komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Pamięć o Wołyniu jednak trwa mimo wszystko - wideo

© Jarosław AugustyniakMarsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej 2022
Marsz Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej 2022 - Sputnik Polska, 1920, 12.07.2022
W atmosferze coraz bardziej otwartych wezwań płynących od polityków, by w imię solidarności z Ukrainą zapomnieć o Rzezi Wołyńskiej, w Warszawie i innych polskich miastach odbyły się marsze pamięci o pomordowanych przez ukraińskich nacjonalistów Polakach.
Marsz w Warszawie w tym roku nietypowo ruszył z Placu Trzech Krzyży, gdzie wcześniej w kościele św. Aleksandra odbyła się msza święta pod hasłem „Niedokończone msze Kresowe”. To właśnie niedzielę, gdy ludność polska brała udział we mszach, UPA wybrała, by mordować w kościołach modlących się tam Polaków. Trasa marszu była nietypowa, bo wcześniej co roku Marsz ruszał z drugiej strony Wisły, spod Katedry Praskiej. Zaskoczeniem również dla organizatorów, była wysoka frekwencja. W tym roku ludzi było dwa a może i trzy razy więcej niż w poprzednich latach.
Na marszu tym jak zwykle panowała atmosfera zadumy i pamięci o naszych rodakach na Wschodzie, których winą było to, że byli Polakami. Mimo to w połowie drogi zaczęto wznosić różne okrzyki. Z tych co zapamiętałem to m.in.: „Wołyń, Wołyń pamiętamy, banderowcom żyć nie damy!”, „Polska wolna od Bandery!”, „Żadnej wojny za bandery!”, „Żadnej unii z Ukrainą!”, „Tu jest Polska a nie Ukraina”, a nawet „Od kołyski aż po grób, polskie Wilno, polski Lwów”. Marsz zakończył się jak zwykle przy tablicy wołyńskiej umieszczonej na fasadzie Domu Polonii przy Krakowskim Przedmieściu 64.

Brak ukojenia u ofiar zbrodni i ich potomków

„Jeśli zapomnę o Nich – ty Boże na niebie zapomnij o mnie!” (Adam Mickiewicz – „Dziady” Część III) - to hasło często powtarzają potomkowie Kresowiaków.
Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu - Sputnik Polska, 1920, 08.06.2022
Piszą dla nas
Siła banderowskiego kłamstwa
Ofiary tej zbrodni zawsze były tymi gorszymi. W czasach PRL historię tej zbrodni starano się przemilczać w imię zgody i dobrych relacji ze Związkiem Radzieckim. Współcześnie również tej straszliwej zbrodni nie poświęca się należnej uwagi, a choćby porównując z celebrowaną i obchodzoną przez władze zbrodnią katyńską, tu ofiar było kilkakrotnie więcej.
Polscy politycy i publicyści stają teraz na głowie, by relatywizować mordy, do których doszło na Kresach w latach 1943-1946. Pamięć o Wołyniu jednak trwa mimo wszystko. Nie dlatego jest, że jest tak silna i bolesna, czy że „prowokują ją Rosjanie”, ale dlatego że władze ukraińskie tę zbrodnię negują, a zbrodniarzy czczą jak bohaterów. Brak jest ukojenia u ofiar i ich potomków.
Flagi Polski i Ukrainy - Sputnik Polska, 1920, 05.05.2022
Piszą dla nas
O PolUkrze bez lukru

Temat zamiatany pod dywan

W tym roku, by nie drażnić Ukraińców, władze zrezygnowały nawet ze skromnych uroczystości jakie urządzały w poprzednich latach. Jedynie Sejm uczcił 7. lipca minutą ciszy pamięć ofiar bestialsko pomordowanych latem 1943 roku na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Wnioskował o to Robert Winnicki z Konfederacji.
„11 lipca przypadnie kolejna rocznica ludobójstwa, dokonanego przez OUN-UPA przez ludobójców, zbrodniarzy banderowskich, na Polakach, którzy mieszkali na Kresach. Bardzo proszę Wysoką Izbę o uczczenie pamięci wszystkich Polaków pomordowanych na Kresach podczas II wojny światowej, a zwłaszcza tych, którzy w bestialski sposób doświadczyli rzezi spowodowanej przez OUN-UPA, tym bardziej, że w przestrzeni publicznej mamy do czynienia z kłamstwami na ten temat, również w przypadku ambasadora Ukrainy" - powiedział poseł Robert Winnicki podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu.
Temat zbrodni ukraińskich na narodzie polskim znów jest zamiatany pod dywan. Kresowiaków zabija się kolejny raz. W imię solidarności z Ukrainą każe nam się wybaczyć te zbrodnie i najlepiej o tym wszystkim zapomnieć. Raczej jednak tylko zapomnieć, bo by przebaczyć winnym zbrodni, ci do zbrodni muszą się przyznać.
Tak było choćby z polsko-niemieckim pojednaniem, gdy polscy biskupi, w końcu lat sześćdziesiątych napisali list do swoich niemieckich odpowiedników – „przebaczamy i prosimy o przebaczenie”. Ukraińcy przebaczenia nie oczekują, ponieważ oni nadal są dumni z tych zbrodni, czego wyrazem są dziesiątki pomników Bandery, nazwy ulic i placów ukraińskich miast.
Andrij Melnyk, ambasador Ukrainy w Niemczech - Sputnik Polska, 1920, 07.07.2022
Piszą dla nas
Lekcje Melnyka

Zapomnieć i przebaczyć Ukraińcom - czy taka jest polska racja stanu?

Jak to jest z tym przebaczeniem i potrzebą zapomnienia? To przecież Ukraińcy, korzystający teraz ze szczodrej pomocy państwa polskiego, ale i odruchów zwykłych Polaków gotowych dać im u nas dach nad głową, mają wyjątkową okazję, by się jakoś odwdzięczyć, odrzucić i potępić zbrodniarzy z OUN-UPA… ale tego nie robią. Wręcz przeciwnie, czego dowodem wypowiedź niedawno odwołanego ambasadora Ukrainy w Niemczech, Andrieja Melnyka, który niemal wprost zadeklarował, że jest banderowcem.
O to, czy powinniśmy zapomnieć i przebaczyć Ukraińcom, bo obecne władze uważają, że taka jest polska racja stanu i potrzeba chwili jaką jest konflikt ukraińsko-rosyjski, zapytałem podczas Marszu jego uczestników.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала