15:30 03 Grudzień 2020
Krótki link
Autor
15386
Subskrybuj nas na

Pan Frasyniuk zobaczył dokumenty prokuratorskie, ocenił, że „nic poważnie obciążającego Józefa” nie ma. „Przyjmuję tę decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu wymiaru sprawiedliwości, myślę, że możemy polegać na sędziach, prawnikach w walce o polską demokrację” – mówił Józef Pinior.

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński
© REUTERS / Kacper Pempel
Pinior aresztowany o świcie! To nie radość z cudzego nieszczęścia, ale instrumentalność, wybiórczość w działaniu publicznym stała się tak powszechna, że zbliża się do akceptowalnej normy. Jeszcze chwila i przyzwyczaimy się, że prawo jest dla swoich, obcych, naszych, nie naszych, dla tych ze wsi, dla tych z miasta i kto wie jeszcze dla jakich, a najgorsze jest to, że ten stan zostanie społecznie zaakceptowany i stanie się normą. Z czego rodzą się w społeczeństwie opinie w stylu: „Ten/Ta to się wywinie”, „Ten/Ta to ma znajomości” i wszystko to przekłada się na społeczny stopień zaufania do instytucji państwa. Kogo to jednak obchodzi, kiedy ci, co trzeba, czują się w tym dobrze.

Widziałem dokumenty, które podpisywał prokurator. W mojej opinii nie ma tam nic poważnie obciążającego Józefa. Chodzi o działalność raczej jego asystenta społecznego Jarosława W. – mówi GW Władysław Frasyniuk.

Charakterystyczna jest część zdania dotycząca Jarosława W. On nie „styropianowy”, więc należy się zdecydowanie odciąć od niego. Bronimy swoich. Tak od początku III RP. Walczyliście o Polskę dla Siebie i udało się Wam. Mądrość i racja są tylko po Waszej stronie. Rozgrzeszacie Swoich, choć byli donosicielami, składali raporty naprzemiennie raz w ambasadzie Stanów Zjednoczonych /wiem, wiem — im donosić to bohaterstwo/, raz w Pałacu Mostowskich. Bo to byli Wasi. Po latach innego charakteru nabiera hasło „Wasz Prezydent, Nasz Premier”. Podzieliliście nas na Waszych i Naszych, trwacie w tym podziale i nie jesteście zdolni wyjść poza niego lub zwyczajnie nie chcecie tego zrobić, bo wam tak wygodnie.

Spijacie soki wdzięczności, które ponoć się Wam należą za „styropian”. Jeśli ktokolwiek naruszy ciągłość owego strumienia, uważacie się za pokrzywdzonych, a „naruszyciela” odsądzacie od czci i wiary. Któryś z Waszych głosi, że mamy do czynienia z rewolucją i trzeba się bać. Straszycie „rewolucją”, choć z takim upodobaniem używacie tego słowa dla określania swojej „rewolucji solidarnościowej”. Wiem: są dobre i złe rewolucje. Wasza była dobra, szkoda, że w urządzeniu państwa tylko dla Was okazała się dobrą. Relatywizujecie wszystkie pojęcia i definicje. Znany dziennikarz pyta: „czy mamy do czynienia z początkiem terroru?”. Może inaczej zapytajmy:

Z czym mamy do czynienia?

Jarosław Kaczyński
© REUTERS / Marek Podmokly
Pan Frasyniuk zobaczył dokumenty prokuratorskie, ocenił, że „nic poważnie obciążającego Józefa” nie ma. Domyślam się, że sąd podzielił opinię Pana Frasyniuka i Pan Pinior jest na wolności. Nie chodzi o kopalnie diamentów, tylko o kopalnie pisku i żwiru. Wielkimi „bukwami” mówicie, jak urządziliście Polskę, i tylko Polaków lenistwo intelektualne pozwala wam się szarogęsić. Poszedłem, zobaczyłem, oceniłem — wydaje się mówić Pan Frasyniuk. Jako kto — poszedłem? Jako kto — zobaczyłem? Nie znalazłem informacji, że zmienił Pan profesję. Czy Pan Frasyniuk jest adwokatem, że grzebie w prokuratorskich aktach?

Przyjrzyjcie się sobie. Zaczynacie działać nie wtedy, gdy władza nagina prawo, ale wtedy, gdy nagina go wobec Waszych. Po ’89 roku budowaliście państwo dla Siebie i jeszcze teraz oczekujecie, aby wszyscy Was hołubili. Nie hołubią, ale dają milczącą zgodę. Demokrację, prawo, wolność, równość, równy start, sprawiedliwość mierzycie tylko według miary dla Siebie. Pan Żakowski przez kilka minut w TOK FM próbuje coś powiedzieć i w efekcie cedzi: „Szacunek dla pani sędzi. Panie Józefie, bardzo wielu ludzi się cieszy”.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisuje akt przyłączenia Krymu do Rosji, 21 marca 2014
© AP Photo / Sergei Chirikov, Pool
I co? Mamy się cieszyć bo „Pan Józef” czy „Panu Józefowi” coś tam. Ważne, czy Wam przybyło rozumu? Autorytety!!! Nie przybyło, bo chcieliście i załatwiliście kolejną ze swoich spraw. Jaka nauka z tego na przyszłość? Żadna. Obudzicie się znowu, kiedy kolejny raz walną Waszego, a uderzać będą i powinni, bo trzeba walić w Wasze łby, abyście zaczęli myśleć w kategoriach ogólnospołecznych, a nie tylko o własnej d****. Nie przeszkadza Wam, jak — łamiąc prawo —walą w tych spoza Waszej paczki, bo załatwiają tych, których wy też chcielibyście załatwić. I niech się Wam nie wydaje, że młot trzyma PiS, Wy trzymaliście go wcześniej i w równym stopniu wymachiwaliście nim w imię i na chwałę Swoich.

Czy Józef Pinior jest winny? Mnie to nie interesuje. Od tego jest sąd – wpajaliście tę zasadę narodowi, choć sami akceptujecie wyroki tylko w przypadku gdy są korzystne dla Was. Gdyby były senator został w areszcie, krzyczelibyście o bezprawiu. Sprawy, które Was nie dotyczą, kwitujecie: „Coś jest na rzeczy”. Taka wasza uroda, którą większość zna, ale udaje, że nie widzi. Udawanie — niezdrowa dla Polski specjalność Polaków. Bardziej interesuje mnie to, co powiedział były senator. „Przyjmuję tę decyzję sądu w Poznaniu jako dobrą oznakę stanu wymiaru sprawiedliwości, myślę, że możemy polegać na sędziach, prawnikach w walce o polską demokrację” – mówił Józef Pinior.

Panie Pinior, od kiedy sądy prowadzą walkę polityczną albo można polegać na nich w walce politycznej? Przestańcie wyzwalać ten kraj. Ile razy można go oswobadzać? Pański casus świadczy tylko o tym, że: można zamknąć/postraszyć każdego, utwierdza w przekonaniu, że Pańska „frakcja styropianowa” wewnętrznie jest spójna, choć elementy wyrwane z całości wykazują daleko idącą słabość. Proszę zauważyć, ledwo Panu na chwilę odpuścili i już wiemy, że sądy są niezależne. Wystawił Pan laurkę i niech ktoś teraz powie, że minister sprawiedliwości kieruje sprawami ręcznie. Wymiar sprawiedliwości będzie zasługiwał na laurkę, jeśli prawo nie będzie zinstrumentalizowane w stosunku do wszystkich obywateli, nie tylko w stosunku do Pana i Panu podobnych.

Jeśli naiwność jest pańską cechą charakterologiczną, to jest Pan niewinny. Choć sam bardziej wierzę w „siłę styropianu”. Pozostaje kwestia asystenta, aby nie okazało się, że po „torturach” obciąży Pana.

Teraz ja pozwolę sobie na naiwność. Jest nas 38 milionów i nie jesteśmy zakładnikami żadnej zwalczającej się frakcji, choć jesteśmy gnuśni, nieaktywni i uwielbiamy czekać, aż ktoś rozwiąże nasze problemy. Pewien wiejski filozof /nie ma w tym nic obraźliwego/ powiedział mi kiedyś: „Nie za nas się zaczęło, nie za nas się skończy”. Mam wrażenie, że dewizą naszego narodu jest —  Czekać.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Lira turecka za rubla rosyjskiego. Turcja i Rosja mogą zrezygnować z dolara
Strzelanina w obwodzie kijowskim: sześć osób nie żyje
Austriacy wybierają prezydenta. Po raz drugi
Rosyjscy chemicy odkryli molekułę niszczącą niepoddającego się leczeniu raka
Tymoszenko: Ukraina nie potrzebuje urzędu prezydenta
Tagi:
demokracja, Prawo i Sprawiedliwość, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz