16:06 25 Wrzesień 2020
75. rocznica Zwycięstwa
Krótki link
75. rocznica Zwycięstwa (117)
12836
Subskrybuj nas na

„Próby przemilczenia lub umniejszenia przez niektóre państwa wkładu Związku Radzieckiego w walkę z nazizmem są kłamliwe i prowadzą do utraty zaufania”.

W taki sposób Moskwa skomentowała fakt, że Rosja nie została zaproszona do udziału w uroczystościach upamiętniających 75. rocznicę wyzwolenia obozu nazistowskiego Sachsenhausen, które odbywały się w trybie on-line.

„Jesteśmy głęboko przekonani, że wszelkie próby przemilczenia roli żołnierzy radzieckich są nie tylko kłamliwe z punktu widzenia prawdy historycznej, ale też pociągają za sobą utratę tak deficytowego zasobu, jakim jest dziś zaufanie. Cała historia II wojny światowej uczy nas, że przez jego brak państwa niezdolne są do łączenia wysiłków w imię rzeczywistych, naprawdę znaczących zagrożeń” – czytamy we wspólnym oświadczeniu przewodniczącego Rosyjskiego Towarzystwa Historycznego Siergieja Naryszkina i przewodniczącego Rosyjskiego Towarzystwa Wojskowo-Historycznego Władimira Medinskiego.

75 lat temu, 22 kwietnia 1945 roku, jednostki frontowe 1. Frontu Białoruskiego razem z żołnierzami Wojska Polskiego wkroczyły do Oranienburga, otworzyły bramę obozu nazistowskiego Sachsenhausen, uwalniając z niego około 3 tys. więźniów. To wydarzenie można bezsprzecznie postawić w jednym szeregu z wyzwoleniem więźniów Oświęcimia, Majdanku i Treblinki – głosi oświadczenie.

Przez cały okres istnienia Sachsenhausen, od 1936 roku, przez obóz przeszło około 200 tysięcy osób – obywateli kilkudziesięciu europejskich krajów. Co czwarty z nich zginął – został skazany lub zmarł w wyniku tortur. Już jesienią 1941 roku do Sachsenhausen przybyło 13 tys. jeńców radzieckich. Wszyscy zostali rozstrzelani lub zmarli w wyniku wycieńczenia. Bliżej 1944 roku obywatele ZSRR i Polski stanowili ponad 90 procent ogółu więźniów obozu. Coroczne uroczystości upamiętniające wyzwolenie Sachsenhausen są ważnym elementem niemieckiej kultury pamięci – czytamy w oświadczeniu.

W tym roku z powodu rozprzestrzeniającej się infekcji koronawirusa, która istotnie wpłynęła na normalne życie w wielu krajach, kierownictwo Fundacji Brandenburskich Miejsc Pamięci podjęło decyzję, aby dane uroczystości zorganizować w formacie online.

W wirtualnej dyskusji na oficjalnym portalu sachsenhausen-sbg.de swój punkt widzenia odnośnie tragicznych wydarzeń w Sachsenhausen przedstawili przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli, minister spraw zagranicznych RFN Heiko Maas, minister spraw zagranicznych Polski Jacek Czaputowicz, byli więźniowie obozu i pracownicy Fundacji Brandenburskich Miejsc Pamięci.

Strona rosyjska do udziału w tych uroczystościach nie została zaproszona, a w licznych wystąpieniach wysokich rangą gości, za wyjątkiem premiera Brandenburgii Dietmara Woidke, brakowało choćby drobnych napomknień o tym, że obóz Sachsenhausen był wyzwalany przez jednostki Armii Czerwonej. Dopatrujemy się w tym kontynuacji linii europejskich elit rządzących mającej na celu wypaczenie historii II wojny światowej. Do niczego dobrego taki stosunek do przeszłości nie doprowadzi – głosi oświadczenie.
Tematy:
75. rocznica Zwycięstwa (117)

Zobacz również:

Historyk: ZSRR zwyciężył dzięki polityce Stalina. Mówię to jako antystalinista
Marco Moshe Bumagin: Byłem dumny z mojego krewnego, który oddał życie za wyzwolenie Wrocławia w 1945
Walczono o każdy dom: opublikowano dokumenty z okazji 75. rocznicy wyzwolenia Wiednia
Tagi:
II wojna światowa, wyzwolenie, obóz, Armia Czerwona
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz