Widgets Magazine
06:19 16 Wrzesień 2019
Melania Trump

Melania Trump vs. Paulina Młynarska

© AP Photo / J. Scott Applewhite
Krótki link
Autor
Aleksander Kwaśniewski
15665
Subskrybuj nas na

Pisząc listy do kogoś, oczekujemy odpowiedzi. Pisząc list otwarty oczekujemy jakiejś reakcji. Aby Pani Młynarska nie poczuła się niezauważona i nie było jej zbyt smutno, że ludzie nie zauważają jej walki, postanowiłem ...

Jarosław Kaczyński
© REUTERS / Pawel Kopczynski
Mogłoby to być śmieszne, zabawne, ciekawe i interesujące, gdyby nie było żałosne. Pierwsza feministka Polski a może i Europy- kto wie jak wysokie mniemanie ma o sobie Paulina Młynarska — raczyła napisać list otwarty do Pierwszej Damy Ameryki Pani Melanii Trump. W owym liście, zamieszczonym w serwisie kobieta.onet.pl, postanowiła przywołać do porządku żonę Prezydenta Stanów Zjednoczonych. Ze względu na to, że Pierwsza Dama Ameryki nigdy nie słyszała i zapewne nie usłyszy o Paulinie Młynarskiej, tak i autorka listu nie otrzyma odpowiedzi.

Oto pytania i hipotetyczne odpowiedzi — w formie wywiadu – do zarzutów jakie skierowała Młynarska w stosunku do MT.

Młynarska: Jak długo już w tym tkwisz?

Ja jako MT: Nie potrafię odgadnąć co masz na myśli, mówiąc „w tym tkwisz”.

Młynarska: Dlaczego nie potrafisz powiedzieć: "dość"?

Ja jako MT: Nie wiem dlaczego mam powiedzieć „dość” i nie wiem czego może to „dość” dotyczyć. Trudno mi było znaleźć kontakt do Ciebie, bo informacje o Tobie w Google są tylko w języku polskim. Przydała się moja biegła znajomość siedmiu języków i zdołałam trochę cię poznać. Z notatki Google wynika, że Ty jako walcząca feministka, „dość” mówiłaś cztery razy.

Młynarska: Czego się boisz?  

Ja jako MT: Miałam chwile zwątpienia, ale bać się? Boję się tylko o rodzinę.

Młynarska: Skutkiem jakich życiowych błędów wylądowałaś u boku tego przemocowego pajaca, który rechocze, że może mieć każdą i każdą złapać za ci*kę, kiedy tylko zechce?

Ja jako MT: Ponosi Cię wyobraźnia i obawiam się, że Ciebie to nie dotyczy w żadnej konfiguracji.

Młynarska: Ludzie patrzą i myślą: taka piękna kobieta, a związała się ze starym bogatym satyrem. Zrobiła to dla pieniędzy! Dziwka! Wiadomo.

Ja jako MT: Miło, że dostrzegasz zalety mojej urody. Pieniądze, miałam je wcześniej, a teraz mam ich tylko więcej. Czy jestem Dziwką. No cóż, jesteśmy z tego samego roku, ale doświadczenia Twoje są o wiele większe. Może masz jakiś problem. U nas w Ameryce bardzo powszechna jest psychoterapia. Ludziom czasami to pomaga, choć są przypadki beznadziejne. Mam nadzieję, że Twój do nich nie należy.

Młynarska: I jeszcze są jakieś zdjęcia, z czasów, kiedy sądziłaś, że to fajnie i światowo pozować dla pism erotycznych, grać ciałem (…). Jesteś sama sobie winna. Winna. Wszak nikt Cię nie zmuszał!

Ja jako MT: Masz rację, nikt mnie nie zmuszał i nie czułam się zmuszana, więc i problemu nie ma. Nie rozumiesz zasady wolności wyboru. Popracuj nad tym. Co do zdjęć to masz jakąś obsesje, której nie rozumiem.

Młynarska: Jest taki kraj, gdzieś daleko, lecz blisko twojej starej ojczyzny (…). W tym kraju dużo się pisze o odbieraniu kobietom tych samych praw, które twój facet jednym podpisem załatwił, likwidując finansowanie programu świadomego planowania rodziny, ponieważ dawał on dostęp do bezpłatnej aborcji tym, które nie są w stanie zdecydować się na macierzyństwo. Chociaż to nie aborcja jest tutaj głównym tematem. Tu chodzi o edukację, o antykoncepcję i wsparcie, by do aborcji dochodzić nie musiało. Tu chodzi o setki tysięcy pojedynczych kobiecych i dziewczyńskich dramatów. Ten, który łapie za cipkę, kiedy tylko zechce, nie stawia sobie trudnych pytań. Po co? Przecież to nie jego cipka. He, he. Nie jego rzecz.

Ja jako MT: Domyślam się, że mówisz o Polsce. Nie ufasz swoim rodakom? Myślisz, że lepiej wiesz, czego im potrzeba? Jeśli tak jest i chcesz zmieniać swój kraj to wygraj wybory jak uczynił to mój mąż i będziesz miała prawo poprawiać wszystko, co uznajesz za złe. Zastanawia mnie, dlaczego tak często używasz słowa „ci*ka” i do tego to ”He, he”. Nie jestem specjalistką, ale to „He, he” każe mi podejrzewać, że „ci*ka” wprowadza Cię w stan dziwnego podniecenia.

Młynarska: Kobiety z tego kraju mają ciekawy kłopot. U nich alimenciarze to wręcz elita narodu. U nich się likwiduje standardy opieki okołoporodowej i zasądza najśmieszniejsze wyroki za gwałt w całym zachodnim świecie. Okropne to i przykre, wolą więc zamiast myśleć, wrócić do Ciebie. Do twojej drogiej błękitnej sukienki i twoich smutnych oczu, kiedy otyły blondas, twój mąż, czyni Ci kolejny afront na oczach całego świata.

Ja jako MT: Powtarzam. Chcesz zmieniać swój kraj to go zmieniaj. Co do mojej sukienki to nie wiem: Podziwiasz czy zazdrościsz? Natomiast jeśli afrontem nazywasz bycie Pierwszą Damą Ameryki to przepraszam, ale wyznajemy biegunowo odległe systemy wartości. Tego nawet nie wypada komentować. Podobnie jak i wyglądu mojego męża. W moich oczach powinnaś zobaczyć dumę nie smutek.

Młynarska: I chce Ciebie zmieszać z błotem. Żeś sama sobie winna, że poleciałaś na kasę! To masz! A masz! Jemu wybaczają, bo facet i ma władzę. Tobie nie odpuszczą (…). Daj znać, kiedy powiesz sobie dość. Jest kilka dziewczyn na świecie i w Polsce, które Cię nie osądzą.

Mateusz Kijowski, lider Komitetu Obrony Demokracji
© AP Photo / Alik Keplicz
Ja jako MT: Jesteś pełna nienawiści, jesteś zgorzkniała, nienawidzisz siebie, atakujesz choć ja nie robię tego wobec Ciebie. Może straciłaś pracę, może nikt nie chce dać Ci nowej, może to wypalenie zawodowe. W moich oczach widzisz smutek, a co widzisz w swoich? Mam wrażenie, że sama kiedyś poleciałaś na kasę, że ktoś zmieszał cię z błotem, że teraz czujesz się winna i szukasz wybaczenia i boisz się, że za to co robiłaś wcześniej … nie odpuszczą Ci. Zapewne będzie Ci przykro kiedy powiem Ci: „Nie dawaj, znać kiedy powiesz sobie dość”.

Proszę, nie doszukuj się w tym co za chwilę powiem seksistowskich podtekstów. Pozdrawiam Wszystkich Polaków.

Tyle hipotetycznego wywiadu. 

Prezydent RP Andrzej Duda podczas występu na posiedzeniu Zgromadzenia Ogólnego ONZ
© REUTERS / Lucas Jackson
Pisząc listy do kogoś, oczekujemy odpowiedzi. Pisząc list otwarty oczekujemy jakiej reakcji. Aby Pani Młynarska nie poczuła się niezauważona i nie było jej zbyt smutno, że ludzie nie zauważają jej walki, postanowiłem się wcielić – oczywiście bez upoważnienia – w rolę Pierwszej Damy Ameryki. Ponieważ jestem tak samo znany Pani Trump jak Pani Młynarska, na tym poziomie możemy czuć się równymi sobie. Podkreślam „na tym poziomie” bo w innych osiągnięciach jestem bardzo daleko za Panią Młynarską, ale nie czuję z tego powodu żadnego dyskomfortu. Taki mało ambitny jestem.

* Pytania Pauliny Młynarskiej zostały zaczerpnięte z listu otwartego do Pani Melanii Trump zamieszczonego w serwisie kobieta.onet.pl. Moje odpowiedzi w imieniu Pani Trump są tylko moje.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

„Hej dziewczyno, spójrz na Misia!" Tak się bawi rzecznik MON
„Ucho Prezesa" słyszy wszystko
Trump planuje „ekstremalny odsiew" wśród imigrantów
Tagi:
Paulina Młynarska, Melania Trump, USA, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz