14:05 23 Listopad 2017
Warszawa+ 9°C
Moskwa-3°C
Na żywo
    Londyn, protest przeciwko Brexit

    Europa nie brunatnieje, Europa mądrzeje

    © AFP 2017/ Niklas Halle'n
    Krótki link
    Jan Twardowski
    1714965410

    Na „Sputniku" pojawił się artykuł Piotra Ikonowicza o tytule - „Europa brunatnieje w oczach", na który pozwolę sobie odpowiedzieć tym wpisem.

    Szopka w katedrze katolickim w Moskwie
    © Sputnik. Vladimir Astapkovich
    Przyjmując, że Ukraina leży w Europie, to rzeczywiście robi się brunatno, i jest to dzisiaj jedyne państwo na naszym kontynencie ziejące faszyzmem w jego leksykonowej formie.

    Natomiast porównując ruchy narodowe w innych krajach Europy do faszyzmu, gdyż przytaczanie brunatnego koloru właśnie to czyni, to delikatnie mówiąc, jest to ignoranctwo. Lewackie kręgi na siłę utożsamiają jakikolwiek przejaw narodowości do hitlerowskiego nazizmu, co jest oczywiście wierutną bzdurą.

    Autor wspomina o biednych uchodźcach, okradzionych przez Zachód, a uściślając, przez zachodnie korporacje, i ma rację, ale nie jest to powód, aby mieszkańców innych krajów ściągać na siłę do Europy, otwierając im europejskie wrota, bowiem to kończy się tak jak na jarmarku w Berlinie, i czas wyraźnie powiedzieć, że Europa jest terroryzowana przez światowe lewactwo i nie ma to nic wspólnego z humanitaryzmem. Na terror w Europie zgody nie ma i nie będzie, i nie mówię tu o UE, która jest niczym innym jak finansowym i medialnym orężem mienionego lewactwa, a mam na myśli poszczególne państwa europejskie. 

    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2017/ WOJTEK RADWANSKI
    Front Narodowy we Francji pod przewodnictwem Marine Le Pen powinien być przykładem dla prawicowych partii w innych krajach i poniekąd jest. Tylko realizując działania określane w założeniach takich organizacji jak FN we Francji, Europa ma szansę przetrwać, zachowując swoje kulturowe dziedzictwo i swoją tożsamość.

    Śmierć Unii Europejskiej w jej dzisiejszej formie to kwestia czasu i nic nie jest w stanie powstrzymać jej upadku, nic!

    W wielu krajach Europy dochodzą do głosu siły prawicowe i tylko w Polsce na jej nieszczęście nie ma żadnej siły o charakterze stricte narodowym, choć potencjał w tym zakresie Polska posiada olbrzymi. Niestety działania poprzedniego rządu, a także i obecnego, to nieustanna walka z kręgami narodowymi. Gawiedzi rzuca się ochłapy w postaci budowania pomników wyimaginowanym bohaterom, burzy się pomniki innych bohaterów, i choć może nie naszych, to jednak dla innych znaczących, czego Polska niestety nie potrafi uszanować, pogłębiając swoim nieodpowiedzialnym działaniem i tak ogromny już konflikt pomiędzy Polską i Rosją.

    Niestety, ale polski rząd nie reprezentuje Polaków i nie dba o polski interes narodowy, a różni się od poprzedniego jedynie rozdmuchanym programem 500+ i konia z rzędem temu, kto potrafi wskazać na inne różnice.

    Cały teatr PiS — opozycja to ściema dla naiwnych, ogłupionych przez media do granic absurdu Polaków. To nie jest żadna walka i od razu na myśl przychodzi przysłowie, że "kruk krukowi oka nie wykole".

    PiS powinno pociągnąć do odpowiedzialności karnej cały poprzedni rząd za wszystkie przestępstwa, jakich się dopuścił. Powinny być wznowione śledztwa w takich sprawach jak afera hazardowa, jak wypompowanie z Polski miliardów euro do Eureko w aferze z PZU, jak budowa odcinka trasy kolejowej do Gdańska, której koszty były takie, jakby ustawić nowy model Lexusa jeden za drugim na tej właśnie trasie. Co robi PiS? PiS się grzebie w Amber Gold, dając jedynie intratne posady w tzw. "komisji śledczej" członkom swojego agit-komando. Proszę zwrócić uwagę, że nazwiska takie jak Szydło czy Duda wypłynęły jednocześnie z takimi nazwiskami jak Petru czy Kijowski. Stare zawinięte w nowe złotka i tylko żenada wielka, że Polacy dają się na to nabrać.

    Demonstracja przeciwko islamizacji Europy, Drezno, Niemcy
    © AP Photo/ Jens Meyer
    Szansą dla Polski jest zjednoczenie się wszystkich organizacji o charakterze narodowym, stworzenie z tego silnej partii, a przede wszystkim wyłonienie mocnego lidera i właśnie z tym ostatnim może być wielki problem. Narodowcy nie posiadają w swoich kręgach polityków, którzy mogliby stawić czoła takiemu Kaczyńskiemu, który politykiem jest wytrawnym i on bardzo dobrze potrafi zadbać o to, aby narodowa głowa została zdekapitowana w momencie nawet lekkiego jej uniesienia.

    Musiałby się na polskiej scenie pojawić ktoś taki jak Orban albo Le Pen.

    Fakt, że PiS nie dopuści narodowców do głosu, a jeden Winnicki w Sejmie, to może sobie popiskiwać jak myszka i to pod miotłą, zaowocuje tym, że po rozpadzie UE Polska ponownie pozostanie z ręką w nocniku, wyalienowana, z masą wrogów dookoła. Rzecz w tym jednak, że o to właśnie komuś chodzi.

    Zobacz również:

    Politolog: Kijów opracowuje scenariusze życia bez Donbasu
    Pierwsza czarna skrzynka Tu-154 została wydobyta
    Stirlitz dobrej zmiany
    Niebojowe straty ukraińskich sił zbrojnych są większe od bojowych
    Putin: na świecie nadal jest wiele punktów zapalnych
    Tagi:
    Platforma Obywatelska, Prawo i Sprawiedliwość, Mateusz Kijowski, Robert Winnicki, Ryszard Petru, Beata Szydło, Marine Le Pen, Jarosław Kaczyński, Andrzej Duda, Viktor Orban, Angela Merkel, Europa, Niemcy, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz