Widgets Magazine
15:59 21 Wrzesień 2019
Sandra przy Gmachu Głównym Uniwersytetu Moskiewskiego.

Włoskie przygody w moskiewskich tramwajach (WIDEO)

© Sputnik . Nikolay Seredin
Krótki link
Autor
1392
Subskrybuj nas na

Każdemu schlebia (chyba tylko za wyjątkiem Brytyjczyków i Amerykanów), kiedy obcokrajowiec mówi w naszym ojczystym języku. Z rozmów z cudzoziemcami zainteresowanymi naszą kulturą możemy dowiedzieć się bardzo ciekawych rzeczy o sobie – absolutnie niespodziewanych.

Z Sandrą zapoznałam się mniej więcej w grudniu 2015 roku, kiedy została zakwaterowana niedaleko mojej przyjaciółki z akademika. Zadziwiły mnie jej słowa o tym, że Rosjanie są jej bliscy charakterem i czuje się w Moskwie o wiele wygodniej niż w domu. Sandra spędziła w Moskwie ponad pół roku, więc postanowiłam dowiedzieć się więcej o jej wrażeniach i uczuciach związanych z rosyjską stolicą i jej mieszkańcami.

Wideo: Nikolay Seredin

Sandro, dlaczego zaczęłaś uczyć się rosyjskiego?

Nie miałam konkretnych powodów do rozpoczęcia nauki języka rosyjskiego. Uczyłam się języków obcych w szkole, więc chciałam na studiach nauczyć się jeszcze jakiegoś języka i wybór padł na rosyjski. Pewnie jednym z powodów było to, że kiedy uczyłam się w szkole i miałam 6 czy 7 lat, miałam w klasie chłopaka z Rosji. Często spędzałam z nim czas, ale komunikowaliśmy się tylko przez gesty, co wcale nie przeszkadzało zrozumieniu się nawzajem. Dlatego po prostu z ciekawości zaczęłam uczyć się języka rosyjskiego.

Jak znalazłaś się w Rosji?

Po raz pierwszy przyjechałam do Rosji 2 lata temu, to znaczy w 2014 roku, po ukończeniu drugiego roku studiów na uniwersytecie Aldo Moro w mieście Bari. Miałam możliwość odwiedzić Rosję i uczęszczać tu na kursy języka rosyjskiego, więc uczyłam się w Instytucie Języka Rosyjskiego i Kultury przy MGU. Po ukończeniu uniwersytetu postanowiłam znów przyjechać do Moskwy, żeby podszlifować swój rosyjski.

Po raz pierwszy Sandra przyjechała do Rosji 2 lata temu, po ukończeniu drugiego roku studiów na uniwersytecie Aldo Moro w mieście Bari.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Po raz pierwszy Sandra przyjechała do Rosji 2 lata temu, po ukończeniu drugiego roku studiów na uniwersytecie Aldo Moro w mieście Bari.

Jakie są Twoje wrażenia z pobytu tutaj?

Teraz już przyzwyczaiłam się do życia w Rosji, więc mieszkanie tu i kontakt z miejscowymi nie sprawiają mi trudności. Chociaż rozmawiam z pewnym wysiłkiem, teraz już lepiej rozumiem rosyjską mentalność i przez to czuję się bliżej Rosjan.

Na początku, ponieważ dwa lata temu, przed przyjazdem do Rosji, bardzo mało rozmawiałam po rosyjsku i prawie nic nie mogłam zrozumieć, bałam się rozmawiać. Teraz już nie mam z tym problemów. Oprócz tego nauczyłam się samodzielnie żyć, nabyłam innych przyzwyczajeń i prowadzę inny tryb życia.

А o jakich nowych przyzwyczajeniach mówisz?

Po pierwsze: picie herbaty, bo we Włoszech zawsze piłam kawę. Zawsze — 10 razy dziennie. Przyzwyczaiłam się też ciszej rozmawiać. Ponadto teraz wiem, że mogę rozwiązać wszystkie problemy sama. We Włoszech częściej zwracałam się o pomoc do bliskich, teraz czuję się bardziej samodzielna.

Co najbardziej Cię zadziwiło albo nawet przestraszyło w Rosji?

Najbardziej zadziwiły mnie przyjazne stosunki, jakie panują tu między ludźmi. U nas, we Włoszech, każdy człowiek zazwyczaj musi radzić sobie sam, to znaczy, jeśli ma jakiś problem, nikt mu nie pomaga w jego rozwiązaniu. W Rosji jest inaczej. Zauważyłam nawet, że jeśli na początku niektórzy Rosjanie niechętnie z tobą rozmawiają, to kiedy zrozumieją, że mogą ci zaufać, zupełnie się przed tobą otwierają i dają ci wszystko, co tylko mogą. Takiego czegoś na pewno nie oczekiwałam.

Spas Jabłkowy w Łotoszynie.
© Sputnik . Nikolay Seredin
Tym, co mnie przestraszyło, była rosyjska biurokracja. Na przykład miałam jakieś problemy po pierwszym miesiącu mieszkania w akademiku. Brakowało mi kilku ważnych dokumentów, żeby się w nim zameldować. W tej sytuacji pomogła mi sąsiadka. Zaoferowała, że zadzwoni do przyjaciół, którzy mają mieszkanie w Moskwie, żeby pozwolili mi zamieszkać u nich, póki nie znajdę innego miejsca.

Opowiadałaś, że sporo ciekawych historii przeżyłaś w rosyjskich tramwajach. Czy podzielisz się jedną z nich?

Każdego ranka jadę tramwajem do instytutu. Tramwaj to jakby część mojego życia. Często rozmawiam z babciami, ponieważ według mnie to one są najbardziej zaciekawione cudzoziemcami i najbardziej otwarte na rozmowy z nimi. Pewnego razu do tramwaju wsiadła babcia, ja akurat jadłam śniadanie, a ona powiedziała mi: „Smacznego". To było dla mnie niezwykłe. A drugi, najśmieszniejszy przypadek: do tramwaju wsiadł mężczyzna, który miał namalowane na czole włosy. Jedna dziewczyna zapytała go, co to ma być. A on odpowiedział: „Kobiety lubią rysować sobie brwi, a ja bardzo lubię rysować sobie włosy na czole". To było strasznie śmieszne.

W Rosji nauczyłam się samodzielnie żyć, nabyłam innych przyzwyczajeń i prowadzę inny tryb życia.
© Sputnik . Nikolay Seredin
"W Rosji nauczyłam się samodzielnie żyć, nabyłam innych przyzwyczajeń i prowadzę inny tryb życia."

Wiem, że zdążyłaś odwiedzić Petersburg. W Rosji uważają, że mieszkańcy Moskwy i Petersburga bardzo się od siebie różnią. Co ty na to?

Petersburg, jak mi się wydaje, jest bardzo eleganckim miastem. Moskwa to bardzo ciekawe i duże miasto, które ma wielu możliwości rozrywkowych. Stolica ma wszystko, czego człowiek potrzebuje, dlatego Moskwa bardziej mi się podoba z tego punktu widzenia. Ale dla osób niemówiących po rosyjsku chyba trochę lepiej jest w Petersburgu, ponieważ zazwyczaj tam spotyka się więcej ludzi mówiących po angielsku. Jednak kiedy człowiek już umie rozmawiać po rosyjsku, to już jest nieważne. Wtedy będzie mu ciekawiej rozmawiać z ludźmi po rosyjsku. Uważam, że zarówno w Petersburgu, jak i w Moskwie ludzie są tak samo uprzejmi i otwarci, to znaczy gotowi pomóc temu, kto tego potrzebuje.

Mówiłaś, że Rosjanie są Ci bliżsi z punktu widzenia charakteru i mentalności niż Włosi. Czy możesz to jakoś wyjaśnić?

We Włoszech czasami czuję się niekomfortowo, ponieważ zazwyczaj zdarzają się takie sytuacje, w których nie wiem, jak się zachować. Na przykład kilka dni przed obroną pracy licencjackiej poszłam na pocztę, żeby zapłacić za obronę. Rozmawiałam przez telefon przy kasie i kasjer usłyszał, że za kilka dni będę bronić pracy licencjackiej. Pogratulował mi i potem wszyscy dookoła zaczęli gratulować mi ukończenia studiów. Takie wydarzenia, oczywiście, są miłe, ale nie wiem, jak się wtedy zachowywać, bo na pewno nie jestem na tyle ekstrawertyczna.

Tak naprawdę bardziej mi się podoba stosunek Rosjan niż Włochów do innych ludzi, ponieważ oni bez wyjaśniania potrafią zauważyć, co się dzieje dookoła. Oni nie są aż takimi ekstrawertykami i rozumieją, że czasami w takich momentach człowiek może czuć się niekomfortowo i może nie wiedzieć, jak się zachować, więc nie chcą robić tego, co może niepokoić lub przeszkadzać innej osobie.

Tak naprawdę bardziej mi się podoba stosunek Rosjan niż Włochów do innych ludzi, ponieważ oni bez wyjaśniania potrafią zauważyć, co się dzieje dookoła.
© Sputnik . Nikolay Seredin
"Tak naprawdę bardziej mi się podoba stosunek Rosjan niż Włochów do innych ludzi, ponieważ oni bez wyjaśniania potrafią zauważyć, co się dzieje dookoła."

Czy tęsknisz za Włochami?

Troszeczkę, zwłaszcza za jedzeniem. Oczywiście będę się cieszyła, że znów zobaczę moich przyjaciół i rodzinę, ale tutaj czuje się komfortowo, jak w domu. Będzie mi brakowało ludzi, z którymi nawiązałam tu kontakt, więc dobrze się tu czuję, ale trochę już tęsknię za Włochami.

Czy będzie Ci brakowało czegoś rosyjskiego we Włoszech?

Będzie mi brakowało przede wszystkim tej samodzielności, którą tu opanowałam. Będę tęsknić za rozmowami po rosyjsku, ponieważ teraz, kiedy mówię po rosyjsku, nie tylko mówię, lecz również lepiej rozumiem rosyjską mentalność, dlatego jest to nie tylko rozmowa. Rozmawianie po włosku, czyli w rodzimym języku, to dla mnie jedynie słowa, natomiast kiedy rozmawiam po rosyjsku, jest to coś więcej.

Zobacz również:

Czym żyje rosyjska prowincja? (FOTO, WIDEO)
Moskwa zatańczy jubileuszowego poloneza? (WIDEO)
Gdzie oni niosą te jabłka? (FOTO, WIDEO)
Dzień, kiedy w Rosji miód leje się rzeką (WIDEO)
Tagi:
cudzoziemcy, dziewczyna, tramwaj, Włochy, Rosja, Moskwa
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz