16:42 08 Grudzień 2019
Kwiaty przy kamieniu pamiątkowym w miejscu katastrofy polskiego Tu-154 pod Smoleńskiem

7#77 Smoleńsk’17 - spotkajmy się

© Sputnik . Oleg Mineev
Krótki link
Autor
5226
Subskrybuj nas na

Wiem jak ciężko wyjść poza okowy zbiorowego myślenia. Uświęcona tradycja - bycie z większością - stała się wymówką dla popierania zbiorowej głupoty.

Inicjatywa spóźniona, powiedzą Ci, którzy aby nie robić nic, znajdą milion sposobów. Przypomną sobie o dawno umówionych spotkaniach, o szefie, który nie da urlopu, o dodatkowej pracy, o zbyt dużej odległości, o problemie z wizą, ale nie znajdą jednego powodu, aby zrobić „coś”.

Kiedy widzę na portalach społecznościowych przejawy współczesnego symbolizmu, to ogarnia mnie przygnębiające wyobrażenie, że niedługo wielu z tych „empatycznych” nie zapali znicza na grobie ojca i matki, bo uznają za wystarczające „czarną kokardkę” czy „zapalony znicz” na którymś z portali społecznościowych.

Wiem, jak ciężko wyjść poza okowy zbiorowego myślenia. Uświęcona tradycja — bycie z większością — stała się wymówką dla popierania zbiorowej głupoty.

Aksjomat „przecież wszyscy tak mówili” zwalnia nas z odpowiedzialności, usprawiedliwia nasz brak aktywności i pozwala w chwilach próby mieć poczucie moralnej wyższości, że osobiście to My mieliśmy prawidłowy ogląd sytuacji, to przywódcy zawiedli. Choć rozum krzyczy, że byliśmy głupi, że nasza bierność stała się orężem w ręku głupich, którzy — jeśli wszystko się zawali — oznajmią nam, że oni stali tylko na czele oczekiwań większości, że realizowali tylko jej wolę.

Wizyta Lecha Wałęsy w Moskwie, spotkanie z prezydentem Borysem Jelcynem, foto archiwalne
© Sputnik . Юрий Абрамочкин
Historia Polski pełna jest tragedii, u podstawy których stali ludzie, wykonując jakoby wolę większości. Ludzi bezrozumnych, ale pełnych niepohamowanych ambicji, którzy dla siebie zawsze znaleźli dogodne wyjście, a Naród zostawał z grobami, z żałobą, z poczuciem klęski i moralnego wstydu, że kolejny raz uwierzył „głosicielom politycznej prawdy”.

Daliśmy się podzielić najtragiczniejszą linią, która zakłada, że śmierć można relatywizować. Okraszone to politycznymi podtekstami sprowadza się do paradygmatu: jesteś z nami, jesteś za zamachem, jesteś z drugiej strony, to znaczy nie jesteś zwolennikiem zamachu. Cała reszta to wymieszanie pojęć, definiowanych w zależności od politycznej koniunktury.

Możemy, oczywiście, przy tym trwać, możemy odpowiadać na pytania z góry ustalonymi szablonami albo możemy się mylić, ale świadomi, że jest to pomyłka naszego rozumowania, a nie efekt „kukułczego jaja”, podrzucanego nam w poczuciu, że nasz potencjał intelektualny jest w stanie udźwignąć tylko wagę słów: tak lub nie.

Tablica upamiętniająca ofiary Rzezi Wołyńskiej
© Zdjęcie : Public Domain
Rosjanie wiele mówią o chęci normalizacji stosunków z Polakami, często wspominają o naszych winach w kwestii pomników i cmentarzy. Prawdziwość tych zarzutów każdy z nas powinien rozstrzygnąć w swoim sumieniu. I choć w Polsce ciągle walczymy „z komuną”, to rozumni wiedzą, że „ostała się ona ino w naszej schorowanej wyobraźni”, którą co chwila ktoś infekuje kolejnym zarazkami, aby upiec kolejną pieczeń, z której my nawet dymu nie powąchamy. Chyba że będzie to dym wojenny.

Kto relatywizuje tragedię sprzed 7 lat w Smoleńsku, jest łajdakiem, kto politycznie chce ją rozgrywać, jest równy pierwszemu. Kto chce zapomnieć tragedię sprzed 77 lat, jest godzien pogardy, ale wszyscy, którzy w obu nieszczęściach widzą tylko politykę, są godni historycznej niepamięci.

Spotkajmy się w Smoleńsku w dniach 8-9-10 kwietnia 2017 roku, nie jako zwolennicy tej czy innej partii, nie przeciwko komuś ani za kimś. Spotkajmy się na grobach, w miejscu tragedii.

Ruskie idą...
© Sputnik . Iliya Pitalev
Porozmawiajmy ze sobą nie jak na politycznym wiecu, ale jak ludzie, którzy stracili swoich, których łączy wspólnota języka, narodu, tradycji i historii. Bez akademii, bez patosu, ale z szacunkiem. Nie potrzeba nam głosicieli prawd, nie potrzeba nam prowodyrów wskazujących: kolejność i ważność miejsc. 

Kto chce: pomodli się, złoży kwiaty, zapali znicz czy odda hołd. Jeśli pojawią się chcący uprawiać politykę: „Poznamy ich po czynach".

Kto myśli podobnie, proszę o kontakt: Smoleńsk2017@interia.pl

Powyższa inicjatywa jest pomysłem autora. Sputnik Polska nie bierze na siebie odpowiedzialności za organizację i przebieg wydarzenia.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Leszek Miller: Na pewno szefem Rady Europy nie zostanie Saryusz-Wolski
Naftogaz: Gazprom blokuje współpracę Kijowa i Warszawy
Kierowca Szydło nie miał prawa prowadzić
Trump podpisał nowy dekret imigracyjny
WSJ o planach Białego Domu zaostrzenia polityki wobec Rosji
Tagi:
katastrofa smoleńska, Smoleńsk, Polska, Rosja
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz