni jądrowej przeciwko Rosji jest wyrażana coraz częściej i stopniowo też staje się czymś rutynowym. Pamiętamy, jak amerykański senator Roger Wicker wzywał do zadania wyprzedzającego uderzenia nuklearnego w Rosję, nie widząc w tym nic nadzwyczajnego. Mniej więcej w tym samym czasie niemiecka minister obrony Annegret Kramp-Karrenbauer przebąkiwać zaczęła o konieczności „nuklearnego odstraszania Rosji”.
Aby dotrzeć do sytuacji, w której zwykli czytelnicy wzywają do zrzucenia bomby atomowej na Rosję, zachodnie media musiały wstępnie urabiać opinię publiczną, aby przekonać ją, że niebezpieczne konsekwencje wojny nuklearnej są mocno przesadzone. Na Zachodzie publikuje się ostatnio mnóstwo artykułów, a nawet książek, z których wynika, że obawy przed „nuklearną zimą” są wynikiem błyskotliwej wręcz operacji informacyjnej przeprowadzonej przez KGB w latach 80. XX wieku. Z czego od razu wyciąga się wniosek: „Więc, wojna nuklearna nie jest tak straszna, jak sugerowali nam rosyjscy propagandyści. A zatem, skoro i tak zaczęła się trzecia wojna światowa, o której już nie pisze tylko leniwy, to dlaczego nie uderzyć bombą atomową na Rosję?”.
Zbigniew Rau - Sputnik Polska, 1920, 11.02.2022
Piszą dla nas
Co będzie, gdy w ostrzale z polskich moździerzy w Donbasie zginą cywile? Moralny kac nam nie grozi
Należy zauważyć, że obecna sytuacja nie jest czymś wyjątkowym. Każdemu niemal poważniejszemu konfliktowi zbrojnemu po 1945 roku towarzyszyły paniczne oświadczenia, że trzecia wojna światowa albo tuż tuż miała się rozpocząć, albo była już w pełnym rozkwicie. Tak było podczas wojen koreańskiej i wietnamskiej, a jeszcze bardziej w czasach kryzysu karaibskiego. Kiedy ZSRR rozpoczynał działania zbrojne w Afganistanie, prasa zachodnia również wychodziła z nagłówkami: „Czy rozpoczęła się trzecia wojna światowa?” lub „Być może, to jest trzecia wojna światowa”.
Obawy związane z rozpoczęciem nowego globalnego konfliktu są całkiem zrozumiałe. Ale dzisiaj są celowo niwelowane.
Tylko nieliczni próbują przekonać swoje społeczeństwa, że bezmyślne pompowanie broni na Ukrainę nie przybliża Zachodu do jego celów, ale zwiększa ryzyko globalnej katastrofy. Ale te ostrzegawcze głosy toną w lawinie zaklęć: „Zachód nie może pozwolić Rosji zwyciężyć”. W dążeniu do tego celu nie mogą zatrzymywać żadne przeszkody. W tym właśnie tkwi niebezpieczeństwo aktualnego podejścia zachodniej propagandy rusofobicznej - straciła ona całkowicie świadomość zagrożenia, wszelkie powiązania z realnością, zrozumienie tego, że trzeba gdzieś się zatrzymać, aby nie dopuścić do wybuchu trzeciej wojnie światowej.
Rosyjski krążownik Moskwa na Morzu Śródziemnym - Sputnik Polska, 1920, 15.04.2022
Rosja
Kreml skomentował zatonięcie „Moskwy” i ostrzały rosyjskich przygranicznych terenów z Ukrainy
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала