04:35 18 Październik 2018
Na żywo
    Śledztwo w sprawie otrucia Siergieja Skripala

    Ludy małe i nieszczęśliwe to przedmiot umiłowania Rzymian

    Krótki link
    Aleksander Kwaśniewski
    Sprawa otrucia Siergieja Skripala (98)
    2380

    Ofiarami „Nowiczoka” są Julia Skripal, Władimir Putin i Rosja oraz grupa „ludów małych i nieszczęśliwych”.

    Julia Skripal
    © AP Photo / Yulia Skripal/Facebook
    Gdybyśmy w tytułowej frazie — sformułowanej przez Tacyta — Rzymian zmienili na Amerykanów, to mimo upływu dwóch tysięcy lat, jej aktualność pozostawałaby niezmienna. Inna fraza zaczerpnięta od tegoż Tacyta nie wymaga już żadnych korekt: „Zmieniają kraj w pustynię i mówią, że przynieśli pokój”- czyż ktoś zaprzeczy jej aktualności? Czyż Tacyt, charakteryzując Rzymian, nie antycypował charakteru Stanów Zjednoczonych, choć nigdzie nie dostrzegłem aby antycypował Stany Zjednoczone jako takie.

    Wychodząc z tego punktu widzenia można wysunąć wniosek, że relacje polityczne mają wartość trwałą, a zmiany dotyczą jedynie podmiotów, bowiem podmioty się zmieniają a przedmioty niczym constans trwają na swoich pozycjach odpowiadając swoim definicyjnym znaczeniom. Moje odniesienie  się do zamierzchłej przeszłości było podyktowane konfliktem/sporem, który rozgrywa się w ostatnich dniach między Rosją a  Zachodem, a dotyczy tzw. sprawy Skripalów.

    Dzień Obrońcy Ojczyzny, Władywostok
    © Sputnik . Witalij Ankow
    Podając wcześniejszy przykład, chciałem wywieść wniosek, że na przestrzeni lat, tysięcy lat, przy zmieniających się podmiotach polityki międzynarodowej, przedmioty sporów pozostają te same i sposób ich rozwiązywania pozostaje ten sam. Bo czyż nie jest prawdą, że współcześni Rzymianie tj. Amerykanie są „miłośnikami” ludów małych i nieszczęśliwych. Jest tak i pozostaje to poza dyskusją. Czy nie jest prawdą, że Amerykanie zmieniają kraje w pustynie i mówią, że przynieśli pokój – Jugosławia, Irak, Libia, Syria to przykłady z ostatnich lat.

    Przykłady zapewne nie trafią w gusta tych, co to za przypodobanie się i uzyskanie łaski mocniejszego są w stanie wyprzeć się ojca i matki swojej, ale to zupełnie inna kwestia. Jest to odrębny gatunek ludzi, który istnieje w każdej narodowości, z tą różnicą, że procentowo liczy się go w różnych wielkościach. „Ludy małe i nieszczęśliwe” kochają ludy silne, bo dla małych i nieszczęśliwych, każda siła wiąże się nierozerwalnie z mądrością, a cóż bardziej budującego własne ego jeśli nie możliwość bycia po jednej stronie z silnym i „mądrym”

    To, że za „sprawą Skripalów” stoi CIA, nie budzi żadnych wątpliwości, pytanie pozostaje tylko, jaki jest cel. To, że „ludy małe i nieszczęśliwe” solidaryzują się faktycznie ze Stanami Zjednoczonymi, nie z Wielką Brytanią także pozostaje poza wszelką wątpliwością. To, że „wolne media” przedstawiają próbę otrucia szpiega jako atak chemiczny na Wielką Brytanię nie jest szyte „grubymi nićmi”, ale powrozami. To, że środek służący do otrucia jest rosyjski, ponieważ pani Premier May nadała mu rosyjsko brzmiącą nazwę „Nowiczok” jest tak samo prawdziwe, jak to, że atak terrorystyczny w tokijskim metrze został dokonany przez Republikę Federalną Niemiec, bo gaz sarin, którym dokonano ataku, został odkryty w Niemczech. Nie ważne, że sarin odkryto w 1939 roku a „Nowiczoka” być może w Związku Radzieckim. 

    Można szukać innych i trafniejszych paraleli, ale sprawa jest zbyt poważna, aby obrócić ją w żart. „Ludy małe i nieszczęśliwe” mają swoje pięć minut a dodatkowo mogą grzać się w promieniach swoich pryncypałów i krzyczeć tak głośno ku radości pryncypała, że owemu pozostaje tylko łagodzić nastroje. Pryncypał bowiem wie, że za kilka ciepłych słów w stylu: „Nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak nielicznym” — mali i nieszczęśliwi pójdą w przysłowiowy ogień.

    MSZ Rosji
    © Sputnik . Natalia Seliverstova
    Mała to zapłata i wątpliwe uznanie, ale „ludy małe i nieszczęśliwe” są tak „szlachetne”, że nigdy za swoje poświęcenie nie żądają zapłaty, bo samo spojrzenie Wielkiego w ich stronę jest aż nadto wielkim wyróżnieniem. Iluż to Polaków utopiło się bezsensownie, chcąc zademonstrować Napoleonowi, że do przejścia rzeki nie jest im potrzebny most stojący nieopodal.

    Ofiarami „Nowiczoka” są Julia Skripal, Władimir Putin i Rosja oraz grupa „ludów małych i nieszczęśliwych”, z tym, że Julia Skripal wraca do zdrowia, Władimir Putin i Rosja  wrócą na należne im miejsce, tylko „ludy małe i nieszczęśliwe” tkwią wciąż w tym samym miejscu i mimo upływu czasu, zmieniających się okoliczności, ciągle żyją w poczuciu fałszywej wolności, którą wyrażają złośliwością zza pleców silniejszego i w mentalnej niewoli, której dowodem są pochlebstwa, którymi obdarzają swoich pryncypałów.

    Skripala nie wymieniam wśród ofiar, bo biorąc „srebrniki” sam się uprzedmiotowił i powinien liczyć się z konsekwencjami. 

    Beneficjentami — niewątpliwie — są Stany Zjednoczone, bowiem pokazały, że ich wpływy w Europie i nie tylko są ogromne oraz elity brukselskie, które dały jasny sygnał, że Wielka Brytania poza Unią Europejską sobie nie poradzi, a  Brexit, czyli rozwód musi być na kształt francuskiego „cohabitation” czyli osobno ale razem.

    „Stracili dobrą okazję, aby siedzieć cicho”, powiedział w stosownym momencie Jacques Chirac i jak pokazała przyszłość, że to on miał rację, choć „ludy małe i nieszczęśliwe” 15 lat później nadal twierdzą, że racja jest po ich stronie, ponieważ dla nich nie istnieją dowody, dla nich wystarczającym dowodem jest pozycja oskarżyciela. Im bardziej są od niego zależni tym bardziej mu wierzą.

    Tam gdzie brakuje rozumu, pozostają jedynie cuda a tam gdzie są cuda po cóż rozum.

    Poglądy autora mogą być niezgodne ze stanowiskiem redakcji.

    Tematy:
    Sprawa otrucia Siergieja Skripala (98)

    Zobacz również:

    Trump przegrał wojnę w Syrii
    „Rosjanie zapłacą". Nowa wojna wisi w powietrzu?
    Palisz e-papierosy? Musisz to wiedzieć
    Tagi:
    Julia Skripal, Siergiej Skripal, Wielka Brytania, USA, Rosja
    Standardy społecznościDyskusja
    Komentarz przez FacebookKomentarz przez Sputnik
    • Komentarz