02:43 26 Wrzesień 2018
Na żywo
    Prezydent Rosji Władimir Putin na urlopie

    Ruski straszak dobry na wszystko

    © Sputnik . Aleksey Nikolskyi
    Krótki link
    Aleksander Kwaśniewski
    22560

    Rewolucja godności pozwoliła wykreować ruski straszak, który z czasem stał się samonapędzającym się mechanizmem, pozwalającym usprawiedliwić każdą międzynarodową podłość silnych wobec słabszych, dużych wobec małych, bogatych wobec biednych, lepiej poinformowanych wobec słabo poinformowanych.

    Kolorowe rewolucje we wszystkich miejscach poniosły porażkę. Jeśli nawet zdarzyło się, że pomarańczowa rewolucja, rewolucja róż i tulipanowa rewolucja odniosły sukces, to trzeba zauważyć, że na Ukrainie potrzebna była kolejna rewolucja zwana rewolucją godności, bohatera rewolucji róż poszukuje gruziński wymiar sprawiedliwości, Ukraina odebrała mu lekkomyślnie przyznane obywatelstwo, w efekcie czego Saakaszwili błąka się po Europie, szukając kraju, który zaofiaruje mu paszport. Amerykanie jakoś się do tego nie kwapią, ale mają na tyle umocowane wpływy w Europie Środkowo–Wschodniej, że ich człowiek nie będzie miał z tym problemu. Tulipanowa rewolucja miała równie pokrętną historię, a jej beneficjenci skończyli podobnie jak bohaterowie pozostałych.

    W kreowaniu ruskiego straszaka zdecydowanie najważniejszą rolę odegrała Ukraina wraz ze swoją rewolucją godności. O ile pomarańczowa rewolucja była przygotowana mało profesjonalnie, o tyle w rewolucję godności zaangażowano takie wielkie środki finansowe, że „oprawa wydarzenia” wyszła odpowiednio godnie, odpowiednio strasznie i odpowiednio przekonywująco. Po takim „entrée”, jaki miał miejsce na Majdanie, nie można było mówić o braku sukcesu. Kreacja „ruskiego straszaka” nabrała oczekiwanego tempa, a Ruskim pozostało tylko szukać odpowiedzi na kolejne wyzwania. Nowa władza ukraińska nie spuszczała tempa w antyrosyjskim działaniu. Zaczynając od próby wyrugowania języka rosyjskiego z życia publicznego na Ukrainie, po zapowiedzi zainstalowania bazy NATO na Krymie.

    Ruskie idą...
    © Sputnik . Iliya Pitalev
    Na tym tle i przy pomocy środków masowego przekazu zaczęto tworzyć obraz nienasyconego ruskiego niedźwiedzia. Po przedstawieniu w karykaturalnym świetle wydarzeń na Ukrainie europejski widz czy słuchacz wpadł w umiejętnie zastawione sidła. Równie umiejętne wykorzystanie zwycięstwa Trupma/porażki amerykańskiego establishmentu jako efektu ruskiego spisku doprowadziło do wykreowania ruskiego straszaka, który na najbliższe lata usprawiedliwi wszelkie porażki polityków europejskich czy amerykańskich. Jeśli coś idzie nie tak lub poszło nie tak, wystarczy powiedzieć, że za niepowodzeniem stoją Ruscy. Odnoszę wrażenie, graniczące z pewnością, że Rosjanie nigdy nie byliby w stanie samodzielnie wykreować w opinii światowej tak wszechmocnego obrazu Putina i Rosji, gdyby nie „pomocna dłoń” Stanów Zjednoczonych, dlatego należy zadać pytanie, dlaczego Amerykanom zależy na Wszechmocnym Putinie i „potężnej” Rosji?

    Senator McCain powiedział: „Rosja większym zagrożeniem niż Państwo Islamskie”.

    Amerykański bohater McCain ma rację. Rosja jest zagrożeniem dla świata, w którym Amerykanie wywołują wojny, gdzie chcą, udzielają zezwolenia na zmianę lub zmieniają rządy w dowolnym kraju, doprowadzają do wojen domowych, umożliwiają powstanie organizacji terrorystycznych o zasięgu globalnym oraz jednostronnie i arbitralnie kreują rozwój lub niedorozwój gospodarczy wybranych krajów zgodnie z własnymi interesami.

    Świat budowany na amerykańską miarę i w amerykańskim interesie potrzebuje negatywnego bohatera, aby kreacja amerykańskiego mitu mogła umiejętnie ukryć swoje tak dobrze widoczne skazy.

    Uczestnicy szczytu G7
    © REUTERS / Kevin Lamarque
    Świat widziany oczyma McCain’a ma jeszcze jedną zaletę dla Stanów Zjednoczonych. Okrucieństwa Państwa Islamskiego doświadczają Europejczycy, będąc ofiarami zamachów, które stały się niechcianym, ale akceptowalnym „folklorem europejskim”. To Europa przeżywa koszmar z emigrantami, którzy w pierwszej kolejności są ofiarami wojen wywołanych przez Amerykanów, a w drugiej kolejności są emigrantami ekonomicznymi.

    Kiedy więc McCain mówi, że Ruscy są winni całego zła na świecie, że wybrali Amerykanom Trumpa na prezydenta, to nie ma się co dziwić, że melodia o ingerencji Ruskich we wszystkie przyszłe wybory jest tak chętnie powtarzana. Francuzi wybierali nie wiadomo czy ze strachu przed Ruskim, czy ze względu na zmęczenie inercją klasy politycznej „nową twarz” V Republiki, a wybrali emanację przeszłości w nowej skórze. Jedni już się nie boją Moskwy, bo wystarczająco wystraszyli się swojego wyboru dokonanego w atmosferze histerii antyrosyjskiej, inni czekają na swoją kolej lęków i straszenia ruskimi, bo antyruska histeria nie słabnie.

    W Stanach Zjednoczonych już pojawiają kolejne doniesienia o bezeceństwach Rosji, tym razem oskarżenie dotyczy dostarczania Talibom uzbrojenia.

    Dowodów brak, ale we współczesnych czasach dowód przestał pełnić dotychczasową rolę, dziś siła dowodu zależy od wypowiadającego. Dowody słabych mają słabą, czyli żadną wartość, dowody silnych są tak silne jak ich armia, dlatego wszystkie twierdzenia Ameryki są jednocześnie dowodami. Taka jest współczesna logika stosunków międzynarodowych.

    Wracając więc do twierdzeń McCaina, Rosja jest gorsza od Państwa Islamskiego, bo Rosja, dbając o swoje interesy, podważa interesy amerykańskiego establishmentu, a Państwo Islamskie zabija Europejczyków, o których nie martwią ich własne rządy, bo giną ludzie na ulicach, a nie przywódcy europejscy.

    Wszystko więc jest w najlepszym porządku, migracja i zamachy dotyczą Europy, a biznes robi Ameryka. Zresztą – jak zwykle. W tym zakresie nic się nie zmieniło. Europa jako kolebka cywilizacji staje się powoli jej grabarzem.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Europa 2020: Bezpieczny Wschód i ogarnięty islamską wojną Zachód
    Europa przejrzała na oczy
    Który spośród czterech wariantów wybierze Europa?
    Tagi:
    talibowie, rusofobia, Daesh (Państwo Islamskie), John McCain, Donald Trump, Władimir Putin, Rosja, Ukraina, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz