Piotr Radtke

Trzy oblicza nienawiści

© Fotografie od blogera Piotr Radtke
Krótki link
Piotr Radtke
10463

Pokój i Przyjaźń to najcenniejsze wartości, których naród nie może zatracić.

Rusofobia w kontekście fobii do innych narodów jest bardzo specyficzna, wychodzi na prowadzenie w rankingu najbardziej znienawidzonego kraju przez Stany Zjednoczone Ameryki, Ukrainę oraz Polskę. Przyczyny nienawiści w przypadku tych trzech krajów diametralnie się różnią.

Ukraina pała żądzą nienawiści i obwinia Federację Rosyjską niemal za wszystkie swoje niepowodzenia w państwie oraz na arenie międzynarodowej. Głównym punktem zapalnym jest Krym, który tak naprawdę nigdy nie był ukraiński oraz konflikt w obwodzie Donieckim oraz Ługańskim. Przyczyną działań zbrojnych i agresji w tamtym rejonie Ukrainy jest to, że ludnością zamieszkującą tereny dwóch obwodów są Rosjanie сzyli ludność rosyjskojęzyczna.

Dodatkowo bogactwa naturalne tego rejonu są jednymi z największych w Europie. Największe ilości węgla wysokoenergetycznego i koksującego znajdują się właśnie w Donbasie. Ukraina jest przesiąknięta korupcją. W kraju pierwsze słowo mają głównie oligarchowie, którzy w imię własnych interesów rujnują państwo doszczętnie. Nie liczą się z ludźmi i często współzawodniczą między sobą o strefy wpływów. Opłacają zorganizowane grupy o różnym charakterze (nierzadko zbrojnym), a wszystko to ma na celu zaspokojenie swoich chorych ambicji, głównie finansowych.

Amerykańskie myśliwce F-15
© AP Photo / Matthew Bruch/U.S. Air Force
Ludność rosyjska oraz duży odsetek Ukraińców, którzy byli represjonowani z powodu poglądów prorosyjskich, zderzali się na każdym kroku z nienawiścią, której bezwzględnie się przeciwstawiali. Następstwem było odłączenie się od pogrążonej w chaosie Ukrainy.

Polskie media przemilczają wszystkie fakty, które mogłyby dać świadectwo prawdy. Polacy żyją w nieświadomości, co tam się dzieje. Jednak ludność emigrująca z Ukrainy za pracą zaczyna opowiadać i coraz bardziej otwierać się przed Polakami, informując o faktycznym stanie politycznym oraz gospodarczym tego państwa. Przepływu tych informacji nie sposób kontrolować, a tym bardziej powstrzymać. Ludzie nie otrzymują emerytur, zarobki są katastrofalnie niskie — w granicach trzech złotych za godzinę, co w porównaniu do astronomicznych cen żywności, wielu doprowadza do skrajnego ubóstwa.

Aleksander Kwaśniewski
© AFP 2019 / Filippo Monteforte
Banderowska Ukraina pała nienawiścią nie tylko do Rosji, kraj numer dwa, który jest znienawidzony, to Polska! Nienawiść do Polaków wypływa głównie bezpośrednio ze skrajnych ultra-nacjonalistycznych formacji o poglądach faszystowskich, które powoli zaczynają odradzać się i dominować w banderowskiej Ukrainie. Te ugrupowania jak na warunki upadającego państwa, są bardzo silne i nie kryją się ze swoimi poglądami propagującymi nienawiść.

Mają roszczenia terytorialne wobec Polski. To nie mit, to fakt, który jest skrupulatnie cenzurowany w polskich mediach. Do ukraińskiego parlamentu została skierowana petycja przez działacza partii „Swoboda” Jurija Czerkaszyna, w której mówi on o… okupowaniu przez Polskę Zachodniej Ukrainy.

Dodatkowo miało miejsce skandaliczne ogłoszenie przez nacjonalistę Ołeksija Kurinnija konieczności prac nad ustawą formułującą roszczenia terytorialne wobec Polski! Niestety, nie są to pojedyncze przypadki, które w przeszłości były traktowane jako nieistotne incydenty. Sprawy zaszły tak daleko, że w żaden sposób nie wolno ignorować tak namacalnego zagrożenia.

Parada Zwycięstwa na Placu Czerwonym w Moskwie, minister obrony Siergiej Szojgu
© Sputnik . Alexander Vilf
Mimo tych wszystkich faktów w środkach masowego przekazu w wielu krajach Europy gloryfikuje się państwo ukraińskie, jako umęczony naród nękany przez Federacje Rosyjską. Tak dokładnie opracowane chwyty propagandowe, są ściśle i precyzyjnie wymierzone w odpowiednim kierunku. Główna inspiracja płynie ze strony USA, ponieważ w ich interesie jest, aby Ukraina pogrążona w chaosie zaczęła działać jak marionetka, bez samokontroli, uzależniając się od wpływu państw bloku zachodniego. Ma to być furtką do przyszłego poszerzenia strefy wpływów.

Zapędy geopolityczne USA oraz ich cele:

Jak najbardziej zbliżyć się do granic z Federacją Rosyjską, co w przypadku ewentualnego konfliktu, dałoby przewagą przynajmniej w początkowej fazie uderzenia. „Niedoczekanie”! Otoczenie granic Rosji w pierścieniu państw sojuszniczych. Na Ukrainie zakończyło się to historycznym niepowodzeniem USA. Federacja Rosyjska pokrzyżowała wszystkie plany. A dodatkowo Krym, opierając się o referendum, wrócił do macierzy.

Maksymalne ograniczenie Rosji w rozwoju gospodarczym, poprzez ograniczenie rynku zbytu. Przykładem jest Polska, która została sprytnie odcięta od Rosji na skutek komicznych sankcji, które zamiast zaszkodzić, przyczyniły się, patrząc przez pryzmat kilku lat, do wzrostu gospodarczego państwa, będącego na celowniku.

Sama Polska straciła na tym fortunę, nie wspominając o krzywdzie wyrządzonej np. rolnikom, których odcięto od potężnego rynku zbytu! Inspirowanie oraz bezpośrednie wywoływanie konfliktów zbrojnych na terenie obcych państw z daleka od własnych granic. Pod przykrywką obrony demokracji, kosztem setek tysięcy zabitych, okaleczonych i ludzi pozbawionych dachu nad głową. Testują swoja najnowszą broń bezpośrednio na polu walki, która jest sprzedawana najczęściej państwom bezpośrednio zaangażowanym w starcia zbrojne wywołane przez USA. Napędza to ich gospodarkę, ponieważ przemysł zbrojeniowy w Stanach Zjednoczonych odgrywa bardzo istotna rolę i znajduje się w czołówce, zasilającej budżet państwa.

Poszerzanie strefy wpływów przyczynia się jednoznacznie do zwiększenia zbytu. Nie tylko na sprzęt i uzbrojenie. Korzystają na tym również inne gałęzie przemysłu.

Reasumując: Polityka Stanów Zjednoczonych opiera się głównie na podporządkowaniu sobie państw gospodarczo i militarnie. To w rezultacie jest motorem napędowym ogólnokrajowej gospodarki. Działają na wielu płaszczyznach, ale wszystko sprowadza się do jednego: DOMINACJA wszędzie i nad wszystkim! Powoli, skrupulatnie dążą do celu, nie bacząc na konsekwencje. Wiele państw zdominowanych przez USA wie i zdaje sobie z tego sprawę, jednak mają związane ręce. Taki supeł, powoli zaciskany na rękach ma właśnie Ukraina. Polska o zgrozo, sama na własne życzenie ten węzeł sobie założyła.

Prezydent Polski Andrzej Duda
© AFP 2019 / Attila Kisbenedek
Rusofobia w wykonaniu Stanów Zjednoczonych objawia się w państwach im podporządkowanych! Bardzo sprytnie wykorzystują do tego słabsze i uzależnione od ich wpływów państwa. To wyuzdane i przebiegłe posunięcie. Tacy są właśnie wielcy panowie zza oceanu. I tak właśnie Polska podporządkowała się w zamian za puste obietnice. Inspirowana i podżegana, zieje nienawiścią do bratniego narodu słowiańskiego. Główne skrzypce nie grają w tym przedstawieniu zwykli obywatele, tylko Rząd RP, który za naród, bez zgody tegoż narodu, podjął decyzje uchwalając niemalże zbrodniczą ustawę dekomunizacyjną! Zabijają pamięci o Poległych Bohaterach, mszczą się na umarłych, bo żywi są za silni. Taką to teraz wojenkę prowadzi się w Polsce, bijemy wyzwolicieli leżących od ponad siedemdziesięciu lat w grobie… Gestapowcy umarłego nie kopali, banderowcy piłami ćwiartowali dzieci, ale umarłych nie katowali, bo nie dawało im to satysfakcji. A polski rząd a jakże,… Stalowym młotem na pomniki Armii Czerwonej! Do czego potrafi doprowadzić nienawiść i czego możemy jeszcze się spodziewać? Nikt tego nie obejmie umysłem.

Rusofobia ma wiele twarzy, lecz jednego bądźmy pewni — w każdym wykonaniu jest to mowa nienawiści. Nieważne, czy to jest oblicze rusofobii spowodowane zapędami geopolitycznymi, czy pobudkami ideologicznymi lub jak w przypadku Polski, nienawiścią w ogromnym procencie odgórnie narzuconą. W każdej postaci jest to esencja zła, które trzeba zwalczać na każdym kroku!

Musimy zadać sobie bardzo ważne pytania. „Czy my jesteśmy i chcemy być tacy, jak by Ameryka sobie tego życzyła? Czy jesteśmy źli? Czy to zło ktoś nam narzuca, a my zaczynamy odgórnie w nie wierzyć?”. Na te pytania każdy musi sam osobiście, stojąc przed lustrem, patrząc sobie w oczy, odpowiedzieć.

Nie wierzę, że Polacy są źli. To źli ludzie niszczą w Polakach to, co mają najbardziej wartościowego. Poczucie honoru i szacunku do drugiego człowieka. Zabijają w nas podstawowe wartości, które czynią nas właśnie ludźmi. Pokój i Przyjaźń to najcenniejsze wartości, których naród nie może zatracić! Nigdy o tym nie zapominajmy…

 

 

 

Braterstwo Polsko-Rosyjskie

 

Piotr Bolo Radtke

Zobacz również:

USA „ukarzą" za biznes z Rosją
Polska za budową gazociągu, który pozwoli zastąpić rosyjski gaz
Tagi:
USA, Rosja, Polska
Standardy społecznościDyskusja
Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
  • Komentarz