17:34 08 Marzec 2021
Krótki link
Autor
Dagestan. Zapiski z podróży (6)
0 140
Subskrybuj nas na

Złapałem stopa i dojechałem do mostu na Karakojsu (...) Stamtąd kolejnym stopem dotarłem do kawiarni pewnego Ormianina, który poczęstował mnie kawą z ciasteczkami. Potem złapałem jeszcze jednego stopa i szczęśliwie dotarłem do Kullab, gdzie moim oczom ukazały się przepiękne malownicze ruiny.

Obudziłem się około 8:40. Parę minut po dziewiątej wszyscy zebrali się w domku. Po śniadaniu dostałem propozycję, by zostać z nimi i razem zwiedzić Gunibski Płaskowyż, ale ja wolałem zobaczyć coś nowego — bądź co bądź byłem tu już drugi raz. Z początku chciałem odwiedzić Gamsutl — piękną opuszczoną wioskę, w której do niedawna żył jeden tylko człowiek, ale Pachrudin i jego towarzysze odwiedli mnie od tego pomysłu, doradzając, bym udał się do wioski Kullab z równie pięknymi, ale też bardziej dostępnymi dla podróżnika ruinami.

Wioska Kullab
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Wioska Kullab
Wioska Kullab
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Wioska Kullab

Tak też zrobiłem. Złapałem stopa i dojechałem do mostu na Karakojsu. Przeczekałem krótki deszczyk pod trafnie przez kogoś zbudowaną wiatą, i stamtąd, kolejnym stopem dotarłem do kawiarni pewnego Ormianina, który poczęstował mnie kawą z ciasteczkami. Złapałem jeszcze jednego stopa i szczęśliwie dotarłem do Kullab, gdzie moim oczom ukazały się przepiękne malownicze ruiny.Wśród nich znalazłem dla siebie schronienie — zachowaną część domu, z dachem i sianem na piętrze.

Wioska Kullab. Ruiny domy
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Wioska Kullab. Ruiny domy

W dzień łaziłem po wiosce i okolicach, powracając raz po raz do swojego tymczasowego mieszkanka, żeby coś przekąsić. Bliżej wieczora postanowiłem odpocząć przed nocną sesją, ale udało mi się pospać może ze dwie godziny — zimno było w nieruchomej pozycji. Zagrzebywanie się w siano też nic nie dawało — trzeba było położyć się wcześniej, jak jeszcze cieplej było. Miałem nawet myśli, żeby wrócić z powrotem do Gunibu i spotkać się ze znajomym Mohamedem Sagitowym, którego nie zastałem wcześniej w domu. Ale zaraz potem otrzeźwiłem się myślą, że trzeba wykorzystać swój pobyt do końca, bo raczej więcej tu nie przyjadę…. Potarłem ręce i wyszedłem na kolejne foto-polowanie:)…


Ruiny. Wioska Kullab
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Ruiny. Wioska Kullab
Ruiny. Wioska Kullab
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Ruiny. Wioska Kullab
  • Ruiny. Wioska Kullab
    Ruiny. Wioska Kullab
    © Zdjęcie : Dmitrij Terechow
  • Ruiny. Wioska Kullab
    Ruiny. Wioska Kullab
    © Zdjęcie : Dmitrij Terechow
  • Wioska Kullab
    Wioska Kullab
    © Zdjęcie : Dmitrij Terechow
  • Wioska Kullab porą nocną
    Wioska Kullab porą nocną
    © Zdjęcie : Dmitrij Terechow
1 / 4
© Zdjęcie : Dmitrij Terechow
Ruiny. Wioska Kullab

Tematy:
Dagestan. Zapiski z podróży (6)

Zobacz również:

Zapiski z podróży po Dagestanie. Dzień czwarty
Zapiski z podróży po Dagestanie. Dzień trzeci
Zapiski z podróży po Dagestanie. Dzień drugi.
Tagi:
podróż, Dmitrij Terechow, Dagestan, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz