komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Trochę gorsze NATO

© Sputnik . Aleksiej Witwickij  / Idź do banku zdjęćNarodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu - Sputnik Polska, 1920, 10.06.2022
Federacja z Ukrainą, sojusz z krajami bałtyckimi i brytyjski parasol nad nimi – wszystko, co słyszymy ostatnio odnośnie polityki zagranicznej III RP, sprawia wrażenie jakby Polacy mieli zostać mięsem armatnim wojny z Rosją, ale w taki sposób, by Zachód nie miał wobec nas zobowiązań.

Splendid, ale nie isolation

Brytyjska nadaktywność w naszym regionie Europy, powinna od razu budzić podejrzliwość. Ostatnim razem gdy to miało miejsce, tzn. w pierwszej połowie 1939 roku, zostaliśmy przez Londyn wyznaczeni jako pierwszy wojenny cel Hitlera. Owszem, po mistrzowsku, bo przecież stało się to pod hasłem brytyjskich „gwarancji”, ale niewiele to zmienia. I wypadałoby odrobić lekcję z tej historii.
Jest rzeczą dyskusyjną, czy dzieje się to w ramach koalicji USA z Wielką Brytanią, czy może jednak istnieje jakaś rywalizacja między oboma ośrodkami, natomiast przekłada się to na naszą sytuację dokładnie tak samo. O ile w Paryżu i Berlinie przebija się powoli racjonalizm, o tyle my ciągle dążymy do eskalacji konfliktu na Ukrainie, a gorąco nas w tym popierają Brytyjczycy.
Z ich punktu widzenia, na który warto poświęcić dwa słowa, jest to całkowicie zrozumiałe. Dla londyńskiego City jest to gra o odcięcie Rosji od Europy kontynentalnej i uzależnienie od siebie krajów Unii Europejskiej. Oczywiście – tych bogatych. W związku z tym na (niewielkie) straty można przeznaczyć Polskę i kraje bałtyckie, bo raz, że przedłużyć to może działania wojskowe, a dwa, że to i tak jedynie rezerwuar taniej siły roboczej bez jakichś kluczowych dla Wielkiej Brytanii bogactw. Teoria spiskowa? Może, ale przecież trudno zakładać, że Zjednoczone Królestwo robi coś z poczucia potrzeby, a nie dla realizacji własnych interesów.
Flagi Polski i Ukrainy - Sputnik Polska, 1920, 05.05.2022
Piszą dla nas
O PolUkrze bez lukru

Diabeł tkwi w szczegółach

Zadziwiające, że żaden dziennikarz nie ma pomysłu/odwagi zadać tego pytania: skoro NATO jest wszechgwarantem bezpieczeństwa narodowego Rzeczypospolitej, to po co poszukiwanie nowych sojuszy czy form państwowych? I skąd ten entuzjazm polskich władz? Bo w takim razie, jeśli – jak twierdzą rządzący – jesteśmy do tego zmuszeni, wniosek nasuwa się taki, iż NATO jednak nas wystarczająco nie chroni.
Zagadnienie jest przecież prawne. Czy Polska, po zapowiadanym zjednoczeniu z Ukrainą będzie jeszcze tą samą Rzeczpospolitą, która ratyfikowała umowy z NATO bądź Unią Europejską? Jeśli tak, to będzie po prostu znaczyć, że tylko wchłaniamy Ukrainę, a nie się z nią jednoczymy. Jeśli natomiast „PolUkra” będzie tworem nowym, to nie będzie z automatu ani w NATO ani w UE.
Zakładam jednak, że zwłaszcza przy tym (podobno) patriotycznym wzmożeniu ukraińskich władz, żadna opcja oddania się pod polski zabór w grę nie wchodzi, a najwyżej jakaś forma federacji. Czyli owszem, weźmiemy na siebie pełną odpowiedzialność za politykę Ukrainy, a więc także udział w walce z wojskami rosyjskimi, a jednocześnie zwolnimy państwa NATO z konieczności obrony naszego terytorium. Ktoś się z takiej opcji wyraźnie będzie cieszyć, tylko chyba nie my tutaj nad Wisłą?
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski i prezydent Polski Andrzej Duda na spotkaniu w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 09.06.2022
Polityka
Rosyjski wywiad sugeruje, że Zełenski oddaje Polsce suwerenność Ukrainy

Gorący polski ziemniak

Oto podstawowy błąd naszego zbiorowego poczucia wspólnoty. Wyobrażamy sobie, że świat jest z gruntu sprawiedliwy i nawet jeśli dzieje się na nim coś złego to i tak zawsze dobro zwycięży.
Co jest złem, a co dobrem? O tym też decydujemy my. I mamy straszny problem, gdy ktoś się z nami nie zgadza. W imię dążenia do tej patologicznie rozumianej „sprawiedliwości”, gotowi jesteśmy na ołtarzu złożyć własny naród. Takie „powstanie warszawskie”, tylko w skali całego kraju.
Tymczasem na świecie, z głupoty innych, korzystają głównie mądrzy. Choćby właśnie wspomniani Brytyjczycy. Ich to właściwie niewiele kosztuje, bo też i zależność Londynu od importu surowców z Rosji jest mniejsza niż w Europie kontynentalnej. Dla Zjednoczonego Królestwa nie ma nic lepszego, niż nowa Żelazna Kurtyna. W takiej Europie łatwiej im będzie dzielić i rządzić.
Jest to oczywiście mistrzostwo dyplomacji, bo jednocześnie Brytyjczycy jawią się nam jako ci, którzy przychodzą nam z pomocą, gdy reszta europejskich potęg się odwraca. Nie widzimy w tym podstępu, bo i nie chcemy widzieć. Londyńscy demagodzy zaspokajają naszą potrzebę próżności doskonale. Krok po kroku prowadzą do wydzielenia z NATO kolejnych krajów, które mogą skutecznie dostarczyć mięsa armatniego na front walki z Rosją, a przy okazji pozbywają się graczy, mogących utrudniać porozumienie w spodziewanym okresie odprężenia. A gorące ziemniaki, takie jak Polska, Litwa, Łotwa i Estonia – jeszcze się z tego cieszą.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала