15:27 14 Grudzień 2018
Na żywo
    Krótki link
    Aleksander Kwaśniewski
    Wybuchy w metrze w Sankt-Petersburgu (43)
    211060

    Imperialne ambicje pod szyldem - nieograniczonej wojny z terroryzmem, a ekonomiczny wyzysk w opakowaniu - rozwoju i inwestycji.

    Przywykłem do tego, że od ponad dwóch lat wszystkie nieszczęścia na świecie są z winy Rosji i Putina, że Kreml to całe zło świata. Nie ma godziny, aby w programie telewizyjnym, nie ma dnia, aby w gazetach nie było mowy o kolejnych szatańskich działaniach Moskwy. Strach napisać czy powiedzieć coś pozytywnego o Rosji, a już nie daj Bóg o Putinie, aby nie zostać okrzykniętym rosyjskim trollem. Tak na marginesie, ilekroć słyszę, że ktoś wypowiada to słowo, to zastanawiam się, czy choć wie, co to jest ten troll? Odnoszę wrażenie, że większość usłyszała słowo w audycji radiowej czy telewizyjnej i tylko potrafi użyć go w związku frazeologicznym z przymiotnikiem rosyjski, mając przekonanie, że w dostateczny sposób służy do obrażania.

    Antyrosyjskość reprezentowana przez osoby publiczne przybiera formy, które jeśli już nie przekroczyły, to są bliskie definicji jednostek chorobowych. Zacietrzewienie doprowadziło niektórych do takiego stanu, że nie potrafią się wyzwolić z tego obłędu i obiektywnie spojrzeć np. na tragedię w Petersburgu. Nie mogę zrozumieć, jak nie można się solidaryzować w chwili takiej tragedii, nie zrozumiem i nie chcę zrozumieć, jak można: „nie mówiąc” – mówić, że rosyjska krew, że życie Rosjanina jest mniej warte. Jak można pisać i mówić, że śmierć tych ludzi jest „karą za zaangażowanie Rosji w Syrii”? Jakie wartości moralne i etyczne reprezentuje i co chce powiedzieć dziennikarz TVN24, który pisze: W sieci pojawiło się zdjęcie przedstawiające rzekomy ładunek znaleziony na stacji. Zamieszcza zdjęcie i pisze „rzekomy ładunek”. A ja zastanawiam się, ile w skórze tego osobnika jest człowieka?

    Nie chcę czynić porównań – można wyliczać je dość długo — ale także dla wielu dziennikarzy z tzw. zachodniego świata życie Rosjanina jest mniej ważne. Było to widać po katastrofie nad Synajem i widać to teraz. Przeraża to, że nie wsłuchując się nawet zbyt uważnie, można wyczuć radość, że Rosję spotkało nieszczęście. Nikt nie powie tego otwartym tekstem, ale bez zakłopotania dodaje, że na to zasłużyła. Wyobraźmy sobie takie insynuacje w stosunku do innego kraju. Jakiż to byłby jazgot, ile papieru i czasu antenowego zajęłyby niekończące się wyrazy oburzenia. 

    Kwiaty przy kamieniu pamiątkowym w miejscu katastrofy polskiego Tu-154 pod Smoleńskiem
    © Sputnik . Oleg Mineev
    Często słyszę, że większość ma rację, a Rosja jest w mniejszości, więc racji mieć nie może. Może i takie są wyznaczniki racji i prawdy, jeśli „większość” tak uważa. Zatem: „Jeśli większość ma rację – jedzmy g****… – Miliony much nie mogą się mylić”.

    Rosjanie podkreślają, że w stosunku do nich stosowane są podwójne standardy, jakby bali się nazwać rzecz po imieniu. A może trzeba jasno powiedzieć: „USA i UE ramię w ramię wciąż prowadzą politykę podwójnych standardów, słabo ukrywają swe imperialne ambicje pod szyldem — nieograniczonej wojny z terroryzmem, a ekonomiczny wyzysk sprzedają opinii publicznej w opakowaniu — rozwoju i inwestycji”

    A jeśli nam to nie przeszkadza i smakuje, przystępujmy do konsumpcji, zachwycajmy się, zachwalajmy i polecajmy innym… skoro muchy mają racje.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tematy:
    Wybuchy w metrze w Sankt-Petersburgu (43)

    Zobacz również:

    DW: Berlin powinien się wstydzić
    Na Krymie zatrzymano obywatela Ukrainy z amunicją
    WP: Założyciel Blackwater zacieśniał kontakty między Putinem i Trumpem
    Syria oskarża Turcję o zagarnięcie terytorium
    Po co Amerykanom oddział FBI ds. Rosji?
    Tagi:
    media, zamach w Petersburgu, Polska, Sankt-Petersburg, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz