17:50 05 Grudzień 2019
Świebodzin

„Polska Chrystusem narodów” czy „51. stan”

© Zdjęcie : Rzuwig
Krótki link
Autor
13601
Subskrybuj nas na

Trzy dni przed wyborami Przewodniczący Rady Europejskiej odniósł się do walki wyborczej w Stanach Zjednoczonych, zamieszczając na Twitterze następujący wpis: "Najnowszy komentarz mojej żony: jeden Donald to więcej niż trzeba". Został za to pochwalony przez Gazetę Wyborczą dużym tytułem - „Tusk krótko i dyplomatycznie o Donaldzie Trumpie”.

Ruskie idą...
© Sputnik . Iliya Pitalev
W Polsce dbałość o dobre samopoczucie Ameryki i Amerykanów przybiera kuriozalne formy, dyskurs polityczno-medialny przypomina imaginacje będące wytworem umysłów odurzonych zakazanymi substancjami lub tychże umysłów pozostających „na głodzie”.

Już nie wszyscy pamiętają, jak były szef MSZ Radosław Sikorski mówił do Jacka Rostowskiego: zrobiliśmy laskę Amerykanom” , że w naszej mentalności dominuje „murzyńskość”.

Zajęci ciągłym czuwaniem nad bezpieczeństwem Ameryki, doszliśmy – jako państwo — do stanu, który szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz skwitował tak: „Państwo polskie istnieje tylko teoretycznie".

Kiedy, osiem lat temu, 44. prezydentem Stanów Zjednoczonych został Barack Obama i „okazało się, że jest afroamerykaninem”, Sejm RP zatrząsł się w posadach, a posłowie z trybuny sejmowej nawoływali o nieszczęściu, jakie zawisło nad światem:

Poseł Artur Górski, pełen troski o przyszłość grzmiał:

Gdy biedne, czarne przedmieścia wielkich amerykańskich miast zawyły z radości, gdy przeważnie lewicowo-liberalni studenci zatańczyli w korowodzie zwycięstwa, konserwatywna, tradycyjna Ameryka przeżyła szok i rozczarowanie. Jej prezydentem, głową największego na świecie mocarstwa został kumpel lewackiego terrorysty Williama Ayersa, polityk uważany przez republikańską prawicę za czarnoskórego kryptokomunistę…

dalej:

Obama, czarny mesjasz nowej lewicy, zgniótł kandydata republikanów Johna McCaina. Już niedługo Ameryka zapłaci wysoką cenę za ten grymas demokracji. Jak powiedział mój klubowy kolega poseł Stanisław Pięta, Obama to nadchodząca katastrofa, to koniec cywilizacji białego człowieka. Oby się mylił. Dziękuję.

— tyle stenogram sejmowy.

Donald Trump został 45. Prezydentem Stanów Zjednoczonych, przysparzając polskiemu establishmentowi polityczno-dziennikarskiemu kolejnych problemów. Kim jest Donald Trump wg polskich Winkelriedów, i jak go widzą?

Pełnia władzy trafia w ręce nieprzewidywalnego.

Zwycięża Donald Trump, człowiek, który także pogardza kobietami.

Trump obrażał Hillary.

Wystepują także elementy kombinatoryki, ex-post:

Można powiedzieć cynicznie, że seksizm Trumpa wypłynął za wcześnie. To znaczy, że gdyby te taśmy wypłynęły nie kilka tygodni przed wyborami, a trzy dni przed nimi, to miałyby szanse go pogrążyć. Taka jest dynamika mediów, że to, co świeższe, przykrywa to, co było wczoraj” — analizuje Agnieszka Graff, feministka i amerykanistka.

Na koniec coś dla miłośników filmów grozy:

Puszka Pandory została jednak otwarta

— dodaje dziennikarka Dominika Buczak.

Trzy dni przed wyborami Przewodniczący Rady Europejskiej odniósł się do walki wyborczej w Stanach Zjednoczonych, zamieszczając na Twitterze następujący wpis:

Najnowszy komentarz mojej żony: jeden Donald to więcej, niż trzeba.

Został za to pochwalony przez Gazetę Wyborczą dużym tytułem — „Tusk krótko i dyplomatycznie o Donaldzie Trumpie”.

Krótko to jest, ale czy dyplomatycznie?

Trzeba się zgodzić z Panią Małgorzatą Tusk. „Dwa Donaldy” to przesada. Wystarczy oryginał za Wielką Wodą.

Donald Trump
© REUTERS / Jonathan Ernst
W Polsce — zgodnie z zasadą, że dzień po wyborach rozpoczyna się kolejna kampania wyborcza — już promowany jest następca /w nowomowie feministek – następczyni/ Prezydenta Trumpa. Jest nią nie kto inny, jak „Perfekcyjna Pani Białego Domu Michelle Obama” – informuje portal internetowy wp.pl.

Polscy politycy stojący „w rozkroku” między Europą a Ameryką wydają się nie zauważać, że odsłaniają niczym nie zabezpieczone podbrzusze, a wszystko się skończy tym, że ktoś nas kiedyś w nie boleśnie kopnie i wpadając w to, co jest miedzy Europą a Ameryką, utopimy się na własne życzenie i nikt nie będzie po nas płakał.

Politykom i pracownikom mediów brakuje czegoś, czym dawniej mamusie dyscyplinowały swoje pociechy od dzieciństwa do dorosłości.

„Nie wstyd ci?” – mówiły.

A naszej „samozwańczej elicie” brakuje wstydu i wstydliwości, która inspiruje styl życia, pozwala przeciwstawiać się modzie i wszelkim ideologicznym presjom.

Cóż, Napoleon powiedziałby: „Głupota nie przeszkadza w polityce”.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Wygrana Trumpa. Rosyjscy politycy zadowoleni, ale nie mają złudzeń
Warszawa: 8 milionów złotych kary dla Rosji?
Ukraińscy dywersanci przyznali się do winy
Pentagon poinformował o śmierci 64 cywilów podczas nalotów USA w Iraku i Syrii
Aleppo: Syryjskie lotnictwo zbombardowało pozycje PI
Tagi:
polityka, blog, wybory prezydenckie, Rada Europy, Jacek Rostowski, Michelle Obama, Napoleon, Donald Trump, Hillary Clinton, Bartłomiej Sienkiewicz, Radosław Sikorski, Donald Tusk, Barack Obama, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz