komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Łupy już podzielone

© AP Photo / Czarek SokolowskiFlaga Ukrainy i flaga Polski, Warszawa, Polska
Flaga Ukrainy i flaga Polski, Warszawa, Polska - Sputnik Polska, 1920, 06.07.2022
Kto czytał Trylogię Sienkiewicza, ten na pewno pamięta jak to Zagłoba darował Szwedom Niderlandy, których Rzeczpospolita nie miała w posiadaniu. I znów historia powtórzyła się jako farsa, tym razem to kijowski rząd rozdaje to, czego nie ma.

Ukraina sprzedaje akcje

Sytuacja przypomina trochę krach na giełdzie. W tym ujęciu Ukraina jest firmą, której rynek się załamał i próbuje obronić cokolwiek ze swojego majątku, poprzez sprzedaż udziałów. Nieprzypadkowo dzieje się to po przegranej bitwie o Sewierodonieck i Lisiczańsk i w momencie, w którym morale armii ukraińskiej się załamuje na tyle, że trudno jest dowództwu sił zbrojnych ustalić nową linię obrony.
Strategia władz ukraińskich od początku zmierza do jak największego zaangażowania krajów zachodnich w konflikt, aż do wejścia do niego NATO. Kijów chce podpalić świat, bo wie, że w starciu bezpośrednim nie ma szans. Rosja zresztą złośliwie prowadzi operację po swojemu, a nie wg przewidywań różnych gen. Skrzypczaków, więc na szybkie rozstrzygnięcia nie ma co liczyć, a sam czas jest akurat sojusznikiem Moskwy. Europa Zachodnia, przy obecnym poziomie sankcji, już zimą może się zmierzyć z potężnym kryzysem i buntem społecznym, z czego władze ukraińskie też sobie zdają sprawę.
Kijów postanowił więc naobiecywać złote góry pod hasłem „odbudowy”, zupełnie pomijając fakt, iż niewielka jest szansa, by zwłaszcza wschód państwa pozostawał pod kontrolą tego konkretnego rządu. Europejskie firmy mogą jednak liczyć fikcyjne zyski i wywierać przez to wpływ na swoje władze, by jak najbardziej angażowały się w pomoc Ukrainie. Nie zmienia tego faktu barbarzyńskiego ostrzału Doniecka ze strony ukraińskiej armii.
Dla kapitału to rzecz obojętna. Nieobojętne są za to pieniądze, które mają pochodzić z… zamrożonych rosyjskich aktywów. Czyli z grabieży. Czy trzeba lepszych dowodów, na to w jak głębokie bagno wpadła międzynarodowa finansjera, skoro posuwa się do kradzieży?
Siedziba NATO w Brukseli - Sputnik Polska, 1920, 01.07.2022
Piszą dla nas
Pole bitwy zamiast Wschodniej Flanki NATO

Przydacz bierze Niderlandy

Jakkolwiek w Niemczech i na samej Ukrainie kończy się entuzjazm do wykrwawiania się za interesy USA, to jednak nad Wisłą ciągle tkwimy w wyobrażeniu o wielkim zwycięstwie Kijowa i rysujemy sobie przyszłość wg tego scenariusza. Ciągle też wierzymy w ukraiński przekaz propagandowy, nawet jeśli mamy tam owce wysadzające czołgi. Cóż, trudno o wierzeniach dyskutować.
Gorzej jednak, że przychodzi za to płacić także tym obywatelom, którzy niekoniecznie podzielają przekonania polityków. Koszty naszej postawy rosną i dotykają coraz to nowszych sfer życia. Osłabiła się już znacznie polska armia, na utrzymaniu mamy kilka milionów uchodźców, straciliśmy dostęp do kluczowego surowca, a ceny paliw (mimo doraźnych prób ich obniżenia) napędzają nam trudną do zniesienia inflację.
Z tego punktu widzenia naprawdę żałośnie brzmią zachwyty ministra Przydacza nad planami odbudowy Ukrainy,
tym bardziej że Kijów łaskawie miał nam naznaczyć Donbas i obwód charkowski, czyli te regiony w których ludność jest naprawdę prorosyjska i dla której Specjalna Operacja Wojskowa to szansa na zachowanie własnej tożsamości i języka. Scenariuszy rozwoju wydarzeń na Ukrainie jest oczywiście wiele, ale Kreml nadal podtrzymuje cele wyznaczone 24 lutego, a akurat region Donbasu i obwodu charkowskiego są tymi, które w żadnym wypadku nie zostaną przy Ukrainie i to z przyczyn nie tylko militarnych.
Jarosław Kaczyński - Sputnik Polska, 1920, 28.06.2022
Piszą dla nas
Nieuchronność losu Prawa i Sprawiedliwości

Ranking sojuszników

Może nam się wydaje, że jesteśmy na Ukrainie postrzegani jako kluczowy aliant i przez to łupy będą nam się należeć lepsze i większe, ale w rzeczywistości ta mapka to swoista tabela priorytetów władz w Kijowie i raczej świadczy o tym, że władze w Warszawie nie są w niej zbyt wysoko. Nie tylko dlatego, że „przyznano” nam tereny, nad którymi Kijów kontrolę już utracił, ale warto też spojrzeć na to gdzie rozlokowano interesy innych „dobrych wujków z zachodu”.
I tak oto Niemcy, których oskarżamy o niewystarczający entuzjazm we wspieraniu Ukrainy, dostały z tego tortu obwód czernichowski, na którym nie ma obecnie działań wojennych i pozostaje on tymczasowo pod kontrolą Ukrainy, a i niewykluczone że przy (zdenazyfikowanej) Ukrainie pozostanie. Podobnie z obwodem sumskim, który przypadł Kanadzie, – przechowalni banderowców po drugiej wojnie światowej. Tam przynajmniej istnieje jakaś realna szansa, że obcy kapitał dostanie się do koryta.
Polska jest w tym samym zestawie co drugorzędne: Belgia, Holandia, Szwecja, Finlandia czy Norwegia, którym kijowska władza „oddaje” np. obwód ługański, będący w całości wyzwolony i kontrolowany przez tamtejszą Ługańską Republikę Ludową, a pewnie niebawem zintegrowany z Federacją Rosyjską w ogóle, bo od dawna tamtejsza ludność przejawia taką wolę. I taki to właśnie efekt naszych kilkumiesięcznych starań. Pozostaje pogratulować.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала