Widgets Magazine
15:10 23 Sierpień 2019
Zwolennicy Stiepana Bandery

Kto chce banderowskiej Polski?

© Sputnik . Grigorij Wasilienko
Krótki link
Jan Twardowski
17765

Jaka jest nadzieja na to, że ubogi kulturalnie Europejczyk będzie się zasłuchiwał muzułmańskim Mozartem czy Czajkowskim, będzie się rozczytywał w islamskim Goethe czy Tołstoju?

Wczoraj w mediach, a uściślając, to na Wirtualnej Polsce, pojawił się nius i to na topie, zatytułowany Mocna deklaracja Waszczykowskiego w sprawie Ukrainy. Co na to Rosja?". Choć artykuł pojawił się późnym wieczorem, dzisiaj po nim już nie ma śladu i żeby zapoznać się z bełkotem Waszczykowskiego, należy trochę pogrzebać. Jakiś pismak zapytał w tytule co na to Rosja"? Ja zapytam, co na to Polska.

Nie każdy wie, jak wygląda w rzeczywistości dzisiejsza Europa, bowiem żeby to wiedzieć, należałoby odwiedzić kilka europejskich miast, takich jak Paryż na przykład. To, co serwują nam media głównego nurtu, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. W Europie wg owych mediów trwa sielanka; sielanka ze wszech miar demokratyczna i nikt nie nadmienia, że jest to także sielanka islamska i niebawem brukselska ekipa zacznie przydzielać deputat na hurysy w muzułmańskim Edenie wg zasług. Lewactwu po sto hurys, bezwolnemu plebsowi po pięćdziesiąt, a trzeźwo myślącym islamskie Pandemonium.   

Narzucono wszechobecną opinię, że UE to miejsce bezpieczne z uwagi choćby na to, że gros państw członkowskich należy do potężnego bloku zbrojnego, jakim jest NATO. Wszysto zatem wygląda pięknie. Obywatele Unii radują się na ulicach z faktu, że jak powiedział papież Franciszek, Europa dzięki uchodźcom wzbogaci się kulturowo.

Pomnik Stiepana Bandery
© Sputnik . Mirosław Łużeckij
Nie jestem pewny, czy ja chcę takiego ubogacenia, podczas gdy papiescy i brukselscy protegowani obcinają ludziom głowy na ulicach europejskich miast, wysadzają w powietrze wagony metra i autobusy, rozstrzeliwują ludzi w redakcjach prasowych i na koncertach, czy rozjeżdżają ciężarówkami uczestników świątecznych kiermaszów. Pozostają jeszcze gwałty na kobietach i dzieciach, ale to wszystko, wg mediów, to tylko sporadyczne incydenty.

Czy zna ktoś inne elementy kultury uchodźców oprócz tych przytoczonych? Jaka jest nadzieja na to, że ubogi kulturalnie Europejczyk będzie się zasłuchiwał muzułmańskim Mozartem czy Czajkowskim, będzie się rozczytywał w islamskim Goethe czy Tołstoju? Przykro mi, ale ja nie chcę wzbogacać się kulturowo, czerpiąc z huku wybuchów bomb i krzyku rannych po takim wybuchu. Podejrzewam, że wielu ludzi doskonale się orientuje w zaistniałej sytuacji, ale nie mam pojęcia, dlaczego nikt się temu nie chce przeciwstawić?

W tym miejscu pojawia się jednak pewna sprzeczność, bo jeżeli ktoś taki jak ja chciałby, aby Europa była nadal Europą, a nie kalifatem, to musiałbym wyjść na ulicę i głośno protestować przeciwko obecnej sytuacji. Zwykły protest nic jednak nie da, kiedy de facto mamy przed sobą uzbrojonego w bombę, pas Shahida czy w karabin uchodźcę. Żeby wyrównać szanse, musiałbym się także uzbroić, gdyż taki kulturowy posłaniec reaguje tylko i wyłącznie na perswazję siłową. Jednym słowem, aby przywrócić Europie wolność i oddać ją Europejczykom, należałoby spacyfikować islamistów i rzecz w tym, że organizatorom naszego kulturowego wzbogacenia właśnie o to chodzi.

Kiedyś sytuacja wymknie się spod kontroli i Europa stanie w ogniu, a ulicami popłynie krew, ale już nie tylko Europejczyków, i jeżeli Europa jest oazą spokoju, to przypomnę, co działo się nie tak dawno w byłej Jugosławii. Masakra na tle etnicznym. Trochę dawniej był Wołyń, a zupełnie niedawno gmach związków zawodowych w Odessie. Co się stanie, jeżeli na ulice wyjdą setki, a może tysiące Breivik'ów? Polacy tylko pozornie pozbawieni są tego problemu.

Wspomniane powyżej wynurzenia Waszczykowskiego na temat Ukrainy i stosunku do tego quasi-państwa polskiego rządu wyraźnie wskazują na to, że tak jak Bruksela islamizuje Europę, tak polski rząd ukrainizuje Polskę. Nie będę przytaczać liczb, gdyż wystarczy zwrócić uwagę na takie fakty jak ten, że w takim Wrocławiu np. władze chcą ustanowić język ukraiński drugim językiem urzędowym.

W obliczu tych faktów logika podpowiada, że to Niemcom powinno bardziej zależeć na germanizacji polskich miast z terenów tzw. ziem odzyskanych, ale sytuacja wygląda zgoła inaczej. Być może ktoś liczy na to, że podczas chaosu będzie łatwiej przeprowadzić referendum, w którym plebiscytowym pytaniem będzie: Chcesz być obywatelem Niemiec i żyć na europejskim poziomie oraz posiadać wszystkie niemieckie świadczenia socjalne czy nadal chcesz mieszkać w Polsce?". Coś mi mówi, że wynik mógłby zaskoczyć wielu Polaków.

Reasumując, to ktoś usilnie i skutecznie realizuje plan powstania totalnego chaosu w Europie. Islamizacja Starego Kontynentu i banderyzacja polskich miast są jego kluczowymi elementami, a zaawansowanie tego procesu nie pozostawia złudzeń. Wszystko jest wyliczone na wzniecenie rozruchów na tle etnicznym i jeżeli Franciszek chce nas wzbogacać kulturowo, to powinien nieco poczytać o Wołyniu i Banderze, któremu przyjaciele Waszczykowskiego stawiają pomniki, choć wydaje mi się, że on doskonale wie o tym wszystkim.

Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

Zobacz również:

Ani Rosja nie będzie „kupować" Krymu, ani Ukraina go „sprzedawać"
Tymoszenko: Poroszenko powinien odrąbać sobie rękę
Władze Krymu: Erdogan zawtórował Poroszence
Wystarczy nam Ukraińców: Polska nie przyjmie uchodźców według programu UE
Erdogan zasnął, słuchając przemówienia Poroszenki (wideo)
Poroszenko: rosyjski kokosznik albo ukraińska wyszywanka (wideo)
Będzie impeachment? Poroszenko w tarapatach
Ukraińska diaspora narzędziem w walce z Rosją
Tagi:
migracja, uchodźcy, NATO, Unia Europejska, Witold Waszczykowski, Papież Franciszek, Europa, Ukraina, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz