komputer - Sputnik Polska, 1920
Piszą dla nas
Opinie i analizy najważniejszych wydarzeń z Polski i ze świata. Czytaj komentarze ekspertów na tematy gospodarcze, polityczne i społeczne na stronie Sputnika.

Co mają żołnierze URL do święta Wojska Polskiego?

Miniony weekend przeszedł pod znakiem Święta Wojska Polskiego. Co prawda nie odbyła się parada wojskowa, ale od soboty do poniedziałku odbywały się w całym kraju różne imprezy. Podczas niektórych w punkcie werbunkowym można się było nawet do armii zaciągnąć. Nie zabrakło także składania kwiatów w miejscach pamięci.
Wśród tych miejsc pamięci, nie wiedzieć czemu, znalazł się także pomnik żołnierzy Ukraińskiej Republiki Ludowej, który znajduje się na cmentarzu prawosławnym na warszawskiej Woli. Ktoś może zapytać – co jacyś Ukraińcy mają wspólnego ze świętem polskiego wojska? Otóż na pomniku tym, wbrew prawdzie historycznej jest napisane: „Żołnierzom Ukraińskiej Republiki Ludowej broniącym wolności Ukrainy i Polski. 1918-1920”. Co ciekawe, polski napis nie jest tłumaczeniem ukraińskiej inskrypcji umieszczonej na pomniku, która brzmi – „Bojownikom za wolną Ukrainę”. Ukraińcy nie byli na tyle bezczelni, by napisać, że walczyli o wolną Polskę. Zrobiły to polskie władze. Każde dziecko w Polsce, które zna historię Orląt Lwowskich przecież wie, że w latach 1918-1919 trwała wojna polsko-ukraińska, o kształt terytorialny rodzących się po rozpadzie carskiej Rosji i Cesarstwa Austro-Węgierskiego, nowych państw. Przez większość lat 1918-1920 umieszczonych na pomniku, byliśmy śmiertelnymi wrogami.
Zarówno Polacy jak i Ukraińcy, ziemie które zamieszkiwali, zamierzali włączyć do swoich państw. Aspiracje Ukraińskiej Republiki Ludowej nie ograniczały się tylko do Galicji Wschodniej, ale także Wołynia i Chełmszczyzny z Przemyślem i Chełmem.

Mity związane z Ukraińską Republiką Ludową

Od jakiegoś czasu, polscy politycy i idący im w sukurs historycy rodem z IPN, lansują tezę o wielkim sojuszu, jaki łączył odradzające się państwo polskie z Ukraińską Republiką Ludową. Jest to kłamstwo.
URL, podobnie jak Polska, powstała na skutek wydarzeń związanych z I wojną światową. Przede wszystkim w związku z klęską państw centralnych, Niemiec i Austro-Węgier oraz rewolucji w Rosji. Początki URL są związane z abdykacją rosyjskiego cara 15 marca 1917 roku. Już dwa dni później Ukraińcy powołali do życia organ swojej autonomicznej władzy ustawodawczej o nazwie Ukraińska Centralna Rada. Od początku swego istnienia, Rada nie dążyła do oderwania Ukrainy od Rosji, ale do szerokiej autonomii dla Ukrainy w ramach rosyjskiego państwa. Dopiero w czwartym ze swoich uniwersałów, gdy bolszewicy rozwiązali Konstytuantę Rosji, Rada ogłosiła pełną niepodległość Ukrainy.
Do Polski przede wszystkim chcą się dostać mieszkańcy Ukrainy Zachodniej, gdzie Banderę i Szuchewycza uważa się za bohaterów - Sputnik Polska, 1920, 20.07.2022
Piszą dla nas
O ukrainizacji cicho sza!
Zaczęła się wojna z bolszewikami potem z Armią Ochotniczą Denikina i polskim wojskiem. Nie było tu żadnych trwałych sojuszy, ani wspólnych interesów. Nasze wzajemne interesy były sobie przeciwne. Młode państwo polskie aspirowało do zajęcia Galicji Wschodniej i Wołynia. Kijów przechodził z rąk do rąk. Najpierw na krótko zajęli go bolszewicy. Chwilę potem do Kijowa wróciła URL i zwróciła się o pomoc do państw centralnych. Na rozmowach pokojowych w Brześciu 9 lutego 1918 roku państwa centralne zawarły z URL traktat pokojowy. Na podstawie traktatu Niemcy i Austro-Węgry odstępowały Ukraińcom Chełmszczyznę z miastem Chełmem i część Podlasia, a w tajnej klauzuli tego dokumentu Austro-Węgry zobowiązywały się do wyodrębnienia Galicji Wschodniej wraz ze Lwowem i Przemyślem jako osobnego (autonomicznego) kraju koronnego monarchii, bo jeszcze cesarz Karol I czynił starania o zachowanie monarchii Habsburgów. Poza tym traktat zawierał obietnicę pomocy militarnej dla Ukraińskiej Republiki Ludowej w zamian za milion ton zboża, które URL zobowiązywała się dostarczyć Niemcom i Austro-Węgrom. Znów ukraińskie zboże za broń? Chyba historia się powtarza.
URL działa pod protektoratem Niemiec i Austro-Węgier i ich wojsk. Po 11 listopada rozpadły się Austro-Węgry, a Niemcy na mocy postanowień rozejmu, wycofały swe wojska ze Wschodu.
Na chwilę URL upadła i zastąpił ją Hetmanat Skoropadskiego. Petlura z pomocą strzelców siczowych przeprowadził kolejny przewrót wojskowy i na miejsce Hetmanatu na nowo proklamowano URL. Warto tu dodać, ze strzelcy siczowi stali się podstawą tworzącej się armii URL. Na czele strzelców stał płk. Jewhen Konowalec, wielki wróg Polaków, późniejszy przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN). Wybuchła też na nowo wojna z bolszewikami, którzy rozpoczęli jednoczenie ziem ukraińskich utraconych w traktacie brzeskim. W styczniu 1919 doszło do zjednoczenia URL i Zachodnioukraińskiej Republiki Ludowej. Na początku lutego 1919 roku zajęli oni ponownie Kijów. Po zajęciu Kijowa rząd URL ewakuował się na Wołyń, gdzie walki toczył równocześnie z Polakami i Armią Czerwoną, a ostatecznie do Kamieńca Podolskiego. W maju Armia Czerwona zajęła także Kamieniec Podolski. Wtedy to rząd ukraiński zawarł rozejm z Polską. Dzięki zamknięciu frontu polskiego przeprowadził skuteczne kontrnatarcie, które doprowadziło do odbicia Kamieńca. W tym samym czasie ofensywa Armii Białych Rosjan (Armia Ochotnicza) pod dowództwem gen. Antona Denikina doprowadziła jednak do zajęcia Kijowa przez białych. Należy zauważyć, że także Denikin nie godził się na żadną formę niezależnej państwowości ukraińskiej i był nieprzejednanym wrogiem URL, podobnie jak bolszewicy, którzy w Charkowie utworzyli Ukraińską Socjalistyczną Republikę Rad.
Prezydent Andrzej Duda podczas forum biznesowego w Odessie - Sputnik Polska, 1920, 26.05.2022
Piszą dla nas
Specjalny status na specjalną okazję

Skąd ten sojusz z Petlurą?

Latem 1919 roku większość terytorium Naddnieprza znajdowała się pod kontrolą Polski, URL/UHA (Ukraińska Armia Halicka) lub Armii Ochotniczej Denikina. Każdy walczył z każdym. Przez wrzesień i październik 1919 roku trwały walki między Armią Ochotniczą a wojskami ukraińskimi. W październiku załamała się pod Orłem ofensywa Denikina na Moskwę. W konsekwencji w grudniu Armia Czerwona ponownie zajęła Kijów, przejmując go z rąk Białych, a wojska ukraińskie zostały całkowicie okrążone w rejonie Kamieńca Podolskiego.
URL znalazła się w tragicznym położeniu i dopiero wtedy zmuszona była do porozumienia z Polską oraz podpisania 22 kwietnia 1920 roku polsko-ukraińskiej umowy (tzw. umowa warszawska 1920). Przewidywała ona wspólną wojnę przeciwko bolszewikom, uznanie przez Polskę i URL wspólnej państwowej granicy na rzece Zbrucz i zrzeczenie się wzajemnych roszczeń do pozostałych ziem. Był to sojusz taktyczny a nie strategiczny. I to zarówno ze strony polskiej, która wykorzystując katastrofalne położenie URL wymogła na niej zrzeczenie się roszczeń do Galicji Wschodniej i Wołynia, jak i ukraińskiej, która z całą pewnością, gdyby tylko znów stanęła na nogi, o te ziemie by się upomniała. Gdy po wojnie polsko-bolszewickiej z 1920 roku we wrześniu zawarliśmy w Rydze rozejm z Rosją Radziecką, Polska pierwsza bez skrupułów zdradziła swego taktycznego sojusznika i cofnęła uznanie dla URL, uznając USRR jako stronę rokowań i nie dopuszczając rządu URL nawet do stołu rozmów.
Owszem „współpraca” z URL się na tym nie zakończyła. Podobnie jak obecnie w myśl doktryny Piłsudskiego o tworzeniu kordonu sanitarnego oddzielającego nas od Rosji na Wschodzie, Polska nadal pomagała URL w walce z Armią Czerwoną, ale bez bezpośredniego zaangażowania. Po co? Po to samo, co i teraz - by Rosję wykrwawić.
Nie bacząc na warunki rozejmu z bolszewikami przez cały październik i listopad dostarczaliśmy zaopatrzenie Ukraińcom. Poprzez 6 Armię przekazali oddziałom ukraińskim 20 milionów marek, znaczne ilości umundurowania, żywność, broń i inne wyposażenie wojskowe. Od 15 października do połowy listopada Ukraińcy otrzymali m.in. 10 tysięcy płaszczy, 8700 par butów, 26 tysięcy par spodni i koszul, 15 tysięcy bochenków chleba i 6 ton sucharów, a także znaczne ilości uzbrojenia i sprzętu wojskowego, a w tym: 8 samochodów pancernych, 20 dział, 150 karabinów maszynowych, 10 tysięcy karabinów. Oprócz wymienionego wsparcia materialno-technicznego strona polska udzieliła Ukraińcom pomocy w zakresie organizacyjnym, transportowym i logistycznym.
Wystawa fotograficzna Wołyń 1943 na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie - Sputnik Polska, 1920, 12.07.2022
Piszą dla nas
Pamięci o Wołyniu nikt nie musi prowokować

Jak się żyło w tym czasie Polakom na Ukrainie?

ZURL przed zjednoczeniem z URL było bardzo niedobrym miejscem dla Polaków. Zachodnioukraińska Republika Ludowa traktowała Polaków mieszkających na jej terytorium jako obywateli drugiej kategorii. Ukraińcy nakazali zdejmowanie polskich napisów i szyldów i zastępowanie ich ukraińskimi, zamykano polskie szkoły.
Państwo zachodnioukraińskie utworzyło liczne obozy internowania dla polskich jeńców wojennych, a także dla ludności cywilnej. Panowały w nich fatalne warunki. Jeńców głodzono, zdarzały się przypadki okradania, bicia, torturowania i rozstrzeliwania jeńców polskich. Internowanych wykorzystywano także do prac ponad siłę, w warunkach niskich temperatur bez odpowiedniej odzieży przy robotach kolejowo-torowych, drogowych i innych. W obozach notowano wysoką zachorowalność i śmiertelność wskutek chorób zakaźnych, zwłaszcza tyfusu. Z zasady zawsze chorych mieszano ze zdrowymi i nowo przybyłymi, stąd szybkie rozprzestrzenianie choroby. W tej sytuacji nietrudno obwiniać organizatorów tych obozów o rozmyślne dążenie do wyniszczenia jak największej liczby Polaków.
W ukraińskich obozach zmarły setki Polaków, głównie na skutek chorób zakaźnych. Obozy w Kosowie, Mikulińcach, Kołomyi, Brzeżanach, Żółkwi, Złoczowie, Tarnopolu, Strusowie, czy Jazłowcu, były znane ze względu na okrucieństwo stosowanych tam metod. Ludność cywilna Galicji Wschodniej, niezależnie od narodowości, cierpiała z powodu powszechnych rekwizycji przeprowadzanych przez UHA. Żołnierze ukraińscy bezcześcili kościoły rzymskokatolickie (niszczono figury świętych, urządzano tańce), szykanowano duchowieństwo. Dowódca wojsk polskich w Galicji Wschodniej gen. Tadeusz Rozwadowski, zapisał: „W czasie trwania walk zbrojnych duchowni greckokatoliccy całkowicie solidaryzowali się zarówno z organizatorami życia politycznego, jak i z ludem dokonującym mordów i rabunków na ludności i mieniu polskim. Ze strony duchowieństwa unickiego nie padł ani jeden głos protestu przeciwko gwałtom i okrucieństwom, nie został podjęty ani jeden krok zmierzający do położenia kresu bezmyślnemu pastwieniu się nad cywilną ludnością polską i polskimi jeńcami”. Wiosną 1919 r. w miastach i powiatach Polaków zmuszono do samodzielnego zapewnienia sobie wyżywienia, ponieważ administracja ZURL odmówiła zaopatrzenia w żywność ludności polskiej. Wszystkie polskie organizacje charytatywne i opiekuńcze zostały zamknięte, a ich majątek skonfiskowany pod pretekstem zdrady stanu.
Kaplica-rotunda położona na terytorium polskiego cmentarza wojennego na Cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie - Sputnik Polska, 1920, 14.03.2018
Polska
Lwów: wybuch niedaleko polskiego pomnika
Doniesienia o zbrodniach dokonywanych na Polakach pod rządami ZURL wstrząsały ówczesną polską opinią publiczną. Szczególnie bulwersowały przypadki okrutnych tortur oraz zbrodni wojennych na polskiej ludności cywilnej, jak spalenie podlwowskiej wsi Sokolniki, gdzie podczas akcji pacyfikacyjnej żołnierze UHA spalili ok. 500 gospodarstw i zabili ponad 50 osób, Biłki Szlacheckiej (spalono 96 gospodarstw, zginęło 28 osób), czy też dokonanie licznych morderstw polskich mieszkańców Złoczowa, Dawidowa, Biłki Królewskiej i spalenie ich zabudowań. Z biegiem czasu okrucieństw było coraz więcej. Niekiedy polska ludność starała się uprzedzić działania wojska i samorzutnie opanować miasta. Czasem kończyło się to tragicznie. Tak było w Stanisławowie, gdzie siedmiu małoletnich chłopców polskich dostało się do niewoli. Zostali zamordowani, a ekshumacja wykazała, że mieli wydarte oczy, języki i poobcinane uszy…
I jak znając prawdziwą historię można napisać na pomniku postawionym ukraińskim żołnierzom na polskim cmentarzu, że ci ludzie „bronili wolności Polski”? Jak można składać kwiaty w Dniu Wojska Polskiego tym, z którymi z krótką przerwą na „sojusz” (faktycznie tylko między kwietniem a wrześniem 1920 r.), to wojsko walczyło? Tak naprawdę, jak się okazało, to oni robili jedynie rozgrzewkę przed tym, co uczynili ponad 20 lat później na Wołyniu, i jeżeli od czegoś Polaków tam chcieli uwolnić, to chyba jedynie od życia.
Opinia autora może być niezgodna ze stanowiskiem redakcji.
Po wprowadzeniu ograniczeń przez Unię Europejską strona pl.sputniknews.com, a także strony Sputnik Polska na Facebooku i YouTube nie są dostępne w UE. Blokadę można ominąć, korzystając z aplikacji VPN na urządzeniu mobilnym lub komputerze. Natomiast nasze materiały wideo można znaleźć w serwisie Odysee. Zostań z nami!
Aktualności
0
Aby wziąć udział w dyskusji,
zaloguj się lub zarejestruj się
loader
Czaty
Заголовок открываемого материала