08:48 22 Lipiec 2018
Na żywo
    Parlament Europejski w Brukseli

    PiS a rezolucje Parlamentu Europejskiego

    © flickr.com/ European Parliament
    Krótki link
    Aleksander Kwaśniewski
    5190

    „Moim zdaniem to działalność Unii Europejskiej a szczególnie Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej jest antydemokratyczna” – Robert Iwaszkiewicz z PiS.

    Anna Fotyga
    © AFP 2018 / Gerard Cerles
    Parlament Europejski z wielką swadą uchwala rezolucje, a dezynwoltura tych, którzy je oceniają  przekracza wszelkie normy. Aby nie być gołosłownym pozwoliłem sobie przytoczyć kilka cytatów z ogólnodostępnych źródeł. Dokonałem celowych skrótów aby odnosiły się tylko do samej „idei rezolucji PE” a nie ich treści. Wszystkie są dziełem kolegów partyjnych Pani Anny Fotygi, inicjatorki rezolucji PE w sprawie rosyjskich środków masowego przekazu. Oto one: 

    „Unia Europejska stosuje podwójne standardy. Rezolucja nie ma żadnej mocy politycznej, ale jest to element presji” — Tomasza Poręba z PiS

    „PiS patrzy na …… debatę w PE z ubolewaniem, bo są ważniejsze problemy, m.in. kryzys po Brexicie czy problem imigrantów. Patrzymy na przyjętą przez PE rezolucję … bez większych emocji, bo nie ma ona większego znaczenia” — Łukasz Schreiber z PiS

    Posiedzenie parlamentu europejskiego w Strasburgu
    © AP Photo / Christian Lutz
    „To, że ta rezolucja nie ma konsekwencji prawnych, to jest oczywiste”, jest to … "element walki politycznej”  - Jacek Sasin z PiS

    „W czasach, kiedy wybuchają bomby, grożą nam różnego rodzaju Brexity, UE zajmuje się problemem, który nie jest problemem. Kieruje wami głębokie uprzedzenie …….  Prawda jest taka, że jesteście państwo organicznie niezdolni do zaakceptowania faktu, że mogą istnieć rządy i partie, które różnią się od was poglądami i te poglądy mają dobre racje — Ryszard Legutko z PiS

    ”Rezolucje Parlamentu Europejskiego nie mają wpływu na bieg wydarzeń …., reakcji ze strony PE domagają się ci, którzy są sprawcami konfliktu. To jest tak, jakby złodziej krzyczał: "łapać złodzieja”   - Stanisław Piotrowicz z PiS

    „Rezolucja Parlamentu Europejskiego nie ma żadnej mocy prawnej; wyraża pewne intencje europosłów, nie przekłada się na prawodawstwo. Trzeba zaznaczyć, że całkiem niedawno opublikowano informacje ujawnione przez hakerów tzw. Panama Papers, jakoby dwustu-kilkudziesięciu posłów do Parlamentu Europejskiego miało być związanych z fundacją lub z jedną z organizacji Georga Sorosa. Jest to około 1/3 składu naszej Izby i sądzę, że zanim nasz parlament podejmie inicjatywę kolejnej rezolucji…, to powinien zająć się tą sprawą, a przynajmniej o niej podyskutować na forum Parlamentu Europejskiego. Może się okazać, że tego typu rezolucje i wątki, które będą tutaj podnoszone są inspirowane z zewnątrz”- Mirosław Piotrowski z PiS

    „Wczorajsza debata obnażyła słabość Unii Europejskiej”– Jadwiga Wiśniewska z PiS

    „Rezolucja Parlamentu Europejskiego … ma znacznie symboliczne ale znaczenia realnego nie ma” –  Jacek Sasin z PiS. 

    „Moim zdaniem to działalność Unii Europejskiej a szczególnie Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej jest antydemokratyczna” – Robert Iwaszkiewicz z PiS.

    Dokonałem wyboru cytatów posługując się logiką ich autorów. Zdaję sobie sprawę, że wybór jest stronniczy i dotyczy innej rezolucji, ale chciałem zwrócić uwagę na dwa zagadnienia.

    Po pierwsze, wartość rezolucji Parlamentu Europejskiego została oceniona przez autorów cytatów i ja tę ocenę podzielam.

    Po drugie, różnica zasadza się w tym, że moja ocena rezolucji odnosi się do wszystkich, które Parlament Europejski popełnił, bowiem są seryjnym tworem, który być może zaspokaja ambicje jakichś tam grup nacisku, ale nie ma realnego wpływu na to, czego te rezolucje dotyczą. Dodam, że niektóre z nich dotyczą spraw ogólnoludzkich i zasługiwałby na uwagę.

    Prawo Kopernika-Greshama głosi: „Gorszy pieniądz wypiera lepszy”. Stosując przywołaną zasadę do rezolucji PE można powiedzieć: „Złe rezolucje wypierają lepsze”. Ostatnia rezolucja mająca wszelkie znamiona „złej” jest medialna, o niej się pisze i mówi, a zapomina się o tych lepszych.

    Rezolucję „Strategiczne komunikacje EU jako przeciwdziałanie propagandzie stron trzecich" najlepiej byłoby skomentować słowami, posła Roberta Iwaszkiewicza – „Moim zdaniem to działalność Unii Europejskiej a szczególnie Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej jest antydemokratyczna”

    Cytat posła Iwaszkiewicza dotyczy rezolucji przeciwko Polsce, ale w sensie podstawowych zasad demokratycznych jest prawdziwy, także w stosunku do rezolucji dotyczącej Rosji.

    Zasada Kalego, wyniesiona z lekcji języka polskiego, utrwaliła się w narodzie bardziej niż inne. Być może głupota ma w sobie coś „ujmującego”?

    Odnosząc się do wypowiedzi przedstawicieli narodu chciałbym posłużyć się matematycznym rozumowaniem. Skoro rezolucję przeciwko Polsce za pierwszym razem poparło 513 europosłów, za drugim 510, a rezolucję piętnującą rosyjskie środki masowego przekazu 304 europosłów, to można  odnieść wrażenie, że większość parlamentarzystów uważa, że PiS jest większym zagrożeniem dla Polski niż Rosja dla świata. Należy dodać, że w sprawie Polski dwukrotnie potwierdzili swoje przekonania, nie bacząc na to, że PiS wygrał wybory a nie dokonał zamachu stanu.

    Powyższe to chęć zwrócenia uwagi na to, że w inicjatywie Pani Anny Fotygi nie ma nic wybitnego i nie ma z czego bić piany.

    Zobacz również:

    W kolejce do... koryta
    „Polska Chrystusem narodów” czy „51. stan”
    Tagi:
    rezolucja, Prawo i Sprawiedliwość, Parlament Europejski, Unia Europejska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz