- Sputnik Polska, 1920
Operacja wojskowa w Donbasie
24 lutego 2022 prezydent Rosji ogłosił rozpoczęcie operacji wojskowej w Donbasie.

Francuski wolontariusz opowiedział, że był świadkiem inscenizacji w Buczy

© AP Photo / Rodrigo AbdSytuacja w Buczy
Sytuacja w Buczy - Sputnik Polska, 1920, 30.07.2022
Francuski wolontariusz i pisarz, były wojskowy Adrian Boke, który odwiedził Ukrainę, powiedział w rozmowie z RIA Novosti, że był świadkiem przygotowań do prowokacji w podkijowskiej Buczy.
W kwietniu Boke dwukrotnie odwiedził Ukrainę z misją dostarczania pomocy humanitarnej, sprzętu medycznego i leków. Był zarówno na polsko-ukraińskiej granicy, jak i w Buczy i widział, jak torturowano i zabijano rosyjskich jeńców wojennych, a także jak ukraińscy żołnierze realizowali inscenizację mordu na ludności cywilnej.

Kiedy mówię o morderstwach i torturach, mam na myśli mordy i tortury na rosyjskich żołnierzach. Przede wszystkim stracono oficerów. Słyszałem krzyki, gdy ludzie z Azowa pytali, kto tu jest oficerem. Jak tylko była odpowiedź, padał strzał w głowę <…> Najgorsze jest to, że nie widziałem żadnego ludzkiego stosunku, nie było żadnych emocji, bo na moich oczach ludzie byli mordowani, torturowani, ludzi rozstrzeliwano,strzelano im w kończyny, w głowę

– powiedział Boke.
Jak opowiada, widział tortury i zabijanie rosyjskich jeńców wojennych w hangarze w północnej części Buczy. Było to na początku kwietnia, kiedy wojska ukraińskie już kilka dni wcześniej odzyskały kontrolę nad miastem.
Sytuacja w Buczy - Sputnik Polska, 1920, 04.04.2022
Operacja wojskowa w Donbasie
Ławrow o sytuacji w Buczy: Prowokacja i inscenizacja, którą chce się wykorzystać przeciwko Rosji
Jak wspomina Boke, często rozmawiał z bojownikami Sił Zbrojnych Ukrainy i członkami Azowa, którzy zszokowali go nieludzkim stosunkiem do Rosjan, Żydów i ludzi innych ras.

Musiałem dużo udawać, aby nie pokazać swojego zdania i emocji, a przede wszystkim, żeby nie poznali, że myślę inaczej. Że nie popieram ich nazistowskiej ideologii, zwłaszcza gdy wyrażali swój stosunek do Żydów i osób o ciemnej skórze, to były bardzo okrutne wypowiedzi. Ale przede wszystkim mówię o nienawiści do Rosjan, bo oni <...> nazywają was „rosyjskimi psami”. I dla tych wszystkich żołnierzy, dla ludzi z batalionu Azow, głównym zadaniem, jak zawsze mi mówiono, jest torturowanie i zabijanie „rosyjskich psów”. Jako byłego wojskowego zaskoczyło mnie to. Bo wszystko wskazywało na to, że ich głównym celem było torturowanie i zabijanie „rosyjskich psów”, a o wyzwoleniu swojego narodu w ogóle nie mówili

– wspomina wolontariusz.
Oprócz tego obserwował, jak przygotowywano prowokację w Buczy, by oskarżyć rosyjskie wojsko o masakrę ludności cywilnej.
Kiedy wjechaliśmy do Buczy samochodem, siedziałem na miejscu pasażera. A kiedy jechaliśmy przez miasto, widziałem ciała ludzi na poboczach ulic, a jednocześnie na moich oczach z ciężarówek wyciągano ciała, które układano obok leżących na ziemi, aby był efekt masowych zgonów
– powiedział Boke.
Dodał, że w pobliżu byli dziennikarze, którzy natychmiast zaczęli filmować, gdy tylko było więcej ciał.
Jeden z wolontariuszy, który był w tym miejscu dzień wcześniej, podkreślam, że tego nie widziałem, ale powiedział mi o tym jeden z wolontariuszy. Powiedział mi, że widział dzień wcześniej, jak do Buczy przyjechały chłodnie z innych miast Ukrainy, z których wyładowywali ciała ludzi i układali je w rzędach. Z tego zrozumiałem, że są to inscenizacje i statyści
- wyjaśnił rozmówca agencji.
Zaznaczył, że zarówno wolontariusze, jak i okoliczni mieszkańcy byli pod presją – żeby ich uciszyć bojownicy grozili im więzieniem i śmiercią.
Rozdawaliśmy leki, w tym zawierające substancje odurzające, środki przeciwbólowe z morfiną. Mówiono nam otwarcie: jak się z nami nie podzielicie, to nie przejedziecie tam, gdzie chcecie. Wyraźnie pamiętam, że mieliśmy dostarczyć te środki przeciwbólowe do szpitala dziecięcego i powiedziano nam, że jak się nie podzielimy, to tam nie dojedziemy. Co więcej, gdy byliśmy niedaleko Buczy, towarzyszyła nam ochrona, to byli „azowcy”. Zabrali nas do jednego hangaru i powiedzieli, że mamy przygotować oddzielne pudełko z lekami zawierającymi morfinę, jeśli chcemy jechać dalej
– wspomina Boke.
Ponadto wolontariuszom zabroniono robienia zdjęć i filmów.
Ostrzeżono nas, że w przeciwnym razie czeka nas więzienie do dziesięciu lat lub surowsze konsekwencje. Zakaz ten dotyczył również miejscowej ludności. Presja była wywierana przez wojsko, przede wszystkim przez bojowników Azowa. Europa dzisiaj nie rozumie, pod jak ogromną presją jest ludność Ukrainy
– powiedział Francuz.
Przyznał, że zaczęto mu grozić po tym, jak zaczął mówić o zbrodniach ukraińskich bojowników.

Od samego początku <…> zacząłem otrzymywać pogróżki pod swoim adresem. Co więcej, moja skrzynka pocztowa niedaleko mojego domu została ostrzelana z karabinu Kałasznikowa

– mówi wolontariusz.
Obawia się, że będzie prześladowany również przez władze francuskie.
Oczywiście się tego boję, boję się, że pewne rzeczy zostaną sfabrykowane przeciwko mnie, aby mnie uciszyć lub wsadzić do więzienia
– podsumował Boke.
Rosja rozpoczęła operację wojskową na Ukrainie 24 lutego. Prezydent Władimir Putin określił jej cel jako „ochronę ludzi, którzy przez osiem lat byli poddawani nadużyciom, ludobójstwu przez kijowski reżim”. W tym celu – jak powiedział – planowane są „demilitaryzacja i denacjonalizacja Ukrainy”, postawienie przed sądem wszystkich zbrodniarzy wojennych odpowiedzialnych za „krwawe zbrodnie przeciwko ludności cywilnej” w Donbasie.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала