Widgets Magazine
12:37 19 Wrzesień 2019
Spas Jabłkowy w Łotoszynie.

Gdzie oni niosą te jabłka? (FOTO, WIDEO)

© Sputnik . Nikolay Seredin
Krótki link
Autor
12312
Subskrybuj nas na

19 sierpnia, jak już opowiadałam w reportażu o Spasie Miodowym, w Rosji świętuje się Drugi Spas - Jabłkowy, związany z dniem Przemienienia Pańskiego. Ten dzień dla Łotoszyna, mojego rodzinnego miasteczka położonego sto czterdzieści kilometrów na północny zachód od Moskwy, jest świętem parafialnym (po rosyjsku dosłownie jest to święto ołtarzowe).

Wideo: Nikolay Seredin

To znaczy, że główny ołtarz cerkwi znajdującej się w Łotoszynie jest święcony na cześć Przemienienia Pańskiego. Jednak w rzeczywistości nie znajdziecie tutaj takiej cerkwi, chociaż każdego roku obchodzi się właśnie to święto parafialne. Dlaczego tak dziwnie?

Cerkiew Przemienia Pańskiego istniała tu kiedyś. W XIX wieku została zbudowana przez ówczesnego właściciela Łotoszyna — księcia Mieszczerskiego. Była to dwupoziomowa kamienna cerkiew, nawet z sześcioma ołtarzami, oraz z oddzielnie stojącą dzwonnicą.

Mówią, że książę Mieszczerski chciał zbudować dzwonnicę, która w tym czasie byłaby najwyższym budynkiem w Rosji. Jednak bał się naruszyć niepisaną zasadę: aby nie stawiać budowli wyższej niż Dzwonnica Iwana Wielkiego na Kremlu.

Jak to często zdarzało się ze świątyniami w Rosji, cerkiew w Łotoszynie została zamknięta w czasie panowania bolszewików. W latach trzydziestych została wysadzona. Według podania, kiedy ze świątyni zrzucano dzwony, znalazł się mężczyzna, który próbował temu zapobiec. Aby nie przeszkadzał, jeden z dzwonów został zrzucony na niego.

Jak widzicie, na miejscu, gdzie kiedyś stała cerkiew wraz z cmentarzem dookoła, aktualnie znajduje się skwer. Pośrodku jest pomnik poświęcony bohaterom Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, z lewej strony widzimy Dom Kultury, w którym odbywają się koncerty i występy. Natomiast na miejscu ołtarza stoi budynek Urzędu Skarbowego.

Na początku lat 90., już po czasach radzieckich, w Łotoszynie pojawiła się odrodzona parafia Przemienienia Pańskiego. Władze wydzielili dla niej pokoik w budynku Wojskowej Komendy Uzupełnień. Po WKU znalazły tam swoje miejsce służby użyteczności publicznej, ale za jakiś czas parafia odzyskała całe pomieszczenie i wzięła się za nadanie mu wyglądu bardziej odpowiedniego dla świątyni. W taki oto sposób pojawiły się dzwonnica i kopuła.

Natomiast proboszczowie parafii (zmieniło się ich kilku w tym okresie) cały czas podejmowali z władzami dyskusję wydzielenia ziemi pod budowę cerkwi. Nie od razu, ale udało się dostać miejsce na skraju miasteczka. Jednak proboszcz postanowił wybudować tutaj cerkiew pod wezwaniem świątego Serafina Sarowskiego. Przed otrzymaniem pozwolenia władz duchowny odwiedził klasztor, gdzie znajdują się szczątki świątego, więc odebrał to zwycięstwo w długotrwałym uzgadnianiu z władzami za pomoc samego Serafina. W nowo wybudowanej cerkwi jest jeden ołtarz, ale tradycja nie zanikła — i Spas Jabłkowy obchodzi się tutaj jako drugie święto parafialne.

Udajmy się więc do cerkwi, żeby zobaczyć, jak wyglądają obchody niegdyś głównego święta w miasteczku.

Nabożeństwo na święto Przemienienia Pańskiego w cerkwi świątego Serafina Sarowskiego w Łotoszynie.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Nabożeństwo na święto Przemienienia Pańskiego w cerkwi świątego Serafina Sarowskiego w Łotoszynie.

Tradycja święcenia owoców na święto Przemienienia Pańskiego powstała w prawosławiu już w VIII wieku. Przedtem w prawosławnej Grecji dojrzewały winogrona, zaś na Rusi znaleziono tego owocowy odpowiednik — w postaci jabłek. Teraz do poświęcenia ludzie przynoszą nie tylko jabłka, lecz również gruszki, śliwki, warzywa, wśród których najczęściej znaleźć możemy papryki i pomidory, oraz różne egzotyczne dla naszej ziemi owoce kupione w sklepie.

Od dzieciństwa Przemienienie było dla mnie jednym z najbardziej ulubionych świąt, na równi z Wielkanocą i Dziewiątym Maja (Dniem Zwycięstwa w Wojnie Ojczyźnianej). Czuć było, że całe powietrze jest napełnione jakąś cichą radością i chciało się jak najdłużej zatrzymać ją w sobie. Po nabożeństwie z cerkwi wyruszała procesja do miejsca, gdzie kiedyś znajdowała się strzelista, kamienna dzwonnica. I tym razem poszliśmy w procesji.

 Procesja do miejsca, gdzie kiedyś w Łotoszynie znajdowała się kamienna cerkiew Przemienienia Pańskiego.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Procesja do miejsca, gdzie kiedyś w Łotoszynie znajdowała się kamienna cerkiew Przemienienia Pańskiego.
W drodze uświadomiłam sobie, że nie mam racji: cerkiew nie zniknęła, lecz wciąż istnieje. Istnieje wtedy, kiedy przechodzimy przez skwer i żegnamy się na jej widok, kiedy przychodzimy do niej w procesji w czasie święta parafialnego i odprawiamy małe nabożeństwo. Istnieje, póki żyje przynajmniej jeden człowiek upamiętniający ją w swoim sercu.

Mówią, że po poświęceniu ołtarza każda cerkiew otrzymuje swego anioła, tak samo jak człowiek po chrzcinach. Kiedy cerkiew ulega znieważeniu i zburzeniu, ten anioł nie odlatuje, lecz pozostaje i płacze. I aż chce się wierzyć, że kiedy przychodzimy w procesji, on nie płacze, ale odczuwa tę cichą radość, która była we mnie w dniu Przemienienia w dzieciństwie.

Miejsce, gdzie kiedyś stała cerkiew Przemienienia Pańskiego w Łotoszynie.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Miejsce, gdzie kiedyś stała cerkiew Przemienienia Pańskiego w Łotoszynie.

Zobacz również:

Czym żyje rosyjska prowincja? (FOTO, WIDEO)
Dzień, kiedy w Rosji miód leje się rzeką (WIDEO)
Tagi:
święto, prawosławie, Przemienienie Pańskie, Spas Jabłkowy, cerkiew, Łotoszyno, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz