16:03 23 Lipiec 2018
Na żywo
    Braterstwo Polsko — Rosyjskie

    Wspólne działania polskiej i rosyjskiej organizacji dla przyjaźni i pokoju

    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    Krótki link
    Piotr Radtke
    8654

    Społeczeństwo musi mieć dostęp do obiektywnych informacji, aby móc analizować to, co naprawdę się dzieje.

    16 kwietnia br. Braterstwo Polsko — Rosyjskie wspólnie z organizacją społeczną Kaliningrad — Świnoujście — Olsztyn organizuje konferencję okrągłego stołu dotyczącą stosunków polsko — rosyjskich oraz sposobu poprawy relacji między naszymi państwami. Jest to apolityczna misja naszych organizacji, aby stanąć naprzeciw zakłamanej propagandzie, która wskutek agresywnej polityki państw zachodnich wciąga państwo Polskie do brudnej gry godzącej w uczucia wielu Polaków i Rosjan, przyjaźnie do siebie nastawionych.

    Cała ta machina kłamstwa i prowokacji pcha Polskę na pierwsza linię ognia! My Polacy mamy być głównym ogniskiem zapalnym na drodze Moskwa – Waszyngton. Jesteśmy sprytnie wykorzystywani i sterowani przez marionetkowy rząd, który nie zdaje sobie sprawy, że jest jedynie narzędziem w rękach sił, które nie będą miały żadnych skrupułów, aby cały nasz naród poświęcić dla swoich celów stawianych ponad pokój i życie ludzkie. Polska ma się bić za Amerykę! Polska ma być wrogiem Rosji! Polska ma być amerykańskim poligonem, drugim Irakiem i Syrią. Wbija się Polakom do głów zagrożenie, jakim jest widmo wojny ze strony Federacji Rosyjskiej.

    Narastająca fobia ogólnonarodowa jest czynnikiem wywołanym na skalę masową, aby w odpowiednim momencie wykorzystać to przeciwko naszym wschodnim sąsiadom. My Polacy mamy ginąć w imię jakich wartości!? W imię geopolitycznego szaleństwa Stanów Zjednoczonych!? Gdzie nie postawią swojej nogi wszędzie śmierć i krew niewinnych ludzi. Szukają rynku zbytu i sposobów do napędzania swojej gospodarki. Ich gospodarka karmi się wojną! Wojna to ich chleb powszedni, bo jak nigdzie indziej na świecie to właśnie w Stanach Zjednoczonych Ameryki system oligarchiczny, w dziewięćdziesięciu pięciu procentach zasiadający w rządzie, stanowią ludzie powiązani ze sobą interesami. Przemysł zbrojeniowy to główny element napędzający ich gospodarkę. Dlatego prowadzenie wojen i wojenek leży w interesie tych panów świata. Raz po razie, sukcesywnie państwo po państwie wciągają do swojej gry narody, które będąc słabej wiary we własne siły, pokładają nadzieję w kłamliwych słowach niosących nadzieję, która od samego początku zwiastuje zgubę i pcha w przepaść.

    Ta machina zaczęła właśnie swoje dzieło zniszczenia w Polsce. Nikt tego nie widzi, bo i widzieć nie umie. My im jednak ułatwiamy zadanie, ponieważ żyjemy Ameryką! Kochamy wszystko, co amerykańskie! Począwszy od dolarów, które przysłaniają oczy pachołkom pchającym nasz kraj do wojny, patrzącym tylko i wyłącznie na swoje dobra materialne. Zapraszamy ich do nas, wręcz błagamy o to, otwieramy granice wpuszczamy ich zagony pancerne na nasze ziemie. Tylko, przed czym oni mają nas bronić!? To nic innego jak prowokacja wymierzona w kierunku Federacji Rosyjskiej. Kreujemy na wroga Rosję, a nie widzimy realnego wroga państwa polskiego. Realnym zagrożeniem jest banderowska, faszystowska Ukraina, która nie kryje swoich ultranacjonalistycznych wrogich zamiarów. Szukamy tam, gdzie nie ma naszych przeciwników.

    Tylko spróbujmy się przeciwstawić. Zaraz usłyszymy głos „Wuja Sama”, który okrzyknie nas bez wahania terrorystami, jak zwykli to robić w wielu innych przypadkach. Włazimy im buciorami w tyłki, aż nam to bokiem wyjdzie. Myśleć! Myśleć nam trzeba, jak na słowiański naród przystało. Nie szukajmy wrogów tam, gdzie ich nie mamy i nie szukajmy przyjaciół tam, gdzie ich nie mamy. Sojusznicy? Nasi Sojusznicy? Przyjaciele? Proszę spytajcie przeciętnego Amerykanina, gdzie leży Polska, oni nie znają Polski, mylą nas z Holandią lub Belgią. Jesteśmy dla nich małą kropką na mapie świata. Jesteśmy dla nich dzikim krajem. Polacy do dzisiaj, aby wjechać do USA, muszą ubiegać się o wizę. To nie kwestia formalności. Oni nas po prostu, traktują jako niestabilny kraj, nie ufają nam i mają nas za dzikusów!

    Terytorium państwa polskiego stanowi jedynie przyczółek, bazę wypadową na Rosję, a my, mięso armatnie, mamy im służyć, i sami się o to prosimy. Albo ruszymy głowami albo kamień na kamieniu po nas nie zostanie! Często rozmawiam z ludźmi poniekąd wykształconymi i aż we łbie mi się nie mieści, jak mają zryte berety przez propagandę, całkiem inteligentni pozornie ludzie. Zieją nienawiścią do Rosji, ale nie potrafią merytorycznie odpowiedzieć, dlaczego. To klasyczne przykłady rusofobów manipulowanych kłamliwymi przekazami medialnymi wpajanymi latami. Z takimi ludźmi naprawdę ciężko rozmawiać i w większości to zabetonowane mózgi, jednak spory procent jest intelektualnie możliwy do zrehabilitowania.

    Dlatego tak ważne jest organizowanie konferencji edukacyjnych, których celem jest nie nawracanie, ale kształtowanie w ludziach prawdziwego oblicza świata widzianego przez pryzmat Polski i Rosji. Społeczeństwo musi mieć dostęp do obiektywnych informacji, aby móc analizować to, co naprawdę się dzieje. Nie jest to łatwe zadanie, ale konieczne do ratowania tego, co jeszcze prozachodnia zakłamana propaganda do cna nie wypaliła w naszym narodzie. Następnym etapem przeciwstawiania się reżimowi proamerykańskiemu będzie udział Braterstwa Polsko – Rosyjskiego pod koniec kwietnia 2018 r. w Drogach Zwycięstwa, rajdzie motorowym organizowanym przez Nocne Wilki. Jesteśmy tam odpowiedzialni za umundurowanie i ceremoniał.

    To bardzo ważna i zaszczytna funkcja, której stawimy czoła już trzeci rok z rzędu. To wspaniała idea oddawania hołdu na pomnikach poległych bohaterów Armii Czerwonej i innych armii sojuszniczych walczących z faszystowską zarazą. Drugim ważnym elementem rajdu jest symbol więzi narodów pragnących pokoju i życia w przyjaźni. Niestety Polska jako jedyny kraj w Europie, uznana za wielkiego przeciwnika rajdu, utrudnia nam wykonanie zadania. Nocne Wilki już kilka lat niewpuszczane są na terytorium Polski pod pretekstem zagrożenia dla ładu publicznego, co tylko stanowi wymówkę, aby uniemożliwić obywatelom Federacji Rosyjskiej wjazd na terytorium Rzeczypospolitej i oddać część swoim bohaterom wyzwolicielom.

    „Dzień Obrońcy Ojczyzny” w Kaliningradzie, część II
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    W innych krajach ten problem nie istnieje. W jakim stopniu polityka wpływa na zwykłych ludzi, uwidocznia to zachowanie polskiego rządu, który ma za nic uczucia zwykłych ludzi pragnących jedynie pomodlić się na grobach swoich dziadków, którzy przelali krew i polegli za naszą wolność. Mamy głęboką nadzieję, że w bieżącym roku ministerstwo podejmie właściwą decyzję i nie będziemy mieli, jak w latach ubiegłych, do czynienia z międzynarodową kompromitacją uwypuklająca rusofobię na szczeblu ministerialnym.

    Przedsięwzięcia wyżej wymienione wymagają ogromnych nakładów finansowych. W minionym roku wszystkie zadania wykonaliśmy w stopniu celującym. Rok 2018 przyniósł nam pasmo donosów i ataków na Braterstwo Polsko – Rosyjskie. Wszystkie kontrole, łącznie z Urzędem Skarbowym i anonimowymi atakami personalnymi na zarząd BPR i nasze rodziny, przeszliśmy bez szwanku. Potem nastąpiła cisza przed burzą. Wznowienie represji objawiło się falą kontroli ze strony służb. Niespodziewane i zapowiedziane wizyty do ludzi wspierających Braterstwo. Kontrole przez urzędników państwowych miały na celu odstraszyć potencjalnych darczyńców Braterstwa.

    Delegacja Braterstwa Polsko-Rosyjskiego w Serbii
    © Fotografie od blogera Piotr Radtke
    W dużej mierze efekt był osiągnięty, jednak również w wielu przypadkach efekt odwrotny od oczekiwanego. Nie boimy się takich metod i będziemy dalej robić to, co do nas należy. Nie mamy nic do ukrycia, jesteśmy otwarci i działamy na poziomie ludzkim. Głównym naszym celem jest pokój i propagowanie przyjaźni polsko – rosyjskiej. Jeżeli to panom z „ABWERY” się nie podoba to ich problem.

    Dlatego apelujemy do wszystkich członków oraz sympatyków Braterstwa Polsko – Rosyjskiego. Nie lękajcie się tych podejrzanych panów i róbcie swoje. Jedyne, co mogą, to pomachać szmatami nam przed oczami. Niech sami zrobią sobie rachunek sumienia, po której są stronie i czy nie uderzają w prawdziwe polskie struktury. Czas pokaże. Wszystko to, co zamierzamy i planujemy, uwarunkowane jest Waszą pomocą i zaangażowaniem. Organizacja Braterstwa Polsko — Rosyjskiego utrzymuje się z ofiarności ludzi. Jeżeli nie będziecie nas wspierać i dacie się zastraszyć, wtedy nasze działania, idea i to, w co wierzymy, legnie w gruzach.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Zobacz również:

    Istniejemy w Polsce i przeciwdziałamy rusofobii. Czy się nie boimy?
    II Zlot Braterstwa Polsko-Rosyjskiego. Walka z rusofobią - walka z wiatrakami?
    Na szczytach rusofobii
    Sprawozdanie merytoryczne stowarzyszenia „Braterstwa Polsko–Rosyjskiego”
    Braterstwo Polsko-Rosyjskie w Moskwie
    W Braterstwie Polsko-Rosyjskim głosimy pokój
    II Zlot Braterstwa Polsko-Rosyjskiego za nami!
    „Polska rusofobia jest cyniczną grą polityczną”
    II Zlot Braterstwa Polsko-Rosyjskiego
    Tagi:
    polityka, współpraca, rusofobia, Nocne Wilki, Braterstwo Polsko-Rosyjskie, Piotr Radtke, USA, Rosja, Polska
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz