01:46 22 Sierpień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 21°C
Na żywo
    Członkowie grupy Hells Angels zatrzymani przez policję

    W Polsce są równi i równiejsi...

    © AP Photo/ Alik Keplicz
    Krótki link
    Piotr Radtke
    1032461264

    W Polsce mamy przykład faworyzowania wszystkiego, co amerykańskie i prozachodnie, nawet organizacje, które działają w formie gangu i oficjalnie są uznawane jako zorganizowane grupy przestępcze, mają wstęp wolny, ponieważ nie wypada narażać się sojusznikowi, czyli Stanom Zjednoczonym...

    Hells Angels Motorcycle Club to wg Wikipedii — międzynarodowy klub motocyklowy, którego członkowie jeżdżą głównie na motocyklach firmy Harley-Davidson. Według Amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości klub jest organizacją przestępczą. Hells Angels jest gangiem, który kieruje się również ideologią rasistowską. Przyjmowani są do niego tylko biali. Przyjęcie nowego kandydata do grupy odbywa się za poleceniem działającego w niej członka gangu. Nie są przyjmowane osoby, które kiedykolwiek miały kontakt z jakimiś służbami bezpieczeństwa, tj. te, które były (lub są) policjantami, pracowały w służbie więziennej itp.

    Nowicjusz w gangu przechodzi w nim próbny okres, w czasie którego jest obserwowany; dopiero gdy grupa uzna, że na to zasłużył, przyznaje mu prawo noszenia naszywki gangu i dzieli się na grupy. Każda z nich zarządzana jest przez tzw. "komitet wykonawczy", w którego skład wchodzą najczęściej przewodniczący (president), jego zastępca (vice-president), sekretarz (secretary), skarbnik (treasurer) oraz sierżant (sergeant-at-arms), dbający o dyscyplinę w grupie. Członków owych komitetów wybiera się w wyniku głosowania.

    Także jak wynika z ogólnie dostępnych informacji oraz potwierdzonych źródeł, mamy do czynienia z niebezpieczną i dobrze zorganizowaną grupą, która stanowi realne zagrożenie dla dobra publicznego. Pomimo tak realnego zagrożenia władze RP wyrażają zgodę na wjazd tych pseudomotocyklistów, dla których jazda na motorach jest tylko przykrywką do szemranych interesów.

    Wynika z tego jasno, że w Polsce są równi i równiejsi. Nie tak dawno z Federacji Rosyjskiej miało wjechać do naszego kraju dwunastu motocyklistów, którzy pragnęli oddać hołd bohaterom poległym w walce z hitlerowskim najeźdźcą, kierowali się szczytnym i patriotycznym celem, jednak nie zostali wpuszczeni do Polski pod pretekstem zagrożenia porządku publicznego.

    Nocne Wilki w Warszawie
    © Zdjęcie: Łukasz Talaga
    Tak skandaliczne tłumaczenie jest solą w oczach nas, Polaków. Natomiast wpuszczeni zostają do naszego kraju motocykliści uznawani nawet w USA za przestępców. Do zabezpieczenia całego tego przedsięwzięcia jest łącznie dedykowanych — w samym tylko garnizonie stołecznym — 5 tys. funkcjonariuszy, i to nie wszystko! Każda z komend wojewódzkich ma zadania dotyczące tego zabezpieczenia. Dodatkowo do pracy skierowano funkcjonariuszy z Centralnego Biura Śledczego Policji.

    I co to dało? Już środę doszło do pierwszych zatrzymań — dwie osoby na autostradzie A2 w Wielkopolsce zatrzymano w policyjnych izbach zatrzymań za jazdę pod wpływem alkoholu. Wszystko to z kieszeni podatników, ponieważ zaangażowanie tak dużej ilości funkcjonariuszy wiąże się z gigantycznymi wydatkami.

    I teraz porównajmy: w czasie przejazdu Nocnych Wilków przez całą Europę nie doszło do ani jednego incydentu, także mamy przykład spychania na margines pod pretekstem błahych tłumaczeń spraw, które mają wyraźny wpływ na stosunki i dobre relacje z Federacją Rosyjską. Pozostaje mieć jedynie nadzieję, że w świetle zaistniałych wypadków skłoni to do wyciagnięcia wniosków przez osoby odpowiedzialne, aby w podejmowanych decyzjach w przyszłości nie stawiały państwa polskiego w niekorzystnym świetle. Nie tylko politycznym, ale i moralnym.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem Redakcji.

    Tagi:
    rajd motocyklistów, Hells Angels, Nocne Wilki, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz