Krótki link
Autor
5247
Subskrybuj nas na

Wszyscy w Polsce znają scenę z filmu „Kochaj albo rzuć”. Kiedy bohaterowie - przebywając w USA - widzą policyjną przyczepę z końmi, Pawlak mówi do Kargula: „U nas choć do koni nie czepiają się”. Koni już się czepili, a teraz dołożyli krowy, a z resztą podstawowego wiejskiego inwentarza identyfikują się, więc się go nie czepiają.

Akcja zwolenników przyjęcia przez Polskę uchodźców z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w Warszawie
© REUTERS / Franciszek Mazur/Agencja Gazeta
Wałęsa oskarżył „Krowę” o to, że zorganizowała w Sejmie spektakl z udziałem dzieci, i przypomniał, że jej rolą jest: „Edukować, a nie manipulować i nakazywać dzieciom robić rzeczy, o których nie mają pojęcia”.

Co wzburzyło byłego prezydenta? Czy jego wzburzenie jest rzeczywistą niezgodą na ten żałosny spektakl w Sejmie, który przyniósł — przecież — radość wszystkim stronom „konfliktu politycznego” w Polsce?  Kiedy dzieci „jak nakręcone”, często wystylizowane przez mamusie i tatusiów na klaunów polskiej polityki, przywalały tym po prawej – radowała się lewa strona, kiedy przywalały lewej – radowała się prawa strona. Nie byłoby do czego się odnosić, bo „nihil novi sub sole” w polskiej polityce, gdyby nie to, że podczas tego — swego rodzaju — wodewilu wyjaśniło się, że ciele podobne do krowy, a na ukształtowanie nowego gatunku nie ma szans.  

Wałęsa, ukierunkowując swój atak na „Krowę”, chciał przywalić wszystkim, ale jak już zdążyliśmy się przyzwyczaić, kiedy Wałęsa zaczyna mówić, skupia się tylko na jednym działaniu, odpuszczając sobie drugie, w tym wypadku myślenie, i wychodzą tego rodzaju „kwiatki”. Jedynym słowem, które miało określoną semantycznie treść, była „Krowa”, choć Wałęsa wypowiedział je w sensie – jak mniemam – przenośnym, to jednak krowa jest krowa.

Protesty w Paryżu
© Sputnik . Irina Kalashnikova
Konsekwencja Wałęsy — można powiedzieć — przysłowiowa. Kiedy dzieci mówiły coś tam negatywnego o Wałęsie i wznosiły okrzyki „Precz z komuną”, to były Prezydent uznał to za skandaliczne, ale gdy „jeden z uczestników stanął w obronie Muzeum Drugiej Wojny Światowej w Gdańsku”, a w czasie wystąpienia ktoś krzyknął „Lech Wałęsa", to były Prezydent zapiał z zachwytu:

Proszę nie wmawiać, że dzieci są głupie, sterowane. Dzieci są mądre i pamięć mają doskonałą. Widzą, co się dzieje w szkołach, jak okłamywana jest historia. Oni będą zasiadać w przyszłości w ławach Sejmu. Prawda kiedyś zwycięży. BRAWO, BRAWO I JESZCZE RAZ BRAWO!!!!!!!!!!!!! WSPANIALE! BRAWO DZIECIAKI!!!” /Pisownia oryginalna/

Widać jak na dłoni, że ten element spektaklu podobał się Wałęsie. Mimo to „Krowy” nie pochwalił, ale i nie zganił. Wynika z tego, że ta część manipulacji i nakazywania dzieciom mówienia o rzeczach, o których nie mają pojęcia, była miła uchu Noblowskiego Laureata.

Ot i cały Wałęsa. „Obalił komunę”, stał się symbolem, jego wizerunek rozpoznają na plakatach w wielu krańcach świata, a teraz usilnie pracuje, aby zejść do poziomu chama. W sensie ogólnym Wałęsa jest dowodem na istnienie sił nadprzyrodzonych, bowiem czytając i słuchając go, nikt nie uwierzy, że swoją pozycję osiągnął o własnych siłach.  

Młodszym czytelnikom chcę zwrócić uwagę, że Wszechmocnego Putina jeszcze wtedy nie było.

I choć Wałęsa chciał wyraźnie spersonifikować pojęcie „Krowy”, to ja jestem przekonany, że „Krów” w Polsce jest bardzo dużo. Mleka „nie dają”, „krowie placki” zostawiają wszędzie, gdzie się pojawią, „puszczają bąki”, zatruwając społeczno-polityczną atmosferę, nie pozwalają cieszyć się życiem, sobie w zamian nie odmawiając niczego.

Pozwalamy na to wszystko zapewne dlatego, że większość z nas wywodzi sie ze wsi, a tam każde bydle traktuje się z dużą dozą wyrozumiałości.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Dlaczego oficerom marynarki USA nie wolno rozmawiać z kobietami
Pierwszy start Iskanderów poza granicami Rosji (wideo)
Co Rosja może zaoferować światu?
4 czerwca - złudny „Dzień Wolności"
Trump krytykuje burmistrza Londynu
Tagi:
krowa, Sejm Rzeczypospolitej Polskiej, Lech Wałęsa, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez SputnikKomentarz przez Facebook
  • Komentarz