komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Dudowy koncert w Kijowie

© Sputnik . Стрингер / Idź do banku zdjęćRada Najwyższa Ukrainy
Rada Najwyższa Ukrainy - Sputnik Polska, 1920, 23.05.2022
W ukraińskiej Radzie Najwyższej odbył się osobliwy spektakl. Na gościnny występ przyjechał polski prezydent Andrzej Duda. W zasadzie nie powiedział nic nowego, odkrywczego czy przełomowego. Podobnie jak jego ukraiński kolega, wykazujący coraz większy poziom oderwania od rzeczywistości Wołodymyr Zełeński.
Zgromadzeni w Kijowie parlamentarzyści usłyszeli za to koncert życzeń, tyleż pobożnych, co nierealnych.

Duda nie uspokoi się nigdy

Przewrót na Ukrainie w 2014 roku (tzw. Euromajdan) dokonany został pod pretekstem dążenia Ukraińców do udziału w integracji europejskiej. Wprawdzie nikt z rzeczywistych decydentów członkostwa w Unii Europejskiej nie obiecywał, ale to mało realistyczne oczekiwanie konsekwentnie pielęgnowali Amerykanie, uciekając się przy tym do usług „swoich” w UE, m.in. Polski. Po 2014 roku perspektywa członkostwa Ukrainy w tej organizacji nie przybliżyła się nawet o milimetr.
Duda w Radzie Najwyższej zadeklarował, że „nie spocznie”, dopóki Ukraina nie znajdzie się w UE. Nie spocznie zatem bardzo długo, być może do końca swych dni.
Nie dalej jak kilka dni wcześniej prezydent Francji Emmanuel Macron i kanclerz Niemiec Olaf Scholz stwierdzili jednoznacznie, że perspektywa członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej to kwestia nie miesięcy, nie kilku lat, lecz raczej kilku dekad.
Kijów do UE, krótko mówiąc, nie wejdzie prawdopodobnie nigdy. I mówią o tym całkiem otwarcie liderzy państw mających w tym bloku integracyjnym rozstrzygające znaczenie. Zaklęcia Dudy nic tu nie pomogą. Ale nic też nie kosztują. Polityk partii Kaczyńskiego będzie jeszcze prezydentem Rzeczypospolitej przez trzy lata. Po roku 2025 raczej nie zajmie jakichkolwiek istotnych stanowisk na szczeblu europejskim.
Jego „nie spocznę” to zatem raczej rodzaj deklaracji gotowości do lobbingu na rzecz Kijowa, gdy odejdzie już na polityczną emeryturę. Dodajmy: lobbingu z góry skazanego na niepowodzenie.

Duda jako powstaniec styczniowy

Polski prezydent pochwalił się po raz kolejny, że to właśnie Warszawa była w 1991 roku pierwszym krajem, który uznał niepodległość Ukrainy. Fakt to powszechnie znany. Podobnie jak to, że rok później, w 1992 roku, zawarto polsko-ukraiński traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Traktat ten do tej pory nie budził szczególnych zastrzeżeń żadnej ze stron. Był dość standardowym dokumentem tego rodzaju, jakie Polska zawierała ze wszystkimi sąsiadami.
Lwów - Sputnik Polska, 1920, 29.04.2022
Piszą dla nas
Jak złamać sobie zęby
Tymczasem podczas swych występów w Kijowie Duda zapowiedział, że trzeba zacząć prace nad nowym traktatem.
I zawrzeć go w 160. rocznicę wybuchu powstania styczniowego, jednej z najbardziej spektakularnych klęsk w nowożytnych dziejach Polski, symbolu braku politycznej rozwagi i na dodatek braku zrozumienia dla odmienności kulturowej wschodnich terenów dawnej I Rzeczypospolitej.
Na osobliwą propozycję Andrzeja Dudy również osobliwą ofertą odpowiedział Wołodymyr Zełeński. Ukraiński prezydent zdecydował się na ustawowy żart: złożenie projektu przepisów nadających Polakom specjalny status na Ukrainie. Nie, nie chodzi tu o mniejszość polską, lecz o obywateli RP, którzy mieliby cieszyć się na Ukrainie podobnymi przywilejami do tych, którymi dziś cieszą się Ukraińcy w Polsce.
I tak oto przywódca kraju zrujnowanego kolejno przez prywatyzację, dezindustrializację, oligarchizację, militaryzację, a przede wszystkim korupcję, proponuje nam skorzystanie ze szczególnych praw. Ironia polega chyba na tym, że Zełeński przewiduje, iż w najbliższych latach Polsce grozi tak gigantyczny kryzys humanitarny albo katastrofa militarna, że prosić będziemy w jego kraju o status uchodźców.
Agata Kornhauser‑Duda - Sputnik Polska, 1920, 23.03.2022
Opinie
Warszawski amok. Spotkanie z Agatą Kornhauser-Dudą w tle
Gdy sytuacja będzie beznadziejna, mamy zatem liczyć na bezpłatną służbę zdrowia bez kolejek, zwolnienia z podatków i wszelkie świadczenia socjalne na Ukrainie…

Wirtualny świat

W wirtualnym świecie alternatywnej historii Andrzeja Dudy stosunki polsko-ukraińskie liczą sobie, jak powiedział w wystąpieniu, kilkaset lat. Pewien problem polegać może na tym, że pierwsze wzmianki o narodzie ukraińskim pojawiły się w połowie XIX wieku, zaś państwo ukraińskie zaistniało w szczątkowej formie dopiero po I wojnie światowej.
Duda twierdzi wszakże, że łączy nas wiele wieków. I nieśmiało zaznacza, że coś nas też dzieli. Ale o tym: sza! Każdy, kto mówi o trudnych momentach naszych relacji ma być, według niego, podejrzany o działania na rzecz strony trzeciej, wiadomo której.
Na ile strona ukraińska traktuje stronę polską w tym wszystkim poważnie? Podczas wystąpienia Zełeńskiego w polskim Sejmie wisiała ukraińska flaga. Próżno szukać było flagi biało-czerwonej w Sali obrad Rady Najwyższej, gdy swoim występem raczył ukraińskich deputowanych Andrzej Duda. Przypadkowa asymetria, czy może raczej pokazanie, kto w wizji polsko-ukraińskiego związku będzie stroną dominującą?
W wirtualnym świecie to Polska, jako starszy, „historyczny” brat. W świecie realnym, to Ukraina, a ściślej stojące za nią siły. To właśnie one grały partyturę, w takt której występował w Kijowie Andrzej Duda.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала