22:36 19 Wrzesień 2017
Warszawa+ 14°C
Moskwa+ 11°C
Na żywo
    Gniazdo bocianów

    Waszczykowskiego lot nad kukułczym gniazdem

    © Sputnik. Владимир Акимов
    Krótki link
    Jan Twardowski
    182143633

    „Gdyby głupota miała skrzydła, latałby pan jak gołąb" - powiem, parafrazując nieco klasyka.

    Londyn, protest przeciwko Brexit
    © AFP 2017/ Niklas Halle'n
    I poleciał pan minister Waszczykowski do USA i niech nikt nie myśli, że z własnej, czy też ze strony Polski, inicjatywy. Pan Waszczykowski po prostu został wezwany. Tym razem jednak nie po to, aby wysłuchać dyrektyw, w jaki sposób należy krzewić rusofobię w Polsce i który to jeszcze pomnik radzieckich żołnierzy rozebrać, a po to, by przyjąć dyrektywy biegunowo różne od tych, do których przywykł już pan Waszczykowski, przyzwyczajając tym samym nas wszystkich do ich szczególnego charakteru.

    Określając w mediach cel swojej wizyty za oceanem, nasz minister niechętnie zdradził, iż w głównej mierze leci on tam po to, aby określić wektor stosunków politycznych z Rosją. W pierwszej chwili myślałem, iż się przesłyszałem, ale szybko nastąpiło zrozumienie, skoro rozmowy Waszczykowskiego prowadzone były z ludźmi z ekipy prezydenta elekta, Donalda Trumpa, a pana Obamy, czy też kogoś z jego kręgu, pan Waszczykowski już nie odwiedził. Nie to, żeby się obraził, tylko przyszły rozkazy i już.

    Jarosław Kaczyński
    © AFP 2017/ WOJTEK RADWANSKI
    Jaka wielka szkoda, że polskiego rządu nie stać na suwerenne decyzje w kwestii stosunków z Rosją, a ów rząd nawet nie próbuje zakamuflować swojego wasalizmu wobec USA, i to niezależnie od tego, kto tam rządzi.

    Swojego czasu przebojem medialnym była wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego o tym, że Polska jest kondominium zarządzanym przez Rosję i Niemcy. Jeżeli za rządów PO Polska rzeczywiście była pod jawną jurysdykcja Niemiec, to rosyjskich akcentów w rządach Tuska i jego akolitów nie potrafię się do dzisiaj dopatrzyć. Czas zweryfikował na tyle ową wypowiedź, że okazuje się, iż Polska rzeczywiście jest kondominium, ale pod rządami USA, Izraela i Niemiec, i nie jestem pewny, czy przypadkiem nie było tak już wówczas, kiedy pan prezes dokonywał swoich epokowych stwierdzeń o kondominiach.

    W swoich opowieściach o wizycie w USA pan Waszczykowski twierdzi, że głównym celem wizyty jest zdobycie niestałego miejsca w Radzie Bezpieczeństwa przy ONZ. Nie, to nie ja się mylę, to minister Waszczykowski najpierw mówi, że priorytetowym tematem będzie polityka wobec Rosji, aby zaraz stwierdzić, że to miejsce Polski w RB będzie clou wizyty.

    Nie może dziwić takie zachowanie, bo nie na co dzień odkrywa się nowe państwo, kreując się na Marco Polo czy Krzysztofa Kolumba, i natłok wrażeń po odkryciu San Escobar mógł nieco przytępić czujność pana ministra.

    Choć czas wizyty nie osiągnął nawet triduum, bowiem trwała zaledwie niecałe dwa dni, to nasz minister zapowiedział spotkanie z grupą kilkudziesięciu ambasadorów, których miał przekonywać do zasadności członkostwa Polski w RB. Nie ma niestety doniesień, czy w mienionej grupie był także ambasador San Escobar, ale są za to doniesienia inne.

    Wszystkim wiadomo, że prezydent elekt, pan Trump, jest biznesmenem, o czym sam częstokroć przypomina i co z pewnością miało niemały wpływ na jego medialny sukces, pozwalający mu wygrać walkę o fotel prezydenta USA.

    Donald Trump rzeczywiście udowodnił nam, na nasze nieszczęście jednak tym razem, że jest on znakomitym biznesmenem, gdyż sprzedał panu Waszczykowskiemu 96 sztuk złomu zalegającego gdzieś na newadzkiej pustyni w postaci ponadtrzydziestoletnich samolotów za bagatela 11 miliardów dolarów i ciężko jest powiedzieć, czy zapłacimy za ten złom 11 miliardów, czy może minister Macierewicz dorzuci jeszcze jakąś górkę, okrzykując ten deal interesem swojego życia, chyba nie tylko politycznego.

    Odnoszę dziwne wrażenie, że liczba przewidzianych do zakupu sztuk złomu nie jest przypadkowa, a z czym się Państwu kojarzy?

    Polska i tak biedna, ale jeszcze kilka takich wizyt naszych ministrów i 500+ okaże się historią, bo z próżnego i Salomon nie naleje i cały populistyczny, misterny plan pójdzie w…

    Nie bez związku z omawianą tu wizytą pozostaje publiczne szczytowanie naszych władz po rozmieszczeniu w Polsce amerykańskich wojsk pancernych.

    Nie będę tu rozbierał na czynniki spiczu pani premier Szydło gdyż jest to raczej zadanie dla kabareciarza, ale przytoczenia pewnej frazy nie potrafię sobie odmówić.

    Czytając to, nie mogłem uwierzyć, że w Polsce są jeszcze idioci, którzy ulegają tak brutalnej i wulgarnej wręcz propagandzie:

    Dzisiaj to wielki dzień, kiedy możemy na polskiej ziemi, tutaj, w Żaganiu, przywitać żołnierzy amerykańskich — reprezentantów najlepszej, najsilniejszej, najwspanialszej armii świata.

    Z wielką troską pochylam się zarówno nad panem Waszczykowskim, jak i panią Szydło, i przyznam, że w krzyżu mnie drze z tej troski.

    Szanowna Pani Premier, to, co Pani wciska Polakom, to bzdura na resorach, a przykładem na Pani niekompetencję w temacie niech będzie Syria.

    Pani najlepsza armia amerykańska wespół ze swoimi wspólnikami z całego NATO przez okres pięciu lat nie potrafiła sprostać temu, co armia małej Syrii przy wsparciu tylko jednego państwa — Rosji, osiągnęła zaledwie w rok. Ciekawy jestem, jak Pani, Pani Premier, potrafi sobie samej wytłumaczyć ten ewenement.

    Gdyby Pani nie wiedziała, o czym mowa, to przypomnę, że rzecz w zlikwidowaniu w Syrii oddziałów tzw. Państwa Islamskiego, którego na mapach można szukać z takim samym rezultatem jak San Escobar, co nie jest śmieszne, łaskawa Pani Premier, a wpuszczenie do Polski oddziałów obcych wojsk, mówiąc im, żeby czuli się jak w domu, to zdefiniowanie Targowicy, gdzie problemem biednych Polaków jest to, że nawet Rejtana dzisiaj nie posiadają, co zostaje skrzętnie wykorzystywane.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    „Myśleliśmy, że to trzęsienie ziemi" - mieszkańcy kirgiskiej wsi o katastrofie boeinga
    Belgrad nie cofnie się przed użyciem wojsk w Kosowie
    Trump: Polityka migracyjna Merkel to „katastrofalny błąd"
    Droga marzeń
    Media: Brytyjskie okręty przygotowują się do eskorty lotniskowca „Admirał Kuzniecow”
    Tagi:
    Donald Trump, Witold Waszczykowski, Beata Szydło, Jarosław Kaczyński, Barack Obama, San Escobar, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz