15:10 15 Sierpień 2018
Na żywo
    Radosław Opoczka w akcji

    Tydzień Przyjaźni Polsko-Rosyjskiej w Krakowie

    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Krótki link
    Piotr Radtke
    8631

    Hasło akcji - „Patrzmy na to, co nas łączy, a nie dzieli”.

    Działania terenowe aktywistów z Braterstwa Polsko-Rosyjskiego zakreślają coraz większe koło. Propagujemy przyjaźń polsko-rosyjską zgodnie z ideą naszej organizacji, która powstała właśnie w tym celu, aby zbliżać do siebie bratnie narody, a nie dzielić. Jest to naszym głównym hasłem: „Patrzmy na to, co nas łączy, a nie dzieli”.

    Działania propagandowe, jakie prezentują nam zachodnie media, w tym także polskie, prześcigają się w kłamstwach na temat Federacji Rosyjskiej. Cała ta nagonka inspirowana przez proamerykańskie siły ma na celu wypaczyć prawidłowe myślenie i zdrowy rozsądek w społeczeństwie. Od dłuższego czasu zderzamy się ze sztucznym pogłębianiem rusofobii. W rezultacie stwarza to bardzo zły wizerunek Polaków na całym świecie. Tę zapaść pogłębia ustawa dekomunizacyjna, która według wielu jest atakiem polskiego rządu na wartości patriotyczne i moralne, które Federacja Rosyjska stawia bardzo wysoko. Destrukcyjna polityka obozu rządzącego oraz części opozycji łamie wszelkie normy etyczne. Do brudnej gry przeciwko Rosji stosowane są metody średniowieczne, które mogą doprowadzić do bardzo przykrych konsekwencji. Rządy przemijają, a ludność polska długo będzie musiała leczyć rany, które będą konsekwencją marionetkowych decyzji, gdzie sznurki pociąga nasz „dobry” wujek zza oceanu.

    Drugą istotną sprawą jest podsycanie polonofobii w Rosji. Polacy, którzy występują na różnych kanałach telewizyjnych w Rosji, przedstawiają bardzo zły obraz swoich rodaków! Zamiast pokazać, że w Polsce są ludzie, myślący inaczej, podsycają i podburzają rosyjskie społeczeństwo przeciwko Polsce, co jest niedopuszczalne i spycha autorów tych plugawych opinii do marginesu grupy antypolskiej. Zastanawiam się, kto kieruje i inspiruje tych ludzi,  i dlaczego im zależy, aby wizerunek Polaka w Rosji nabierał bardzo negatywnego kształtu.

    Oczywiście ostatnie wydarzenia, które miały i mają miejsce w Polsce, świadczą o tym, że Polska jest spychana w otchłań bez drogi powrotnej. Podporządkowując się polityce Stanów Zjednoczonych oraz działając pod dyktando Uni Europejskiej, pogrążamy kraj w ciemnościach. Kreujemy wroga z państwa, które dało nam wolność! Wyswobodziło nas od zawieruchy faszystowskiej. W podziękowaniu za przelaną krew Armii Radzieckiej, aby Polska była Polską, polski rząd prowadzi politykę destrukcyjną wymierzoną w niszczenie wszystkiego, co łączy nasze słowiańskie narody.

    My, Braterstwo Polsko – Rosyjskie stawiamy stanowczy opór takiemu procederowi. Nie mamy wpływu bezpośredniego, ale pośrednio możemy działać w tym kierunku. Nasze terenowe działania na praktyce dementują kłamstwa powielane przez media, Polaków plujących na Polaków w rosyjskich mediach i wszystkie inne siły, których działania są nastawione na zniszczenie przyjaźni polsko — rosyjskiej!

    Dokumentujemy nasze działania i udostępniamy je dla społeczeństwa. Materiałów, którymi dysponujemy jest bardzo dużo — ponad 60 akcji tylko w tym roku na terenie kraju i poza jego granicami! Z badań opinii publicznej jasno wynika, że zdania są bardzo podzielone. Obywatele RP w przedziale 60 % — 70% są pozytywnie nastawieni do Rosji i Rosjan. Są przeciwko rusofobii i sztucznej nagonce, która jest w interesie państw trzecich, a nie nas Polaków. To są fakty niepodważalne, wynikające z sondaży przeprowadzonych przez aktywistów Braterstwa Polsko — Rosyjskiego na ulicach wielu miast w kraju i poza jego granicami w środowiskach Polonii.

    I Rajd Przyjaźni Polsko – Rosyjskiej
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Ostatnia akcja przeprowadzona w Krakowie przez czołowego aktywistę Braterstwa Polsko – Rosyjskiego Radosława Opoczkę świadczy o aktualnym stanie nastrojów panujących wśród Polaków. Jednocześnie dementuje kłamstwa, często powielane, jacy to Polacy są źli. To nieprawda! Owszem, w Polsce rusofobia zbiera ogromne żniwo, ale nie wolno nam zapominać o tej części społeczeństwa, która jest dobra i szanuje Rosję.

    Dlatego apeluje do Polaków jeżdżących do Rosji: przestańcie oczerniać polskie społeczeństwo w oczach Rosjan, nie niszczcie naszego wizerunku! Jednocześnie apeluję do polskiego rządu o opamiętanie! Bądźmy panami we własnym kraju i nie ulegajmy wpływom Zachodu, który pcha nas do wojny, aby nakręcić swoją gospodarkę! Nawiążmy pozytywny dialog z Federacją Rosyjską i zacznijmy rozwijać się w zgodzie i zrozumieniu! Czy to jest takie trudne!?

    Dla przykładu sprawozdanie Radosława Opoczki (BPR) z Krakowa. Zorganizował akcję „Tydzień Przyjaźni Polsko – Rosyjskiej” jako dowód swojego poparcia dla Federacji Rosyjskiej. Działania zakończył w dniu urodzin wielkiego męża stanu Władimira Władimirowicza Putina.

    „7 października  zakończyłem tygodniową akcję propagowania przyjaźni polsko- rosyjskiej oraz zwalczania rusofobii. Postanowiłem podzielić się swoimi wrażeniami oraz powiedzieć, jakie były opinie ludzi na temat Rosji. 

    W pierwszy dzień akcji rozdałem około 50 ulotek. Wyruszyłem sam w teren walczyć z chorobą, która zwie się rusofobią oraz zmieniać myślenie ludzi. Wszyscy przyjmowali ulotki bez problemu oraz czytali, co jest na nich napisane. Nie było komentarzy typu:” Przyjaźń z Rosją? Nigdy”. Mało tego, jeśli jakieś komentarze się pojawiały, to z reguły pozytywne np: „Przyjaźń polsko — rosyjska, bardzo fajna sprawa!”. To pokazało, że zwykli obywatele Polski nie są wrogo nastawieni do Federacji Rosyjskiej, ale niestety nie wszyscy.

    Drugiego dnia było tak samo jak w pierwszym – mój szeroki uśmiech i wręczenie ulotki do ręki. W tym dniu również nie pojawiały się wrogie komentarze. Tylko parę osób nie chciało przyjąć ulotki, ale nie dlatego, że mówiła ona o przyjaźni z Rosją, tylko nie brali, bo myśleli pewnie, że to jakaś nudna reklama. Tak czy inaczej, udało mi się bez problemu rozdać wszystkie.

    • Radosław Opoczka w akcji
      Radosław Opoczka w akcji
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Radosław Opoczka w akcji
      Radosław Opoczka w akcji
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Radosław Opoczka w akcji
      Radosław Opoczka w akcji
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    • Radosław Opoczka w akcji
      Radosław Opoczka w akcji
      © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    1 / 4
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Radosław Opoczka w akcji

    Trzeciego dnia wyruszyłem z dużym zapasem ulotek dalej działać. Przeważały opinie pozytywne. Niektórzy sami się mnie pytali: „Co to jest?”. Wytłumaczyłem, porozmawiałem, a większość ludzi zareagowała pozytywnie słowami: „Bardzo fajna sprawa”. Czwartego dnia było już ciężej. Spotkałem się z paroma rusofobami. Niektóre osoby kategorycznie odmawiały przyjęcia ulotki, a niektóre po komentarzach; „Weź ty mnie nie denerwuj”, ostatecznie ją przyjęły i czytały niechętnie, co jest na nich napisane. Dodam, że były to głównie osoby starsze. Nie każdemu spodobał się pomysł przyjaźni z Rosją, niektórzy reagowali: „O nie”, ale pozytywne opinie też się przewijały.

    Piąty dzień, akcja grupowa w Wieliczce. Wszystko szło bardzo dobrze i gładko. Na przystanku jednak jeden Pan do mnie zagadał i nie bardzo mu odpowiadała przyjaźń z Rosją. Chwilę porozmawialiśmy, a później wręczyłem mu ulotkę, a on powiedział, że zobaczy.

    Szósty dzień, ostatnia akcja. Nie było żadnych negatywnych opinii, wszyscy przyjmowali ulotki i je czytali. Udało mi się je rozdać bardzo szybko, ponieważ było bardzo dużo ludzi pozytywnie nastawionych do Federacji Rosyjskiej.  

    Braterstwo Polsko - Rosyjskie
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    W pierwszych trzech dniach górowały zdecydowanie opinie pozytywne, ale już w czwartek zderzenie z rusofobią. Zależy, na kogo i gdzie się trafi, dlatego dalej trzeba działać, propagować przyjaźń poprzez uświadamianie społeczeństwa. Niektórzy ludzie są za przyjaźnią polsko-rosyjską, a niektórzy mówią kategoryczne „nie”. Jednak większa część jest nastawiona  pozytywnie, jeśli chodzi o Rosję, ale nie można zapomnieć, że to tylko Kraków i okolice. Polska liczy ponad 38 milionów i jest dużo większa. Jeszcze dużo pracy czeka, aby obudzić naród polski i uświadomić mu, że Rosja nie jest wrogiem Polski.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Soczi: Światowy Festiwal Młodzieży i Studentów 2017 (wideo)
    Polska nie może zablokować importu węgla z Donbasu
    Ukraińscy górnicy blokują ruch na granicy z Polską
    Tagi:
    Braterstwo Polsko-Rosyjskie, Piotr Radtke, Kraków, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz