komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Nieuchronność losu Prawa i Sprawiedliwości

© AP Photo / Czarek SokolowskiJarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 28.06.2022
Spodziewane, a przez konkurencję wręcz wyczekiwane, odejście na polityczną emeryturę Jarosława Kaczyńskiego może być końcem PiS w formie takiej jaką znamy, ale niekoniecznie musi to oznaczać jego upadek. Wręcz przeciwnie.

Krótka ławka

Giełda kandydatów na objęcie schedy po Kaczyńskim jest tyleż długa, co po prostu słaba. W najbliższym otoczeniu prezesa PiS trudno upatrywać „politycznych zwierząt”. Na jego własne życzenie zresztą. Kaczyński sam przez lata pozbywał się lub marginalizował kolejne postacie, które prezentowały sobą jakiś potencjał intelektualny. To często problem liderów, że nie myślą o tym co nastanie po nich.
Na dziś promowany na następcę wydaje się być premier Mateusz Morawiecki. Prezes nawołuje do skandowania jego imienia, publicznie go wychwala, stara się tworzyć wrażenie, że to ktoś, kto jest w stanie kontynuować jego wielką misję budowy „nowej Polski”. Morawiecki nie jest jednak nikim, kogo można by podejrzewać o jakieś doświadczenie w politycznych rozgrywkach. Przez całą swoją karierę był czyimś protegowanym. Do tego w samym PiS uznawany jest za „ciało obce”.
Popularnością wśród wyborców cieszy się oczywiście Beata Szydło, kojarzona z 500+ i innymi sukcesami z początków rządów Zjednoczonej Prawicy. Z czasami, kiedy PiS nie musiało zliczać pojedynczych głosów, a jego poparcie przekraczało w sondażach 40%. Tyle, że ona również była wywindowana na wyraźne życzenie Kaczyńskiego. I to by było na tyle, jeśli chodzi o powszechnie rozpoznawalnych polityków z wewnątrz partii.
Modułowy pistolet Lebiediewa „Ryś” - Sputnik Polska, 1920, 24.06.2022
Piszą dla nas
Przedmurze (dzikiego) Zachodu

Przyczajony Ziobro

Ochotę na objęcie przywództwa na prawicy od dawna przejawia Zbigniew Ziobro. Obecnie znalazł się na prawym skrzydle obozu rządzącego, a odejście Jarosława Gowina podwyższyło jego notowania. Bez Ziobry rząd nie byłby w stanie istnieć. On sam o tym wie i wykorzystuje swój czas antenowy do podkreślania różnic między jego Solidarną Polską, a PiSem. Tak się dzieje przy okazji kwestii suwerennościowych, jak np. relacje z Unią Europejską, zwłaszcza przy okazji majstrowania w polskim sądownictwie.
To zresztą nie jedyna gra Ziobry. Co jakiś czas pojawiają się plotki, że to właśnie lider SP puszcza oko do niektórych polityków Konfederacji. Całkiem możliwe, że po następnych wyborach Zjednoczonej Prawicy będzie brakować sejmowych szabel, a po te można sięgnąć właśnie wśród narodowców. Nie są do tego zdolni ani Kaczyński ani Morawiecki, więc Ziobro może okazać się pośrednikiem, bez którego prawica nie będzie zdolna w 2023 roku pozostać u władzy. A to byłby cios śmiertelny.
Paradoks tej gry polega na tym, że sam Ziobro jest jednak poza strukturami PiS, więc w ewentualnej rozgrywce o władzę nad partią i tak udziału wziąć nie może. O to się już postarają inni konkurenci, których pewnie jeszcze nie znamy. Tu na myśl przychodzą raczej szare eminencje w typie Mariusza Błaszczaka, który intelektualnie i wizerunkowo nie ma do obecnego kierownictwa startu, ale który może oczekiwać nagrody za wieloletnią wierność. W każdym razie Ziobro nie obejmie władzy nad PiS, więc jego jedyną szansą jest degradacja znaczenia samej partii na rzecz konsolidacji obozu konserwatywnej prawicy w ogóle.
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 21.06.2022
Polska
Kaczyński odchodzi z rządu. Wskazał następcę

Polska Partia Republikańska

Scenariusz, w którym następuje przeformatowanie partyjne na prawicy, wydaje się więc całkiem prawdopodobny. Po pierwsze pozwoliłby uniknąć efektów nieuchronnego osłabienia samego PiS, co przecież po odejściu Kaczyńskiego nastąpić musi, po drugie do gry o władzę wejść mogliby nowi liderzy, tacy jak Ziobro na przykład.
Liberalna opozycja od dawna podąża w kierunku stworzenia czegoś na wzór amerykańskiej Partii Demokratycznej. Zbliżanie się Platformy Obywatelskiej i Lewicy może zaowocować właśnie taką konstrukcją. Za tym kierunkiem stoi zresztą także arytmetyka wyborcza, która każe opozycji jednoczyć się po to, by móc pokonać PiS. Dlaczego więc nie miałoby się to stać po drugiej stronie?
Tak PiS jak i Konfederacja, nie mają na polskiej scenie politycznej zdolności koalicyjnej. Nawet Polskie Stronnictwo Ludowe woli trzymać się opozycji. Dopóki rząd ma za sobą sejmową większość, nie musi szukać rozwiązań systemowych. Po kolejnych wyborach może jednak nie mieć wyjścia. Imperium Kaczyńskiego skończy się razem z nim jako politykiem, ale polska prawica może wejść w nowy etap. Jako „Partia Republikańska” na polskiej prowincji.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала