06:53 19 Luty 2018
Warszawa-1°C
Moskwa-4°C
Na żywo
    Krym jest cudowny, Krym jest jak z bajki, ale co jest największym skarbem krymskiej ziemi – to ludzie.

    Krym jest rosyjski

    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Krótki link
    Piotr Radtke
    3152

    Media o tym milczą, jest to niedopuszczalne w proamerykańskiej Europie…

    Były premier Francji Francois Fillon
    © AFP 2018/ Guillaume Souvant
    W dniu 18.03.2017 r. w Warszawie aktywiści z organizacji takich jak Narodowa Wolna Polska, Obóz Wielkiej Polski oraz Braterstwa Polsko-Rosyjskiego udali się pod Ambasadę Federacji Rosyjskiej, aby zaakcentować poparcie dla rosyjskiego Krymu. Między innymi głos na pikiecie zabrał Krzysztof Kapliński z Braterstwa Polsko-Rosyjskiego, Roland Dubowski z Obozu Wielkiej Polski. Akcją koordynował Damian Bieńko, pełnomocnik BPR z okręgu mazowieckiego, oraz Przewodniczący Narodowej Wolnej Polski.

    Coraz więcej ludzi solidaryzuje się z mieszkańcami Krymu, wbrew opinii tzw. prozachodniej wspólnoty międzynarodowej, która twardo stoi na stanowisku, że jest to terytorium Ukrainy. Sami mieszkańcy Krymu występują przeciwko kłamstwom szerzonym przez zachodnią propagandę, twierdząc, że teraz na Krymie żyje się stanowczo lepiej. Ludzie nie obawiają się Prawego Sektora, nawet świadczenia emerytalne uległy zwiększeniu. Rosyjski Krym cieszy się bardzo dużym zainteresowaniem turystycznym, coraz więcej ludzi z Europy decyduje się na wypoczynek w kurortach na Krymie. Media o tym milczą, jest to niedopuszczalne w proamerykańskiej Europie, aby pokazać pozytywny wizerunek polityki Putina. Jednak istnieją niezależne środki masowego przekazu, portale społecznościowe, strony internetowe, fora tematyczne, gdzie znajdziemy przekazy turystów, którzy odwiedzają Krym. Ich relacje diametralnie różnią się z kłamstwami powielanymi przez media, które głównie zajmują się kreowaniem fałszywego wizerunku, ich głównym założeniem jest podsycanie rusofobii, która i tak jest głęboko zakorzeniona w wielu umysłach w krajach bloku zachodniego. Pełnomocnik Braterstwa Polsko-Rosyjskiego z Anglii Kamil Stupecki był na Krymie, oto jego relacja:

    Jaki jest dzisiejszy Krym… Pierwsze, co uderza po przybyciu na Krym, to fatalna infrastruktura komunalna. Wszystko jest w takim stanie, w jakim było do 1991 roku. Czyli do momentu, gdy Krym – prawnie – był częścią Ukrainy. Domy mieszkalne, zabudowania użyteczności publicznej, sieci kanalizacyjne (deszczowa i komunalna), wodociągi, sieci energetyczne i gazowe, drogi publiczne, ulice i chodniki – to w dalszym ciągu znajduje się w takim stanie, jak w 1991 roku. Ukraina nie inwestowała na Krymie niemalże niczego i niemalże w nic. Dość powiedzieć, że każdy większy deszcz na ulicach Symferopola oznacza – w niektórych punktach miasta – sytuacje powodziowe. Woda powyżej kostek… Niedawno jeden z moich krymskich przyjaciół podesłał mi garstkę danych statystycznych za lata 1991 – 2014.

    Most nad Cieśniną Kerczeńską
    © Sputnik. Sergey Malgavko
    Podam tylko jedne dane, które zwyczajnie zwaliły mnie z nóg. Dzieci – ich zdrowie, ich wychowanie i edukacja – to dla każdego narodu wielka inwestycja w przyszłość. Otóż w latach 1991-2014 ilość miejsc w przedszkolach w całym Krymie zwiększyła się o… 200. Po Krymskiej Wiośnie, po powrocie Krymu do ojczystej Rosji, ilość miejsc w przedszkolach zwiększyła się o 11,5 tys. Przepraszam, ale muszę to stwierdzić – jeśli tak się dba o przyszłość narodu, jak dbały władze ukraińskie, to przydałby się solidny trybunał dla odpowiedzialnych za taki stan rzeczy. Krym jest cudowny, Krym jest jak z bajki, ale co jest największym skarbem krymskiej ziemi – to ludzie. Fantastyczni, dobrzy, życzliwi. Ludzie pełni entuzjazmu i gotowi zrobić wszystko dla swojej małej ojczyzny – Krymu, oraz dla Rosji. Chęć wydźwignięcia się z marazmu i zastoju jest taka, jakby każdy z nich miał w sercu i duszy implant z napisem:

    „Когда мне тяжело, я всегда напоминаю себе о том, что если я сдамся — лучше не станет”.

    Krym czeka jeszcze długa droga do lepszej przyszłości, jednak z takimi wspaniałymi ludźmi, z takim entuzjazmem w ich sercach Krym czeka wspaniała przyszłość. Byłem w Krymie i jeszcze będę – zawsze jest czymś wielkim i cudownym, gdy spotykasz się z dobrymi ludźmi. Na zdjęciach: Lastoczkino Gniezdo, Dworzec kolejowy w Symferopolu, kapliczka na bulwarze przybrzeżnym w Jałcie, Skalka ''Złote Wrota'' u brzegów Góry Kara-Dag i pomnik zatopionych okrętów w Sewastopolu. Chyba nigdzie indziej w Rosji w takim stopniu jak właśnie na Krymie potwierdzenie ma wers z rosyjskiego hymnu „Братских народов союз вековой”. W Krymie żyje wiele narodowości — Rosjanie, Ukraińcy, Tatarzy, Ormianie i wiele innych, jednak nikt nikogo nie napiętnuje, nikt nikomu nie robi krzywdy i bez względu na narodowość sąsiad zawsze pomaga sąsiadowi. To jest naprawdę wspaniały naród i dlatego właśnie tak bardzo zakochałem się w Krymie — nadmienia Kamil. Ludzka dobroć zawsze zawojuje nawet najbardziej zatwardziale serca.

    I to są piękne słowa, podważające całą prozachodnią propagandę, która niszczy wizerunek tego ogromnego, pięknego kraju, jakim jest Federacja Rosyjska…

    Zobacz również:

    Pierwsza od 200 lat konserwacja Grobu Pańskiego
    Flota Czarnomorska otrzymała unikalne podwodne urządzenie
    Do kogo miały trafić kolejne przesyłki z bombami?
    Ukraina chce być sojusznikiem NATO
    Kolejna próba rakietowa w Korei Północnej
    Tagi:
    Braterstwo Polsko-Rosyjskie, Piotr Radtke, Polska, Rosja, Krym
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz