10:57 08 Grudzień 2019
Procesja w rejonie łotoszyńskim obwodzu moskiewskiego.

Czym żyje rosyjska prowincja? (FOTO, WIDEO)

© Sputnik . Nikolay Seredin
Krótki link
Autor
19504
Subskrybuj nas na

Jak się żyje na rosyjskiej prowincji? W jaki sposób spędza się czas na wsi, gdzie nie ma ani kina, ani teatru, ani centrum handlowego? I jakie wydarzenia przyciągają mieszkańców Moskwy do rosyjskich prowincjonalnych miasteczek?

Co roku mój tata przygotowuje się do wydarzenia, które odbywa się we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski), i na które tym razem specjalnie przyjechałam z przyjaciółką z Moskwy. Tata sporządza ogłoszenia, rozkleja je w centrum rejonu, w przededniu kupuje pieczywo i napoje na poczęstunek, nabiera cały 20-litrowy kanister wody, bierze dzwon i umawia się, żeby w Teleszowie została skoszona łąka o powierzchni 400 metrów kwadratowych.

5 sierpnia razem z chętnymi kilkoma samochodami tata wyjeżdża z centrum rejonu i jedzie 23 km do Bolszoj Siestry – najbliższego obszaru zabudowanego w okolicach Teleszowa.

Stamtąd wyrusza procesja poświęcona dniu ikony Matki Boskiej „Radość Wszystkich Cierpiących”, której jest poświęcona cerkiew we wsi Teleszowo.

Procesja do cerkwi  „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Procesja do cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.

Mój tata opiekuje się tą parafią od 1999 roku, tzn. od momentu jej odrodzenia się po przerwie w czasach radzieckich. Kiedy mianowano go cerkiewnym (to znaczy świeckim pomocnikiem proboszcza), cerkiew była w opłakanym stanie, ale był to prawie cały budynek. Teraz pozostała z niej sama dzwonnica – w 2004 roku cerkiew niespodziewanie runęła, niby od wybuchu. Od czasu powstania parafii zestarzeli się i jej członkowie, niektórzy z nich już nie żyją, niektórzy już nie mają tyle sił, co wcześniej, więc mieszkańcy Teleszowa i Bojszoj Siestry nie stanowili na procesji większości. Ale trzeba powiedzieć, że od samego początku, to znaczy od 1999 roku, nie tak dużo ludzi z pobliskich wsi i samego Teleszowa zaangażowało się w odnowę cerkwi i życia parafialnego.

Na procesję przybyła prawosławna grupa kolonijna „Za przyjaciół swoich” – młodzi chłopcy w odzieży z symboliką kolonii.

Prawosławna grupa kolonijna „Za przyjaciół swoich” bierze udział w procesji już po raz drugi.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Prawosławna grupa kolonijna „Za przyjaciół swoich” bierze udział w procesji już po raz drugi.

Tę kolonię corocznie organizuje ojciec Ioann, który teraz jest proboszczem cerkwi w Teleszowie. Program kolonii oprócz tygodniowego mieszkania w namiotach przewiduje pomoc w pracach mających na celu odnawianie cerkwi, a także odwiedzanie klasztoru, zawody w siatkówce, zajęcia z historii rosyjskiej broni, zajęcia ze sztuki walki, obsługiwania broni palnej, podstaw przeżycia, orientowania się w terenie, udzielania pierwszej pomocy. Po rozmowach z członkami tej grupy zrozumiałam, że chłopcy nie są „praktykującymi” prawosławnymi, ale dowiedziałam się też, że większość z nich uczestniczyła w kolonii oraz w procesji i w ubiegłym roku. Było widać również, że są pomocni, mają dobry kontakt ze swoimi opiekunami, którzy wyglądali bardzo ciekawie – kojarzyli mi się z bohaterami z dawnych rosyjskich epickich opowieści.

Szeregi uczestników procesji zasiliła także babcia Lida ze swoimi wnukami. Te dzieci biorą udział w procesji już drugi raz, więc są doświadczone pod tym względem. Zachowywały się spokojnie, były cierpliwe. Chociaż w połowie drogi czekał na nich tata i proponował wsiąść do samochodu, jeśli są zmęczone, żadne z nich nie zrezygnowało z procesji.

Wnuki babci Lidy brały udział w procesji również w ubiegłym roku.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Wnuki babci Lidy brały udział w procesji również w ubiegłym roku.

Chętnych do udziału w procesji było około  40 osób. Procesja wyglądała dostojnie dzięki dużej ilości mężczyzn i młodzieży, czym rzadko mogą się pochwalić wydarzenia religijne. Ojciec Ioann, proboszcz parafii w Teleszowie, od razu udał się na wieś, żeby przygotować wszystko, co jest niezbędne do prowadzenia nabożeństwa. Drugi duchowny przeprowadzał procesję, czytając modlitwy i odprawiając akatyst, poświęcony ikonie Matki Boskiej „Radość Wszystkich Cierpiących”. Przybył na nabożeństwo również ojciec diakon z Ławry Troicko-Siergijewskiej – klasztoru, który znajduje się niedaleko Moskwy i uważany jest za jedno z najważniejszych rosyjskich centrów duchowych.

© Sputnik . Nikolay Seredin
Procesja we wsi Teleszowo, obwód Moskiewskij

5 kilometrów procesji przeleciało niezauważone. Chociaż prawie całą drogę grzało nas palące słońce, a w ustach zasychało nam od śpiewania, droga minęła lekko. Po obu stronach drogi mieszczą się sztuczne jeziora, gdzie hoduje się ryby. Nie można nie przyznać, że te widoki cieszyły oko podczas trasy. Kiedy pokonaliśmy ostatnią przeszkodę – olbrzymią kałużę – usłyszeliśmy, jak wita nas dzwon, który, jak pamiętacie, tata specjalnie przyniósł z domu.

Procesja mija sztuczne jeziora, gdzie hoduje się ryby.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Procesja mija sztuczne jeziora, gdzie hoduje się ryby.

Nabożeństwo też przeleciało na jednym oddechu, na tyle byliśmy pełni zapału przez to, co przeżywaliśmy. Po nabożeństwie ojciec Ioann poświęcił przywiezioną przez tatę wodę i pokropił nas, co, jak zawsze to bywa, wywołało uśmiechy i okrzyki radości. Potem poczęstowaliśmy się słodkim posiłkiem i poszliśmy na cmentarz obok cerkwi, gdzie został pochowany archimandryta Klawdij – pierwszy proboszcz cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących”.

Komunia święta po nabożeństwie w cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Komunia święta po nabożeństwie w cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.

Archimandryta Klawdij w 1907 roku razem z mieszkańcami Teleszowa złożył prośbę o budowę na wsi cerkwi w związku z tym, że mieszkańcy Teleszowa należeli do parafii cerkwi, która była oddalona o ponad 10 km. Mieszkańcy Teleszowa sami zebrali pieniądze na budowę świątyni, pozwolono im również skorzystać z cegieł starego budynku z pobliskiej wsi. Budowę cerkwi skończono w 1912 roku. Ale wkrótce rozpoczął się trudny okres w historii Rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej – do władzy doszli bolszewicy, którzy zamykali cerkwie. Cerkiew w Teleszowie w czasach radzieckich wykorzystywano najpierw jako oborę, a potem jako magazyn. Jej pierwszy proboszcz zginął na początku Wielkiej Wojny Ojczyźnianej – w 1941 roku. Miał wtedy około 80 lat, prawie nie słyszał i nie widział. Przez wieś przechodzili dezerterzy. Zachciało im się zażartować ze starego duchownego i dali mu w rękę granat ręczny z wyciągniętą zawleczką. Ojciec Klawdij chodził po wsi i szukał szydła, żeby zabezpieczyć dźwignię. Ale w tamtych czasach na wsi pozostali tylko tacy sami bezwładni starcy oraz małe dzieci, więc nikt mu nie pomógł. Jemu samemu brakowało sił, żeby rzucić granat gdzieś dalej od siebie. Kiedy zbliżył się do swojego dziecka – cerkwi – granat wypadł mu z rąk.

Jego ciało pochowano nie od razu, prawie pół roku leżało przed świątynią, póki nie stopniał śnieg. Wkrótce po odnowieniu parafii wnuczka dziewczynki, która była świadkiem pogrzebu ojca Klawdija, wskazała, gdzie znajduje się jego mogiła.

Święcenie wody po nabożeństwie w cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Święcenie wody po nabożeństwie w cerkwi „Radość Wszystkich Cierpiących” we wsi Teleszowo (rejon łotoszyński, obwód moskiewski) w 2015 roku.

Uczestnictwo w tej procesji jest dla mnie jednym z  tych rzadkich wydarzeń, które przynoszą poczucie tak głębokiej satysfakcji i nadają siły na coś większego, niż proponuje codzienność.

Zobacz również:

Podwójne życie Kalazina (foto)
Tagi:
prowincja, Prawosławie, procesja, Teleszowo, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz